To co tu napiszę kieruję głównie do kobiet, które karmią i uważają to za świetną antykoncepcję

A przynajmniej w ciągu pierwszych 4 miesięcy

(a wiem ze takie są, może nie koniecznie tu na forum).
Tak więc mam 8-miesięczną córeczkę Zuzię. Okazało się, ze jestem w 21 tygodniu ciąży! Szok! Zero objawów, zero mdłości, dolegliwości ciążowych, ZERO OKRESU!!! Ostatnią miesiączkę miałam przed porodem Zuzanki

Jak dowiedziałam się o ciąży skoro nic na to nie wskazywało? A tak, ze moja kruszyna postanowiła zdradzić swoją kryjówkę porządnym kopniakiem! Oczywiście wcześniej coś czułam tam ale nie spodziewałam się ze to dziecko, może jelita...? No wiecie, jak nie jest się w ciąży to po co czekać na ruchy dziecka? Chyba logiczne, nie? A zgaga? Przecież inni też mają zgagę i nie są w ciąży (szczególnie mowa tu o naszych panach).
Więc poszłam do lekarza, okazało się (przez badanie ginekologiczne) ze jest to 20 tydzień, USG za dwa dni to potwierdziło i pokazało ze między moimi dziećmi będzie rok różnicy

Termin mam na 3 lipca wg USG a z Zuzią miałam termin na 3 lipca wg OM (urodziłam22 czerwca).
Oczywiście mimo, ze lekarz powiedział żebym odstawiła dziecko od piersi bo już jest duża i takie tam, nie zrobiłam tego bo to ma być nasza decyzja a nie przymus itd.
Będziemy się dalej karmić

Dziecko jak najbardziej planowane. Szok był z tego powodu, ze tak szybko się udało no i że ciąża bez okresu?

Może jest tu ktoś jeszcze kto karmi piersią a jest w ciąży?
Pozdrawiam wszystkich gorąco!