|
|
|
rodzinny porod 2 lat(a), 2 mies. temu
|
|
|
witam wszystkie mamusie
mam takie pytanko odnosnie porodu z mezem, narzeczonym czy poprostu ojcem dziecka. moj mezczyzna bardzo upiera sie zeby byc ze mna przy porodzie ale ja mam do tego pewne obawy chodzi o to ze on w takich sytuacjach bardziej mnie irytuje niz pomaga np. na pierwszysm usg ze stresu albo jakiegos innego powodu nie moglam przestac sie smiac jak lekarz chcial przystapic do badania wiem ze to dziwne ale to co wtedy uslyszalam od niego to "jak sie uspokoisz to ci cos kupie" bardzo mnie poruszyl tym tekstem zwlaszcza ze nie jestem dzieckiem i nie trzeba mnie przekupywac mieszkamy razem wiec jak cos potrzebuje albo chce to nie musze o to prosic poprostu sobie kupuje. ale chodzi o to ze nie chcialabym uslyszec czegos podobnie glupiego podczas porodu. a druga sprawa jest taka ze ostatnio nam sie nie uklada a wlasciwie od czasu kiedy zaszlam w ciaze. czesto sie klucilismy nie raz bylismy juz "na krawedzi" uswiadomilam sobie jak malo wiem o tym czlowieku jak bardzo potrafi byc nieodpowiedzialny i malo myslacy. ja nie wiem czy bede potrafila byc z kims takim zwlaszcza ze mnie wychowano zupelnie inaczej mezczyzni w mojej rodzinie najpierw widzieli obowiazki potem rozrywke a tu jest odwrotnie. nie potrafie go zrozumiec zle mi z tym ale coraz czesciej mam go dosc. dlatego nie wiem czy powinnam sie zgodzic zeby byl przy porodzie z jednej strony wiem ze to jego dziecko ale z drugiej strony... nie wiem co o tym myslec moze ktoras z was byla w takiej sytuacji?
|
|
|
|
|
|
|
|
O:rodzinny porod 2 lat(a), 2 mies. temu
|
|
|
Nie bylam w takiej sytuacji, ale napewno polecam porod rodzinny. Musisz z partnerem to przedyskutowac, bo tak jak pisalas to jest rowniez jego dziecko... Jesli jednak dojdziecie do wniosku, ze nie bedzie go przy porodzie to polecam, zebys miala kogos bliskiego przy sobie (moze przyjaciolke)- naprawde to pomaga!!! A moze jak bylby przy porodzie wkoncu by sie zmienil- zobaczylby co to znaczy urodzic dziecko i wtedy mialabys w nim wiecej wsparcia... Jak juz pisalam musicie pogadac tak od serca...
|
|
|
|
|
|
|
|
O:rodzinny porod 2 lat(a), 2 mies. temu
|
|
|
Poród dla kazdej kobiety to jest wielkie przezycie i w takiej chwili powinnaś mysleć o sobie i o dziecku a nie jak zachowa się Twój partner Popieram Age musisz sobie z nim powaznie porozmawiac i przedyskutować to
|
|
|
|
[url=http://www.zapytajpolozna.pl] [img]htt
|
|
|
|
O:rodzinny porod 2 lat(a), 2 mies. temu
|
|
|
dziewczyny mają rację odnośnie rozmowy; jeśli macie możliwość uczestniczenia w zajęciach w szkole rodzenia, to polecam, daje to matce i ojcu obraz tego jaka jest jego rola przy porodzie. ja rodziłam z mężem, było to cudowne przeżycie ale ja wiem że mogę na nim polegać w każdej sytuacji. moje zdanie jest takie, że poród z ojcem dziecka to wspaniałe przeżycie ale nie dla każdej pary, to Ty powinnaś zdecydować czy chcesz żeby tam był; jeśli jego obecność ma Ci utrudniać to lepiej weź ze sobą przyjaciółkę; poród to wspaniałe przeżycie ale też dość trudny czas dla kobiety i powinnaś zrobić tak żebyś Ty czuła się komfortowo i bezpiecznie.
|
|
|
|
|
Mirella
Klaudia - najcudniejsze dziecię na świecie
mistrzyni słowa
Posty: 3854
|
|
O:rodzinny porod 2 lat(a), 2 mies. temu
|
|
Mnie się wydaje, że jak kobieta jest w ciąży to facet trochę głupieje, bo sobie uświadamia, że właśnie mu się swoboda mocno ograniczy, że wszystko się zmieni, i niestety nie każdy sobie z tym daje radę.
Chyba tak właśnie jest z Wami, sama mówisz że zmieniło się odkąd jesteś w ciąży.
A z porodem to jest tak, ze lepiej być z kimś, ktoś jest potrzebny nawet z technicznego punktu widzenia, żeby miał oczy i uszy otwarte, szczególnie pod koniec jak kobieta jest wykończona. Z facetem musisz pogadać, spokojnie ale stanowczo, fajnie że chce przy tym być, ale musi zrozumieć, że to Ty ustalasz zasady gry. Ma być tak jak Ty chcesz, on ma być po to żeby Ci pomóc, to nie jest jego dzień. Być może takie wspólne rodzenie pozwoli Wam łatwiej wejść we wspólne rodzicielstwo 
|
|
|
|
|
|
|
|
O:rodzinny porod 2 lat(a), 2 mies. temu
|
|
|
ja niestety rodziłam sama choc w planach mial odbyc sie porod rodzinny..i bardzo zaluje ze nie bylo ze mna w tej pieknej chwili meza..bardzo go potrzebowalam:(i przyznam ze gdy bylam w ciazy "dawał mi w kosc"
|
|
|
|
|
|
|
|
O:rodzinny porod 2 lat(a), 2 mies. temu
|
|
|
Ja rodziłam z mężem i jestem/byłam szczesliwa z tego powodu że w tak ważnej chwili byliśmy razem A co do dawania w kość w ciąży o raczej ja byłąm tą "złą"
|
|
|
|
[url=http://www.zapytajpolozna.pl] [img]htt
|
|
|
|
O:rodzinny porod 2 lat(a), 2 mies. temu
|
|
natmur11 napisał:
(...) a druga sprawa jest taka ze ostatnio nam sie nie uklada a wlasciwie od czasu kiedy zaszlam w ciaze. czesto sie klucilismy nie raz bylismy juz "na krawedzi" uswiadomilam sobie jak malo wiem o tym czlowieku jak bardzo potrafi byc nieodpowiedzialny i malo myslacy. ja nie wiem czy bede potrafila byc z kims takim zwlaszcza ze mnie wychowano zupelnie inaczej mezczyzni w mojej rodzinie najpierw widzieli obowiazki potem rozrywke a tu jest odwrotnie. nie potrafie go zrozumiec zle mi z tym ale coraz czesciej mam go dosc. dlatego nie wiem czy powinnam sie zgodzic zeby byl przy porodzie z jednej strony wiem ze to jego dziecko ale z drugiej strony... nie wiem co o tym myslec moze ktoras z was byla w takiej sytuacji?
naprawde ciezka decyzja, ale ja mysle ze moze byc wrecz przeciwnie niz myslisz, porod moze was do siebie bardziej zblizyc. jak on naoglada sie ile ty musialas sie nacierpiec, i wkoncu zobaczy maluszka...
ja tez mialam watpliwosci co do porodu rodzinnego, ale bardzo sie ciesze ze moj chlopak byl tam ze mna i widzial na wlasne oczy ze nie jest tak przyjemnie jak w TV pokazuja  widzialam jego przerazenie w oczach jak 12 godz z bolami lezalam, jego bezsilnosc  i teraz po czasie mysle ze dobrze mu tak dlaczego kobieta ma tylko cierpiec !
moj jest niby twardy, niewzruszony, ale jak po CC przyniesli mu naszego synka dzwonil zaraz do domu i plakal przez sluchawke ze juz ma syna (oczywisie nie przyznal mi sie do tego , tylko tesciowa mi to opowiadala )  .
|
|
|
|
Ostatnio zmieniany: 2010/02/23 09:59 Przez kasiora.
dla innych jestes tylko dzieckiem a dla mnie jestes calym swiatem!
|
jedynaczka
mamuśka <niezbyt św.> Mikołaja ^^
gadatliwa
Posty: 896
|
|
O:rodzinny porod 2 lat(a), 2 mies. temu
|
|
a mnie sie wydaje że musisz się mocno nad tym zastanowić.. masz jeszcze chwile czasu!
wiadomo że obecność bliskiej osoby przy porodzie dużo daje, ale jest to czas bardzo stresujący więc jeśli miałabyś się dodatkowo stresować jeszcze przez obecność ojca dziecka to byłoby nie za dobrze!
musisz mu wytłumaczyć tak normalnie i na spokojnie że wolałabyś być sama.
Moge Ci powiedzieć że u mnie w związku też wogóle sie nie układało przez całą ciążę było źle. Już też myśleliśmy że nie wytrzymamy ze sobą, ale sie udało i teraz jesteśmy na prawde szczęśliwą rodziną! Trzymam za Was kciuki !! 
|
|
|
|
|
|
|
|
O:rodzinny porod 2 lat(a), 2 mies. temu
|
|
nie jest tak źle. Byłem obecny przy porodzie swojego syna i jakoś żyję  Ale nie chcę wypowiadać się za wszystkich facetów, bo nie wiem, jak Twój zareaguję. Ze swojej strony tylko zapewniam, że to bardzo piękna chwila jest.
czesc wpisu zostala usunieta.
prosze nie reklamowac innego forum o tej samej tematyce. MODERATOR.
|
|
|
|
Ostatnio zmieniany: 2010/02/23 16:44 Przez kasiora.
|
|
|
|
O:rodzinny porod 2 lat(a), 2 mies. temu
|
|
|
ja nie wyobraża, sobie porodu bez mojego D. podziwiam kobietki, które rodzą same z własnego wyboru
|
|
|
|
|
|
|
|
O:rodzinny porod 2 lat(a), 2 mies. temu
|
|
|
jednak wsparcie drugiej osoby w tak pieknym momencie jest bardzo istotne.moze warto pozwolic by byl przy tobie
|
|
|
|
|
|
|
|
O:rodzinny porod 1 Rok, 8 mies. temu
|
|
|
Bardzo zależy mi na porodzie rodzinnym (mojemu partnerowi chyba też hehe). Kiedy muszę o tym powiedzieć swojemu ginekologowi? Chdzi o to, czy powinnam to ustalić z lekarzem dużo wcześniej?
Mój ginekolog przyjmuje obok szpitala w którym będę chciała rodzić (nie chodzę do niego prywatnie). Nie wiem czy jest jakaś rezerwacja sali rodzinnej? Choć przecież trudno zarezerwować salę, skoro termin porodu jest datą ruchomą.
Poza tym, czy poród rodzinny coś kosztuje?
|
|
|
|
|
|
|
|
O:rodzinny porod 1 Rok, 8 mies. temu
|
|
|
co szpital to inne zasady; zapytaj o to lekarza prowadzącego albo przejdź się na porodówkę i tam o wszystko wypytaj
|
|
|
|
|
|
|
|
O:rodzinny porod 1 Rok, 8 mies. temu
|
|
A czy partner będzie mógł być przy mnie od samego początku, jak tylko przyjadę do szpitala i okaże się że faktycznie rodzę?
Mam też takie pytanie odnośnie sali porodowej - czy znajdują się w niej takie rzeczy jak piłka do kołysania się, drabinki i inne przydatne sprzęty? To też pewnie zależy od szpitala. Chyba muszę się wybrać na zwiady   ale czy to jeszcze nie za wcześnie? Z drugiej strony wolałabym się dowiedzieć co i jak 
|
|
|
|
|
|