Reklama

W pomieszczeniu, w którym jest Twoje dziecko nie powinno być w zasięgu dziecka małych przedmiotów, które z łatwością mogłoby włożyć do buzi, a to grozi uduszeniem się. Jeżeli chodzi o drzwi [...]

czytaj dalej
Reklama
Reklama
Reklama

Witamy na forum Zapytaj Położną,


Narodziny dziecka a goście/ narzucanie pomocy
(1 wejść) (1) Gość
W dółStrona: 12345
TEMAT: Narodziny dziecka a goście/ narzucanie pomocy
#17530
gold_butterfly
budujemy zdania
Posty: 444
graphgraph
Użytkownik poza Siecią Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
Płeć: Kobieta Urodziny: 11/24
Narodziny dziecka a goście/ narzucanie pomocy 2 lat(a) temu  
Cześć dziewczyny! Zastanawiam się,jak to przebiegało u Was. W końcu kobieta zostaje obdarzona swoim skarbem,a nie może się nim właściwie nacieszyć,bo ciągle zjeżdżają się pielgrzymki gości. Jak wybrnąć z takich sytuacji? Czasem mówienie - chcemy pobyć sami z dzieckiem, nacieszyć się nim - kompletnie nie pomagają. Niektórzy nie potrafią tego uszanować. Jak wybrnęłyście z takich problemów?

Druga sprawa - czy miałyście sytuacje, w której chciałyście całkowicie same wykonywać wszystko przy dziecku,a przychodziła np. wasza mama/ciotka i wykonywała pierwszą kąpiel dziecka za was, albo zakładała czapeczkę mimo waszych wyraźnych protestów?

I co najważniejsze - jak radziłyście sobie z krytyką? Wiem,że czasem ciągle gadanie ludzi - źle ją trzymasz, nie karm w ten sposób, za dużo ją bujasz - może doprowadzić,że nawet najlepsza matka pod słońcem zacznie zastanawiać się,czemu wszystko idzie jej aż tak tragicznie.
 
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
#17534
Mirella
Klaudia - najcudniejsze dziecię na świecie
mistrzyni słowa
Posty: 3863
graphgraph
Użytkownik poza Siecią Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
O: Narodziny dziecka a goście/ narzucanie pomocy 2 lat(a) temu  
Raz tylko mi się zdarzyło że ktoś usiadł i bacznie się przyglądał karmieniu żeby sprawdzić czy wszystko w porządku............ Ja zareagowałam ostro, wyraźnie powiedziałam że za gadanie że moje dziecko za krótko ssało wyrzucę z domu i więcej nie wpuszczę.
Natomiast jeżeli chodzi o gości to wcale się nie pchali, niektórzy nawet mówili że wiedzą ze dopiero po miesiącu można dziecko odwiedzać A ja zapraszałam tylko tych których chciałam widzieć, takich "domowych" gości, samodzielnych, którzy potrafią sobie sami herbatę zrobić jak mi dziecko zapłacze, innym mówiłam że dziecko jest małe i nieprzewidywalne i jeszcze dajemy sobie czas. Ale ja to radykalna jestem i wiadomo że zołza
 
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
#17537
sloneczko
W małych rączkach mieści się cała miłość.
mistrzyni słowa
Posty: 2495
graphgraph
Użytkownik poza Siecią Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
Płeć: Kobieta Urodziny: 12/12
O: Narodziny dziecka a goście/ narzucanie pomocy 2 lat(a) temu  
pierwsze wlasnie mialam taka sytuacje ze w dzien w ktory wrocilysmy ze szpitala zjechala rodzinka z odwiedzinami, ja czulam sie jeszcze slabo, mala jadla co 5 min praktycznie, zero snu przez 5 dni i nocy a tu rodzinka z prezentami w dzwiach, Z jednej strony cieszylam sie bo nie bylam sama, ale z drugiej bylo mi glupio cokolwiek powiedziec ze chce odpoczac czy cos w tym stylu, wiec milczalam i bylam szczesliwa jak juz poszli.

drugie ;)wlasnie sa chwile co chce sama robic, po pierwsze chce sie nauczyc sama obchodzic z moim dzieckiem, a np tak jak polozna przychodzi i chwilami sie wymadrza bo np przy niej mala nie placze,, i takie tam. Mnie to przerasta a ona jest z siebie dumna..

trzecie ;)krytyke przejmuje chetnie (teraz) bo tak to moge duzo sie nauczyc, ale np jezeli chodzi o smoczek, ja jestem przeciwna, a jak tylko mala marudzi to tesciowa odrazu jej daje.. to jest jedyna rzecz, ale napewno kiedys juz sie tym denerwowac nie bede, bo bede wiedziec ze mala jest spokojniejsza jak ma smoczek.
 
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
#17540
Madzia89862
04-11-2009 najcudowniejszy dzień mojego życia
mistrzyni słowa
Posty: 2191
graphgraph
Użytkownik poza Siecią Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
GG: 18991726 Płeć: Kobieta Miejsce: poznan Urodziny: 01/31
O: Narodziny dziecka a goście/ narzucanie pomocy 2 lat(a) temu  
a ja tam juz pisalam ze jak nie mialam ochoty na odwiedziny a ktos mi sie chcial pakowac na chate byly drzwi zamkniete:)na krytyke nie zwracalam uwagi.ja sama wiedzialam co mam robic a jak sie komus nie podobalo powiedzialm ze nie zycze sobie zbednych uwag
 
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
#17550
Scholastyka21
mój skarbek
gadatliwa
Posty: 988
graphgraph
Użytkownik poza Siecią Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
GG: 9485955 Płeć: Kobieta Miejsce: Poznań Urodziny: 11/20
O: Narodziny dziecka a goście/ narzucanie pomocy 2 lat(a) temu  
Dziewczyny ja mam od półtora roku teściową na głowie, była ze mną całą ciążę prawie no i od początku narodzin. Na początku próbowała się wymądrzać i w ogóle ale ja miałam to gdzieś, mój tata mówił : "ty jesteś matką i ty wiesz najlepiej", "słuchaj co inni mówią, ale i tak rób po swojemu" i tak zrobiłam. Kompletny "olew" na teściową i robiłam jak uważałam, po jakimś czasie się uspokoiła i teraz jedynie chodzi obgadywac mnie do mojej szwagierki, ale przy mnie nie odważy się nic powiedzieć
Teściowa jest jak pies, jak nie wychowasz od początku to cię w końcu zagryzie heh (sentencja własna)
 
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
#17553
Madzia89862
04-11-2009 najcudowniejszy dzień mojego życia
mistrzyni słowa
Posty: 2191
graphgraph
Użytkownik poza Siecią Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
GG: 18991726 Płeć: Kobieta Miejsce: poznan Urodziny: 01/31
O: Narodziny dziecka a goście/ narzucanie pomocy 2 lat(a) temu  
:)ja z tesciowa nei mam stycznosci ale tu chodzilo o moja babcie albo jakas ciotke:)ale co racja to racja:)
 
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
#17562
gold_butterfly
budujemy zdania
Posty: 444
graphgraph
Użytkownik poza Siecią Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
Płeć: Kobieta Urodziny: 11/24
O:Narodziny dziecka a goście/ narzucanie pomocy 2 lat(a) temu  
Zastanawiam się jak to będzie w moim przypadku Z jednej strony chcę,aby przyjechała moja rodzina,z drugiej wiem,że mogę być zmęczona i nie mieć ochoty na jakiekolwiek wizyty. A drzwi chyba będę zamykać od początku - żeby teściową nie kusiło,aby mnie pouczać co i jak. Jak ktoś nade mną stoi,to zaraz robię się nieporadna i niepewna

Ale macie rację - ucinać takie uwagi najlepiej na początku,potem jak się ludzie rozbestwią,to po tobie
 
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
#17567
gold_butterfly
budujemy zdania
Posty: 444
graphgraph
Użytkownik poza Siecią Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
Płeć: Kobieta Urodziny: 11/24
O:Narodziny dziecka a goście/ narzucanie pomocy 2 lat(a) temu  
No ale słoneczko Tobie bardzo współczuję tej położnej. Powinna wspierać Cię na duchu,a nie jeszcze wymądrzać się,że ona lepiej radzi sobie z dzieckiem :-/ Kopa bym zasadziła babsztylowi.
 
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
#17570
Moniq
mistrzyni słowa
Posty: 1317
graphgraph
Użytkownik poza Siecią Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
Urodziny: 04/07
O: Narodziny dziecka a goście/ narzucanie pomocy 2 lat(a) temu  
ja po porodznie nie miałam za bardzo chęci na odwiedziny, rodzice i teściowe mieszkają 300km od nas i wszyscy bardzo się dziwili że nie chcemy żeby mama przyjechała po porodZie nam pomóc, sami chcielismy oswoić się z naszą córeczką, wszystko sami ogarnąć jak wyszłam ze szpitala to rodzice i teście nie mogli się doczekać wnusi i przyjechali do nas na dwie godziny, przywieźli ze sobą obiad i wszystko inne a zapraszaliśmy tylko tych, przy których ja czuję się całkowicie swobodnie; ale większośc naszych znajomych wychodzi z założenia że przez pierwszy miesiąc nie odwiedza się kobiety po porodzie
a z krytyką to u mnie jest ciężko, bo kiepsko znoszę krytykę tego, co robię z dzieckiem, czasami ignoruję, ale jak słyszę coś po "raz setny" albo mam kiepski humor, to krótko ucinam, że to moje dziecko i moje zasady; korzystam tylko ze sprawdzonych sposobów kryzysowych, np mąka ziemniaczana na odparzenia itp
 
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
#17573
Madzia89862
04-11-2009 najcudowniejszy dzień mojego życia
mistrzyni słowa
Posty: 2191
graphgraph
Użytkownik poza Siecią Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
GG: 18991726 Płeć: Kobieta Miejsce: poznan Urodziny: 01/31
O: Narodziny dziecka a goście/ narzucanie pomocy 2 lat(a) temu  
wkurzajace jest poprostu czyjes pouczanie a przy tym nie dawaja ci szansy sie wykazac
 
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
#17575
Moniq
mistrzyni słowa
Posty: 1317
graphgraph
Użytkownik poza Siecią Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
Urodziny: 04/07
O: Narodziny dziecka a goście/ narzucanie pomocy 2 lat(a) temu  
mnie najbardziej wkurzają teksty typu "ja nie chcę się wtrącać ale...(jak mam zły humor to w tym momencie przrywam i mówię to się nie wtrącaj i przeważnie jest obraza majestatu) i tu się zaczyna ona jest za mała żeby spać sama w pokoju, jest za lekko ubrana, powinna mieć czapeczkę, musisz karmić piersią jak najdłużej, czemu jej nie lulasz, ona jest jeszcze taka malutka itd itp", długo by wymieniać.
 
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
#17578
Madzia89862
04-11-2009 najcudowniejszy dzień mojego życia
mistrzyni słowa
Posty: 2191
graphgraph
Użytkownik poza Siecią Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
GG: 18991726 Płeć: Kobieta Miejsce: poznan Urodziny: 01/31
O: Narodziny dziecka a goście/ narzucanie pomocy 2 lat(a) temu  
co do pokoju nasz tez spi od tygodnia sam u siebie:)
 
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
#17620
Margolec
pierwsze słowa
Posty: 144
graphgraph
Użytkownik poza Siecią Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
O:Narodziny dziecka a goście/ narzucanie pomocy 2 lat(a) temu  
U nas będzie maniana...
Pierwsze dziecko z tego pokolenia w obu rodzinach... Moja mama się wtrąca, ale zwykle wtedy gdy o coś zapytam (potem jest litania), ale z nią sobie radzę. DO spacyfikowania

Za to teściowe...rety kosmos!"NIe wykarmisz dziecka bo masz za małe piersi" "Wstawcie do naszego mieszkania łóżeczko bo żeby Stasio miał gdzie spać jak przyjedziecie" " kup więcej tetrowych pieluch, bo może trzeba będzie szeroko pieluchować" "Po co Ci on (jaj synuś a mój mąż) przy porodzie, przecież on nie da rady" "Po co Wam fotelik od razu, dziecko się na rękach wozi a nie w foteliki..." i tak do znudzenia..bla bla bla

Ja jestem asertywna i nie dam se w kasze dmuchać, ale ta zołza...kosmos.

Zapowiedzieliśmy że żadnych odwiedzin w szpitalu i dwa tyg po porodzie przez nikogo. Najbliższi po dwóch tygodniach a reszta po miesiącu, no chyba że będziemy NAPRAWDE pomocy potrzebować (choć mąż ma dwa tyg urlopu więc nie widzę potrzeby innych), to wtedy poprosimy. Ale czuję że teście tego nie uszanują, moja rodzina też nie. Pewnie nie będę protestowała, ale po wszystkim na spokojnie będę chciała o tym rozmawiać.

A sentencja o teściowej....BOSKA!!




 
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
#17631
kaska80
gaworzenie
Posty: 28
graphgraph
Użytkownik poza Siecią Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
O:Narodziny dziecka a goście/ narzucanie pomocy 2 lat(a) temu  
ja tez zapowiedzialam wszystkim ze nie potrzebuje pomocy przy pierwszym dziecku i wszyscy to uszanowali ja chcialam od poczatku wszystko przy malym robic sama i tak bylo i bardzo sie z tego powodu ciesze
moi rodzice nigdy nie krytykowali co z dzieckiem robie gorzej meza rodzina nawet uslyszalam ze jestem wyrodna matka haha bo robie cos inaczej niz jego babcia robila 40 lat temu haha
nie przejmujcie sie tak bedzie juz zawsze trzeba sie przyzwyczaic i troche odseperowac
nie dajcie sie
 


[url=http://www.suwaczki.com/][img]http://www.suwaczki.com/tickers/wff2j44j
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
#17638
gold_butterfly
budujemy zdania
Posty: 444
graphgraph
Użytkownik poza Siecią Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
Płeć: Kobieta Urodziny: 11/24
O:Narodziny dziecka a goście/ narzucanie pomocy 2 lat(a) temu  
Margolec weź mnie nie strasz... Ja raz usłyszałam od teściowej,że jak kupię cokolwiek dla dziecka przed jego narodzinami,to urodzę martwe. To zrobiłam w tył - zwrot i powiedziałam,że muszę iść,bo słyszałam,że jak kobieta w ciąży przebywa z głupimi ludźmi,to się dziecko głupotą zarazi.

A teraz jak mi będzie chciała doradzać,to powiem,żeby wzięła rower i poszła pojeździć zamiast siedzieć cały dzień w domu i wtrącać się w życie innych. Bo jak tak dalej pójdzie,to tak się roztyje,że tyłka nie podniesie.

Moja babcia (jest w wieku teściowej),też nie lepsza. Kazała mi jeść tłustego kurczaka mimo moich protestów,że będę wymiotować. Głupio mi było sprzeciwiać się babci,zwłaszcza,że przyjeżdżam z mężem do niej raz na ruski rok. A tak się starała zrobić dobry obiad... Skończyło się na tym,że dwa dni wymiotowałam i musieliśmy jechać do lekarza,bo bałam się,że dostanę odwodnienia.
 
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
Do góryStrona: 12345
Moderatorzy: kasiora, natmur11

X

Darmowy kurs o ciąży, porodzie i macierzyństwie. Zapisz się teraz!

Kurs przeznaczony jest dla kobiet w ciąży.
Obejmuje 25 lekcji, które są wysyłane, co 2 dni.
Zapraszam Cię, już dziś na 1 lekcję. Katarzyna Płaza