dawno nikt nie zaglądał do tego wątku-to może uaktualnię
Temat kupkowy-ważna sprawa
U nas też pojawił się ten problem

z tym,że u nas moze być to spowodowane żelazem, kóre Lenka przyjmuje na anemię

( wiem,że po nim często mają miejsce problemy kupkowe), z drugiej strony do tej pory kupka była - zielona,ale była.Teraz zaczęłyśmy etap rozszerzania diety i przeszłyśmy z bebilonu comfort na zwykły.Lenka każde mleczko ma zagęszczane albo kleikiem ryżowym albo kaszką ryżową, 1,5-2 miarki na 130 ml, bo po samym mleczku ulewa

od samego początku. Pierwsze 2 tygodnie były cudne, kupka idealna,ale później zaczęły się problemy.Kupka jest malutka, zielona i bardziej zbita

, jak już się pojawia minka przepowiadająca kupkę, to jest dużo stękania i albo same bączki albo maleńki "bobek"

.Wtedy robimy "rowerek" dociskamy nóżki do brzuszka i coś tam pomaga, ale z tego co widzę to i tak całość się nie pojawia:(.Podaję jabłuszko-Lenka je bardzo lubi,ale jakichś większych korzyści nam nie przynosi, próbowałam z sokiem jablkowym,ale go nie lubi

, dziwne dziecię-samo jabłko wcina a soku ani rusz

.Właśnie wyczytałam,ze u niektórych dzieci przyczyną problemów kupkowych może być kaszka ryżowa bądź kleik ryżowy-wtedy poleca się kukurydziane specyfiki (ak tylko będę w sklepie to się zaopatrzę),czytałam też o czopkach (jeszcze nie stosowałyśmy) i śliwkach (też jeszcze przed nami). Dziś spróbujemy z kaszką kukurydzianą, zobaczymy przez kilka dni-może okaże się skuteczna.