Reklama

W pomieszczeniu, w którym jest Twoje dziecko nie powinno być w zasięgu dziecka małych przedmiotów, które z łatwością mogłoby włożyć do buzi, a to grozi uduszeniem się. Jeżeli chodzi o drzwi [...]

czytaj dalej
Reklama
Reklama
Reklama

Witamy na forum Zapytaj Położną,


Poród na wesoło
(1 wejść) (1) Gość
W dółStrona: 12345
TEMAT: Poród na wesoło
#34631
dagack
gaworzenie
Posty: 53
graphgraph
Użytkownik poza Siecią Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
Płeć: Kobieta Miejsce: Kielce Urodziny: 10/09
Poród na wesoło 1 Rok, 7 mies. temu  
Z pewnością wśród Was znajdą się takie, które miały śmieszne momenty w trakcie porodu. Być może wtedy nie było wam do śmiechu, ale z perspektywy czasu zmieniłyście zdanie.
Napiszcie coś o swoich doświadczeniach. Być może przyszłym mamą nie będą, aż tak się bały porodu
 
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
#34632
Emme
Dumna mama wspaniałej córeczki Toli ^^21.11.10^^
mistrzyni słowa
Posty: 6554
graphgraph
Użytkownik poza Siecią Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
GG: 5816521 Płeć: Kobieta Miejsce: Dolny Śląsk Urodziny: 09/24
O:Poród na wesoło 1 Rok, 7 mies. temu  
Chciałam założyć taki wątek! ale zapomniałam o tym hihi
 
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
#34827
pulpecja
od 19.03.2011 r. jesteśmy w Trójkę :)
mistrzyni słowa
Posty: 1944
graphgraph
Użytkownik poza Siecią Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
GG: 8477135 Płeć: Kobieta Miejsce: Świebodzice Urodziny: 08/02
O:Poród na wesoło 1 Rok, 6 mies. temu  
ja jestem dopiero w połowie ciąży...ale opowiem o tym,jak ja się rodziłam.
to był 81 rok...w czasie akcji porodowej wysiadły w szpitalu korki, nie było prądu, światła...i moja mama rodziła mnie przy świeczce:)do dzisiaj opowiada,że bardziej krzyczała nie z bólu tylko ze strachu,że pielęgniarka oparzy ją albo mnie gorącym woskiem:)))hihi:)ale to były czasy:)
 
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
#34835
DariaEm
gadatliwa
Posty: 786
graphgraph
Użytkownik poza Siecią Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
Płeć: Kobieta Miejsce: Paryż
O:Poród na wesoło 1 Rok, 6 mies. temu  
O kurcze, ja bym sie zalamala... teraz jakby w szpitalach siadly korki to by byla katastrofa, tyle tej aparatury teraz ze ma sie czasem wrazenie ze gdyby nie ona to lekarze byliby malo potrzebni
 
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
#34842
Mirella
Klaudia - najcudniejsze dziecię na świecie
mistrzyni słowa
Posty: 3854
graphgraph
Użytkownik poza Siecią Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
O:Poród na wesoło 1 Rok, 6 mies. temu  
teraz to chyba szpitale mają zasilanie awaryjne, tak mi się wydaje
No ale poród przy swieczce to jest coś, pulpecja ze świecą Cię szukali?
 
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
#34852
pulpecja
od 19.03.2011 r. jesteśmy w Trójkę :)
mistrzyni słowa
Posty: 1944
graphgraph
Użytkownik poza Siecią Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
GG: 8477135 Płeć: Kobieta Miejsce: Świebodzice Urodziny: 08/02
O:Poród na wesoło 1 Rok, 6 mies. temu  
Mirella napisał:
No ale poród przy swieczce to jest coś, pulpecja ze świecą Cię szukali?

hihi dokładnie:)
 
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
#34869
sloneczko
W małych rączkach mieści się cała miłość.
mistrzyni słowa
Posty: 2495
graphgraph
Użytkownik poza Siecią Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
Płeć: Kobieta Urodziny: 12/12
O:Poród na wesoło 1 Rok, 6 mies. temu  
ja jak rodzilam Laure moze nie mialam jakies sytuacji do smiania sie, ale czulam sie tak bardzo wazna, kazdy przychodzil pytal jak sie czuje, dzidzie badali, moj maz caly czas siedzial przy mnie i mnie glaskal, czy przytulal czy calowal( robi to czesto fakt, ale to byla taka wyjatkowa chwila), to byly chwile dla mnie bardzo wzruszajace.

a gdy juz porod sie zaczol to wtedy niewiedzialam co mam robic czy przec czy plakac bo zaraz dzidzie zobacze czy patrzec ile jeszcze osob przyjdzie
w chwili porodu byla lekarka i polozna ale przed ta chwila jak widzieli juz glowke to dla mnie byl taki poploch nagle ktos cos robi.. wydawalo mi sie jak by 10 sob tam bylo.

ale to z ta swieczka, jejku to naprawde takich osob to ze swieczka szukac
 
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
#35568
gosia_ann
22.01.2011 ten dzień odmienił całe moje życie :)
rozmowna
Posty: 709
graphgraph
Użytkownik poza Siecią Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
Miejsce: Poznań Urodziny: 08/03
O:Poród na wesoło 1 Rok, 6 mies. temu  
Moja kuzynka urodziła się 25 grudnia 83 roku. Śmieszne, a może tragiczne było to, że lekarz miał akurat przerwę obiadową i nie chciało mu się na czas pofatygować ... mała podczas porodu wpadła do miski
 
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
#35590
Madzia89862
04-11-2009 najcudowniejszy dzień mojego życia
mistrzyni słowa
Posty: 2191
graphgraph
Użytkownik poza Siecią Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
GG: 18991726 Płeć: Kobieta Miejsce: poznan Urodziny: 01/31
O:Poród na wesoło 1 Rok, 6 mies. temu  
o kurde do ladnie gosia
 
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
#39234
gold_butterfly
budujemy zdania
Posty: 444
graphgraph
Użytkownik poza Siecią Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
Płeć: Kobieta Urodziny: 11/24
O:Poród na wesoło 1 Rok, 6 mies. temu  
Śmieszne sytuacje:

1. 10h porodu. Na salę wchodzi jakaś położna.
- Pani wcale nie rodzi!
Patrzę zdezorientowana - Jak to? - pytam.
- Gdyby pani rodziła,to by pani krzyczała.
- Nie krzyczę,bo nie mam sił. Ale jeżeli to panią uspokoi,to właśnie pogryzłam poduszkę.

No - poduszkę zębami posiekałam na kawałki.

2. Z nerwów i bólu zaczęłam jeść - cukierki czekoladowe (całe opakowanie michałków z biedronki i 0,5kg winogron),potem było mi strasznie niedobrze.

3. - Już dobrze! - Lekarz gładzi mnie po plecach i główce jakbym była niedorozwiniętym dzieckiem. Gdyby nie to,że po środku na uspokojenie (za wysokie tętno) dostałam ślinotoku,to pewnie bym go zwyzywała. A tak,to bałam się otworzyć usta.

4. - Długo jeszcze? - pytanie zadawane co 10 minut.

5. - Która godzina? Jestem głodna... - po środkach przeciwbólowych nic nie czułam przez godzinę

6. 4 godziny przed urodzeniem Oli rozwiązywałam krzyżówki - tak jedną rozwiązałam,że hasła chyba wzięłam z kosmosu.

7. Po porodzie:
- No... To idę się wykąpać.
- ...?! Pani chyba żartuje?
- Czemu? jestem cała przepocona...
- Zabierzcie ją,bo oszaleję - ginekolog w żartach.

Poza tym cały poród wysyłałam sms-y do męża i mamy. Teściowej nie powiedziałam,że jadę na szpital i ciągle wydzwaniała (a że z komórki liczyłam stoperem czas skurczy,to ciągle mnie rozłączała). W końcu jej napisałam,że: Rodzę. Proszę nie przeszkadzać. Myślała,że jaja sobie robię.

A sms-y?
- Nie jest tak źle. Kiedy przyjedziesz?
- Umieram. Nie chcę więcej dzieci.
- No długo jeszcze? Kup mi szczoteczkę do zębów,bo swoją zostawiłam na patologii ciąży.
- Dłużej nie wytrzymam. Ja chcę znieczulenie.
- Zdycham.
- Kocham Cie i jak tam?
- Mam własną salę i położną. I kolorowe piłeczki. Fajnie jest. Śmiać mi się chce. (po zastrzykach przeciwbólowych i uspokajających).

I tak na przemian - nawet nie pamiętałam,co wypisywałam. W każdym razie mąż miał do pokonania jakieś 90km z pracy i gnał jak szalony. Przyjechał pół godziny po porodzie. Wszyscy myśleli,że urodzę dopiero wieczorem,bo skurcze były delikatne i trwały ok.40sekund.
 
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
#39244
Bagira
Matka , nie wariatka.
gaworzenie
Posty: 56
graphgraph
Użytkownik poza Siecią Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
Płeć: Kobieta Miejsce: UK
O:Poród na wesoło 1 Rok, 6 mies. temu  
Mój poród może za wesoły nie był ale jeden wątek chodzi u nas w rodzinie jak żart. Po 11 godzinach rodzenia i 6 godzinach parć nie mając już sił mówię ze nie dam radę, mąz do mnie :" jeszcze trochę kochanie już widzę główkę " ja sie go pytam, jaki ma kolorek włosów, bardzo chciałam żeby synek był ciemnowłosy, mąż na to :" ciemne " więc jak to usłyszałam to raz dostałam powera i wreszcie wydalam na Świat syneczka. Na avatarze widać jaki z niego brunet Jak się urodził miał jaśniutkie włoski jak aniołek za to główkę jak stożek znowu panika, co mu jest a mąz na to że to normalne. Tak ze było nawet wesolo
 
Ostatnio zmieniany: 2010/11/12 14:36 Przez Bagira.
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
#39476
Martynka__89
* : 06.10.2010 : * ♥Mateuszek♥
mistrzyni słowa
Posty: 1586
graphgraph
Użytkownik poza Siecią Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
GG: 8186627 Płeć: Kobieta Miejsce: Tarnowskie Góry Urodziny: 04/01
O:Poród na wesoło 1 Rok, 6 mies. temu  
Nie wiem czy to śmieszne ale jak przebili mi wody płodowe (myślałam że już wypłynęły wszystkie) to gdy wstałam coś chlupnęło ze mnie powiedziałam że do położnej "Przepraszam, ale chyba się posiusiałam". A okazało się że jednak nie wszystkie wody straciłam.
 
Bądź takim rodzicem, żeby największą karą dla twojego dziecka było to, że wrócisz później do domu...
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
#39603
raczek10
Rodzinka w komplecie :P
mistrzyni słowa
Posty: 1270
graphgraph
Użytkownik poza Siecią Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
GG: 31322243 Płeć: Kobieta Miejsce: Lubelszczyzna
O:Poród na wesoło 1 Rok, 6 mies. temu  
TO i ja cos napisze jak u mnie bylo . Leżałam już 5 dni w szpitalu a tu nic się nie dzieje . od trzech dni tylko zastrzyki na wywołanie i nic skurczy brak ,. W piątek o 9 rano jedna wizyta i mówię ; panie doktorze mam jakieś skurcze a on ; to dobrze czas najwyższy . A ja do niego ale takie nie regularne aon to prosze zgłosić jak będą co 5 min . Itak sobie myślę no dobra . potem 10 ,30 2 wizyta z ordynatorem i znów sie pytają jak tam to ja mói po staremu a on na to to panią zbadamy i zobaczymy ,a ja w strachu potem dzwoni mąż i pyta ;jak tam a ja na to ; chyba do bożego narodzenia mi zejdzie . potem poszłam na badanie . Lekarz bada i mówi ; pani .... co pani pod kołdrą na patologi chce pani rodzić 8 cm rozwarcia szybko na porodówkę ja oczy takie i sie go pytam ILEEE PANIE DOKTORZE PAN SE CHYBA ŻARTUJĘ JA JESZCZE SKÓRCZY CO 5 MIN ,. NIE MAM I NIC MNIE NIE BOLI A PAN MNIE JUŻ NA PORODÓWKĘ WYSYŁA . NO I SIĘ SPAKOWAŁAM I O 11 .15 POSZŁAM . Do męża nie dzwoniłam ,bo myślałam że to żarty jakieś i ,że jak do wieczora urodzę to będzie uper . na porodóce było już 9 cm i zaraz parte i Jaś się urodził o 11 45 . myślę sobie ja mam skurcze ,co 3 min ,to jeszcze potrwa troch i widze polożną ,która już maskę zaklada w pospiechu i słysze za ściana krzyki dziewczyny i sie pytam jej to pani musi iść teraż tam poród odebrać jeszcze a ona na to ; pani .... po imiieniu zdrobniale to rodzimy po porodzie z sali porodowej z Jasiem na piersiach dzwonię do męża i mowię ;;MASZ SYNA A ON NA TO COOO; JA ZNOWU M;MASZ SYNA ...A ON JAK TO TAK SZYBKO ... I WTEDY POLOZNA WZIELA TELEFON I MÓWI DO NIEGO ;; CO SIĘ PAN DZIWI JAK BY PAN NIE WIEDZIAL ŻE ŻONA W CIĄŻY CHODZIŁA I TYDZIEŃ PO TERMINIE URODZILA . ALE ŚMIECHY BYŁO WTEDY . JA ten poród wspominam z uśmiechem i szkoda ,że nie widziałam miny swego męża jak polożna mu dogadała
 
/035/0354289b0.png?3420[/img] [/url]

s2.pierwszezabki.pl/035/0354289b0.png?6371
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
#40306
Margolec
pierwsze słowa
Posty: 144
graphgraph
Użytkownik poza Siecią Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
O:Poród na wesoło 1 Rok, 6 mies. temu  
a u nas do 6 cm rozwiązywaliśmy krzyżówki, potem męża wysłałam po lody (połżna stwierdziła że się pos..am i będę im porodówkę malować) Jak zaczęły się bóle parte to złapałam męża za kołnierz przycisnełam do twarzy i zapytałam : "ale kupisz mi sukieneczke jak urodzę?"
 
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
#40354
mysia-sia
codziennie uczymy się czegoś nowego:)
budujemy zdania
Posty: 471
graphgraph
Użytkownik poza Siecią Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
GG: 1029314 Płeć: Kobieta Miejsce: Toruń Urodziny: 12/24
O:Poród na wesoło 1 Rok, 6 mies. temu  
hahahaha no niezłe te wasze porody były:)

u mnie nie było takich fajnych sytuacji... jedyne z czego się smieje to moja babcia, bo przyjechała na łiked i mówi, ze zostaje do porodu.... ale potem mi sie przyjzala i powiedziala.... nieeeee tak dlugo to ja czekac nie bede, po imieninach jade.... no i siedzialysmy razem sobie 4 dni, chodzilysmy na zakupy itp. w przeddzien imienin poszlysmy na ryneczek a potem ja z kiolezanka umowiona w miescie i na koniec jeszcze wizyta u gina a wieczorkiem u rodzicow mamy imieniny... no i juz sie na imieninach nie zobaczyluysmy bo ja po wizycie u gina do szpitala skierowanie dostalam na badania, w drodze do szpitala bóle sie zaczely i nastepnego dnia Kuba byl juz z nami a babcia zostala jeszcze do konca tygodnia:P:P czyli 3 dni dłuzej niz miala:P
 
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
Do góryStrona: 12345
Moderatorzy: kasiora, ilona, natmur11

X

Darmowy kurs o ciąży, porodzie i macierzyństwie. Zapisz się teraz!

Kurs przeznaczony jest dla kobiet w ciąży.
Obejmuje 25 lekcji, które są wysyłane, co 2 dni.
Zapraszam Cię, już dziś na 1 lekcję. Katarzyna Płaza