|
|
|
PRACA 2 lat(a), 7 mies. temu
|
|
|
Nie pracowałam od czasu jak wiedziałam, że jestem w ciązy ( i to podwójnej).
Wszystko zalezy od bezpieczeństwa w pracy- moja raczej do takich sie nie zalicza i miałam ten komfort że mogłam spokojnie byc na zwolnieniu lekarskim.
Dobrze jest jak kobiety pracuja w ciązy tylko dlatego, ze chcą tego same, albo że nie ma wskazań do bycia w domu; gorzej gdy muszą! bo boją się o utrate stanowiska.
|
|
|
|
|
|
|
|
O:PRACA 2 lat(a), 7 mies. temu
|
|
Ja niestety od początku ciąży nie pracuję. Kończyłam studia, wyszłam za mąż i zaszłam w ciążę. Nie zdążyłam podjąć swojej pierwszej pracy. Z resztą musiałam się przeprowadzić a w nowym mieście niestety nie było dla mnie wolnego stanowiska. Od kilku miesięcy siedzę w domu i muszę przyznać, że to jest STRASZNE!!!! Gdybym mogła popracowałabym pierwszych kilka miesięcy. Zachęcam wszystkie młode mamy by nie rezygnowały z pracy. Siedzenie w domu w pewnym momencie staje się zmorą i doprowadza do uczucia bezużyteczności. 
|
|
|
|
|
|
|
|
O:PRACA 2 lat(a), 7 mies. temu
|
|
Jest różnie, proszę mi uwierzyć, Ja kiedy to byłam w ciąży odbywałam bardzo ciężki staż, z którego nie mogłam zrezygnować, bo starałam się o niego bardzo długo, przeszłam mnóstwo szkoleń i wiele poświęciłam. Staż - to była praca non stop, jak się źle czułam, to słyszałam: " ciąża to nie choroba", marzyłam wtedy o wolnym czasie, spędzaniu czasu na forach dla przyszłych mam, marzyły mi się wędrówki po sklepach, oglądanie tych maleńkich ubranek, wybieranie wózka, czytanie poradników, a nie miałam na to czasu. Do końca nie żałuję że pracowałam, bo zaliczyłam ciężki staż i to ciąży, kończyłam go z duuużym bruzcholcem ale obiecałam sobie, że przy następnej ciąży, będę więcej odpoczywać i skupiać się na tym wspaniałym czasie jakim jest BYCIE W CIĄŻY
Dlatego uważam też... że praca VS wolne, to zależy od osobowości, temperamentu i pewnych wyobrażeń 
|
|
|
|
Mama 17-miesięcznego maluszka, namiętnie połykająca kwas foliowy by synek miał siostrzyczkę lub braciszka  Tak było kiedyś - teraz już z dwójeczką pod pachą 
|
|
|
|
O:PRACA 2 lat(a), 6 mies. temu
|
|
To moja pierwsza ciąża.  Jestem dość młodą osobą, młodą położną w dodatku, która nie zdążyła poznać co to praca. Wyobrażałam sobie, że siedzenie w domu to będą właśnie te chwile biegania po sklepach, kupowania ciuszków, wybór wózka, łóżeczko, pokój dziecięcy itd itd...tymczasem mając tyle wolnego ja mogłabym zrobić to w tydzień. Chce też, żeby mój mąż miał w tym wszystkim swój udział i nie mogę rezerwować dla siebie wszystkich tych przyjemności. Dlatego czasami moje oczekiwania na synka sprowadzają się pospolicie do siedzenia i nic nie robienia. Tak jak mówiłam ciąża do tej pory była dla mnie znana ale od drugiej strony. Teraz widzę wiele rzeczy trochę inaczej i wiem, że będąc w kolejnej, postaram się ułożyć pewne sprawy inaczej niż teraz.  I niech mi ktoś powie, że własne doświadczenia nie uczą najlepiej?! 
|
|
|
|
|
|
|
|
O:PRACA 2 lat(a), 6 mies. temu
|
|
ja nie pracowalam w ciazy juz od czwartego miesiaca.
na poczatku sie ciesylam ze nie musze isc do pracy ze sie wkoncu wyspie poleniuchuje... tak bylo pierwszy miesiac, pozniej z nudow nie wiedzialam co z soba zrobic! "wiec tak nie dobrze i tak zle" 
|
|
|
|
dla innych jestes tylko dzieckiem a dla mnie jestes calym swiatem!
|
|
|
|
O:PRACA 2 lat(a), 6 mies. temu
|
|
Ja też jeste młodą osóbką, ale pracuje jak narazie super znosze ciąze ale i tak miesiąc przed porodem planuje zwolnienie mimo tego e nie mam cięzkiej pracy wole byc w domu i się dobrze przygotować. 
|
|
|
|
|
lucjana
|
|
O:PRACA 2 lat(a), 5 mies. temu
|
|
|
ja jestem w 38 tc, nadal pracuję, dojeżdżam do pracy pociągiem, podróż w obie strony zajmuje mi 2 godziny, 8 godzin w pracy przed komputerem, lekarz prowadzący nie chce mi doać zwolnienie, twierdzi że nie ma takiego obowiązku. czuję się coraz gorzej,wybieram się do internisty i myślę że bez problemu dostanę to zwolnienie i chociaż troszkę odpocznę przed porodem
|
|
|
|
|
|
|
|
O:PRACA 2 lat(a), 5 mies. temu
|
|
lucjana naprawde staraj sie o to zwolnienie, wypoczynek ci sie przyda bo pozniej jak maluszek sie urodzi bedziesz musiala byc w gotowosci 24h.
pozdrawiam 
|
|
|
|
dla innych jestes tylko dzieckiem a dla mnie jestes calym swiatem!
|
|
|
|
O:PRACA 2 lat(a), 4 mies. temu
|
|
Pracować czy nie pracować - zgodzę się z opinią, że zależy to wyłącznie od kobiety, oczywiście pod warunkiem, że w swoim działaniu kieruje sie ona zdrowym rozsądkiem i troską o zdrowie Maluszka i swoje.
Jak już zaznaczałam w innych tematach tego forum, jestem dopiero na etapie planowania ciąży. Od obrony pracy magisterskiej, tj. od półtora roku, pracuję zawodowo. Niby umysłowo - jako kierownik schroniska turystycznego - ale w rzeczywistości jest to praca bardzo zróżnicowana i dość wymagająca. Pracuję więc zwykle 6 lub 7 dni w tygodniu, po co najmniej 8 - 10 godzin, zajmując się dokumentami, promocją, finansami, ale też sprzątając po gościach, którzy sa różni, piorąc, prasując, robiąc zakupy, sadząc kwiatki, odbierając telefony, wysyłając pocztę... Miałam wolny grudzień - pierwszy urlop od 1,5 roku, uwzględniający także część nadpracowanych godzin... Najgorszy jednak w tym wszystkim jest stres. Ciągle jestem pod presją - wiem, że musze się wywiązać z planu finansowego, że szef czegoś oczekuje, że Rada gminy czegoś oczekuje, że nikt mnie nie wyręczy, że trudno o prace w miejscowości, w której mieszkam, że na moje miejsce czeka 10 innych osób, że mój mąż zarabia mniej, a do spłacenia jest kilka kredytów...
A jednak jeśli zajdę w ciążę, będę się starać o zwolnienie lekarskie przynajmniej od jej połowy, a najlepiej - od razu. Bo uważam, że w tym okresie najważniejsze jest Maleństwo. Że kobieta powinna być wyspana, wypoczęta, odpowiednio odżywiona, spokojna, uśmiechnięta i zadowolona. Że powinna mieć czas na wizytę u lekarza czy fryzjera, na skompletowanie wyprawki dla Maluszka, na ugotowanie dobrego obiadu dla męża, na obejrzenie ulubionego serialu... To wszystko ma przecież wpływ na tego Ktosia, który rośnie w moim brzuszku!
Nie wierzę, że będę się nudzić w czasie takiego zwolnienia. Przeciwnie - w końcu będzie czas na to, na co zwykle go nie miałam: na przeczytanie kilku fajnych książek, w tym i tych dotyczących ciąży, połogu i opieki nad niemowlęciem, na zakończenie studiów podylomowych i - być może - podjęcie kolejnych, na zrobienie prawa jazdy, którego jak dotąd nie zrobiłam, na przejrzenie stron internetowych miliona sklepów z ubraniami i akcesoriami dla ciężarnych i dla niemowląt, na opiekę nad pieskiem, na długie spacery do lasu, na odświeżenie znajomości z przyjaciółmi, na wizyty u fryzjera i kosmetyczki, na leżenie,gapienie się w sufit i marzenie o niebieskich migdałach, na projektowanie pokoju dla Maluszka...
A przy tym zwolnienie lekarskie ciążowe jest płatne 100% (ja stracę pewnie dodatek funkcyjny, ale poza tym mogę liczyć na pełne wynagrodzenie), podobnie zresztą jak urlop macierzyński - nie ucierpi więc na nim nasz domowy budżet. No i w każdej chwili kobieta może wrócić do pracy!
Wg mnie to daje duży komfort.
|
|
|
|
|
|
|
|
O:PRACA 2 lat(a), 3 mies. temu
|
|
podobnie jak jedna z przedmówczyń, jestem świeżo po studiach i byłam jedynie na stażu
o tym, ze jestem w ciąży upewniłam się zresztą na badaniach poprzedzających staż  )))))
nie pochodziłam za długo, gdyż już na początku 12 tygodnia pojawiły się problemy i po pobytach w szpitalu lekarz zalecił leżenie, leżenie i jeszcze raz leżenie...
każda z nas ma inny organizm, inaczej odczuwa przebieg ciąży, więc chyba trudno jest odpowiedzieć na pytanie, do kiedy pracować podczas ciąży.
to zależy już od samopoczucia przyszłej mamy
|
|
|
|
Alicja ma już 16 ząbków  )
|
|
|
|
O:PRACA 2 lat(a), 3 mies. temu
|
|
|
Lucjana - duży podziw dla Ciebie. Ja jestem w 24 tc i też wciąż pracuję ale KP mówi również o tym, że kobieta w ciąży nie powinna pracować przed komputerem więcej niż 4 godziny. Ja pracuję 4 a że nie za bardzo mam co robić poza tym czasem to mogę sobie potem pojechać do domu. Nawet jeśli lekarz (o zgrozo!) nie chce dać zwolnienia to pracodawca może pójsć w takiej sytuacji na rękę.
|
|
|
|
|
|
|
|
O:PRACA 2 lat(a), 3 mies. temu
|
|
|
Ja niestety w 6 tc trafiłam do szpitala z poronieniem zagrażającym, póżniej od 4 miesiąca mogłam pracowac i skończyłam w 6 ponieważ przestałam się mieścic za fotelem. Gdybym nie miała tak wielkiego brzucha to z chęcią bym pracowała, bo nudziłam się jak mops dopóki nie zaczęły się kolejne komplikacje ;/
|
|
|
|
|
|
|
|
O:PRACA 2 lat(a), 3 mies. temu
|
|
Ja jestem w 32tyg ciąży i jeszcze pracuje. Nie wyobrażam sobie, że mogłabym siedzieć w domu i czekać czekać czekać...
Potrafię znaleźć czas na planowanie wszystkiego, zakupy dla maluszka, szykowanie się do pakowania torby do szpitala itd.
Nie potrafię siedzieć bezczynnie a praca sprawia mi wiele przyjemności i na szcęście dobrze się czuje.
Może jakoś miesiąc przed porodem trochę odpocznę 
|
|
|
|
|
|
|
|
O:PRACA 2 lat(a), 3 mies. temu
|
|
|
Ja już niebawem wracam do pracy, ale pracowałam do 7-ego miesiąca. Podziwiam Lucjane, ze tyle siedzi. Mój lekarz też nie chciał mi dać zwolnienia, ale powiedziałam, że potrzebuję odpocząć i już się napracowałam. Mam dość ciężką i odpowiedzialną pracę, co prawda przed komputerem ale jest to ciągła praca z interesantami. Kończyłam też studia, pisałam prace i się broniłam. ciąża przebiegała dobrze, ale byłam i tak wykończona. Przez ostatnie dwa miesiące przyuczanie dwóch nowych osób-nie wiadomo, która by się lepiej nadała i skutek mojej nadgorliwości jest taki, że wszystkie dostały podwyżki a ja nie bo jestem na macierzyńskim. Choćbym się miała nudzić w domu to przy następnej ciąży pójdę szybko na zwolnienie. W domu odpoczęłam, miałam czas na komputer i ogólnie ten komfort psychiczny. Ja osobiście polecam korzystanie z tego przywileju jakim jest zwolnienie.
|
|
|
|
|
|
|
|
O:PRACA 2 lat(a), 3 mies. temu
|
|
aniaw--ja tez myślałam, że się zanudzę, będę miała tyle czasu. Owszem-pierwsze dwa tygodnie i tak żyłam ciągle pracą, ale potem skupiłam się na sobie i dziecku, czytałam książki-nie tylko o dziecku, nie musiałam się zrywać wcześnie rano i wiele innych rzeczy,na które wcześniej brakowało mi właśnie czasu 
|
|
|
|
|
|