Ja bardzo chciałam rodzić w wodzie,ale niestety w moim szpitalu nie było takiej możliwości. Mogłam jedynie korzystać z prysznica,co robiłam bo bardzo mi pomagało.Może bólu nie łagodziło,ale mogłam się trochę zrelaksować,rozluźnić..
Poza tym po wielogodzinnej walce na nic nie miałam siły,nie umiałam wejść na łóżko(mąż i położna musieli niemalże mnie wnosić na nie) także "skakanie" do i z wanny chyba raczej by nie przeszło.
Wanny szpital nie ma,ale za to można rodzić na takim specjalnym krzesełku.Ja początkowo bardzo chciałam na nim właśnie rodzić,
ale że byłam strasznie słaba mogłam jedynie leżeć.I najwygodniej było mi na boku.
Także chyba na nic nie można się nastawiać.Co ma być to będzie.W praktyce wyjdzie co dla Ciebie jest najlepsze.
Najważniejsze jest to co powiedziały już dziewczyny-słuchać położnej!!
