ja jestem przeciwna podawania dzieciom grzybów. Można z nich zrezygnowac, nie mają żadnych substancji odżywczych (a dowiedziałam się od profesora zajmującego się edukacją zdrowotną, że wręcz są jeszcze pod działaniem wybuchu z Czarnobylu, i będzie tak jeszcze przez dziesiątki lat. Ja tego nie pamiętam, ale podobno był zakaz zbierania grzybów po wybuchu, a i teraz są jeszcze one jakoś napromieniowane, bo pochłaniają wszystko z gleby).
Jestem za pieczarkami (choc niektórzy nie uważają ich za grzyby

) i podałabym dziecku, ale takiemu nie mniej jak przedszkolnemu.
Mama też nam nie dawała dłuuugo grzybów.