witam:) nie wiem czy to juz u mnie porod sie zaczyna ...... mam co prawda oznaki ale w szpitalu jak w 37tyg i 6 dniu bylam to mowili mi ze takie bole to norma i mam czekac az wody odejda i przetrwac bole............. moze to juz???? moze ktoras z was miala tak jak ja bo przyznam sie 1 raz jestem w ciazy i to moja 1 ciaza i dziecko wiec nie wiem czy to juz.....opisze co sie dzialo wczoraj wieczorem....
jak usiadlam przy stoliku z mama ...to skonalam jeczalam jak opentana tak mnie zaczeło rwac w brzuchy maly kopal wiercil sie szarpało mna i skurcze co 3 min 5 min i 10min ale po 3 h przeszly..... do tego bolesne klucia glowka w wyjscie... pochwe ani lezec ani siedziec ani chodzic ..... i tak az do 3 rana,,,,,,,,,, ale mialam powod ku temu....( moj wujek mnie tak wczoraj o 17 zdenerwowal ze maly odrazu po klutni zaczol sie pchac na swiat itp..... ) teraz jest nieco lepiej..... maly tez naciska glowka ale mniej boli.... cos czuje ze porod bedzie lada i na dniach........ tylko ze te bole sa nie do zniesienia i nic nie pomaga......
nieco mi po no-spie przeszlo ale to na pol godz gora.... i co do tego to strasznie boli mnie dol nogi i miednica mam jak gombka .... i tak wczoraj czulam slyszalam takie w dole podbrzusza kolo pochwy takie przesuwanie powietrza jakby np w jelicie gazy i taki strzal jak by cos peklo... i tak 3 razy..... nie wiem co to moze byc zastanawialam sie ... a mama moja jak sie dzis powtorzy to to zadzwoni na pogotowie.....

( wolała bym do 3.11 wytrzymac do wizyty i ginekologa zapytac o to co to oznacza takie objawy czy to juz albo co............ ( dodam ze bylam w 2 sklepach wczoraj z mama na spacerku i tez skurcze mnie zlapaly i na ladzie sie oparłam i potem chwilke na mamie i przeszło i po 20 min znowu.... a potem jak wrocilismy to wujek mnie dobil totalnie....

((;( pozdrawiam was czy moze ktoras z was ma tak samo???? lub miala?..............
jesli ktoraz z obecnych juz mam itp miala takie objawy to niech napisze bo nie wiem czy to juz... czy warto poczekac i przetrwac bole .......