różnie mówią o mleku mamy- raz, że jego skład jest zawsze taki sam, bez względu na to co się je (w co osobiście nie wierzę) raz, że trzeba stosować dietę eliminacyjną i sprawdzać, które składniki toleruje maluch. o dziwo o jednym i drugim mówią doradcy laktacyjni

jedno jest pewne- chodzi o składnik, a nie o sposób przyrządzenia, czyli czy zjesz smażonego kurczaka czy gotowanego to dziecko dostaje to samo, ponieważ zostaje najpierw on przetrawiony przez Twój organizm. co do Twojego pytania to ze wszystkim, nie tylko z nabiałem i słodyczami trzeba na początku uważać i sprawdzać czy coś nie szkodzi dziecku. jedne dziecko nie będzie tolerowało nabiału, inne może "zjeść" tabliczkę czekolady dziennie

. tu chyba najlepszym sposobem jest metoda prób i błędów.