Reklama

Jestem w ciąży i mam nie najlepsze wyniki badań krwi. Chciałabym się zapytać jak uniknąć anemi?   [...]

czytaj dalej
Reklama
Reklama
Reklama

Witamy na forum Zapytaj Położną,

W dółStrona: 123
TEMAT: DZIADKOWIE:)
#6040
czarna28
gaworzenie
Posty: 92
graphgraph
Użytkownik poza Siecią Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
Płeć: Kobieta
DZIADKOWIE:) 2 lat(a), 2 mies. temu  
Ciekawa jestem jak u Was jest z dziadkami,bo to różnie bywa...:)wtrącaja sie w wychowanie waszych pociech czy nie??Czy mówią wam że to źle, tamto żle robicie itd...Ja chwała Bogu nie mieszkam z nimi:)Ale nie moge narzekać.Kochają Pawcia bo to 1-wszy wnuczek.Ale oczywiscie czasami mnie wkurzają gdy ingeruja w wychowanie szkraba.Wiem ze tesciowa chce dobrze...Odwieczny problem za zimno mu napewo...ubierz go cieplej. Jakby mogła to by mu czapke w domu załozyła...Matko nie trzymaj go tak bo tak nie wolno...Nauczyłam go pić wode mineralna z czego bardzo sie ciesze:)A teściowa tylko go żałuje to wody Ci dają??przykładów jest dużo.Podzieli sie ktos?
 
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
#6041
sloneczko
W małych rączkach mieści się cała miłość.
mistrzyni słowa
Posty: 2495
graphgraph
Użytkownik poza Siecią Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
Płeć: Kobieta Urodziny: 12/12
O:DZIADKOWIE:) 2 lat(a), 2 mies. temu  
ja opowiem jak to jest, dopiero w maju, ale jestem ciekawa Waszych wypowiedzi, to moze byc interesujacy temat

Wiadome ze kazdy chce dla kazdego dobrze, ale takie wtracanie sie czasem doprowadza do szalu!
 
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
#6043
Madzia89862
04-11-2009 najcudowniejszy dzień mojego życia
mistrzyni słowa
Posty: 2191
graphgraph
Użytkownik poza Siecią Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
GG: 18991726 Płeć: Kobieta Miejsce: poznan Urodziny: 01/31
O:DZIADKOWIE:) 2 lat(a), 2 mies. temu  
hmm;/ u nas jest tak ze ja z moja mama nie zadobrze zyje i tylko sporadycznie ja odwiedzamy ale mimo to zawsze jakies uwagi tam ma..a to nie kladz go tak..zapnij go..odepnij mu to..ale olewam to.wkoncu matki wiedza lepiej co jest najlepsze dla ich dzieci wlasnych..a kazde dziecko ma inne potrzeby..za to moja babcia a prababcia mojego synka tez czasami cos tam powie ale ogolnie to sie nie wtracaja..z czego jestem bardzo zadowlona:)nie susza mi glowy na tym punkcie:)i ogolnie pragne dodac ze chyba nawet nie chcialabym zostawic swojego malucha z dziadkami..moze dlatego ze jeszcze nie zdazyłam sie "zachlysnac"macierzynstwem.tak uwaza moja mama.tak czy siak zdania poki co nie zmieniam.wspolczuje jedynie mamom ktore mieszkaja z tesciowymi itp:)choc sa przypadki kiedy kobiety sa z tego zadowolone:)pomoc pod reka jest.my wynajmujemy mieszkanie teraz moj maz wyjezdza za granice i ani mi sie sni jechac do mamy lub dziadkow ktorzy twierdza jak ja sobie poradze??..
 
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
#6045
_aga86_
16/10/2009- najszczesliwszy dzien w moim zyciu:)
mistrzyni słowa
Posty: 2419
graphgraph
Użytkownik poza Siecią Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
Płeć: Kobieta Miejsce: Bydgoszcz Urodziny: 04/04
O:DZIADKOWIE:) 2 lat(a), 2 mies. temu  
Ja nie mam przy sobie rodzicow, ani tesciow, gdyz mieszkam W UK, a oni w Pl. Ale jak bylam w styczniu to procz tego, ze malej moze byc za zimno nie slyszalam innych komentarzy. Troche Wam zazdroszcze, ze macie dziadkow w poblizu:) Moja mama mi kiedys powiedziala: rodzice sa od wychowywania, dziadkowie od rozpieszczania- oczywiscie musi to ze soba wspolgrac. Nie wolno dziadkom krytykowac rodzicow przy dziecku- no i na odwrot.
 
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
#6046
czarna28
gaworzenie
Posty: 92
graphgraph
Użytkownik poza Siecią Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
Płeć: Kobieta
O:DZIADKOWIE:) 2 lat(a), 2 mies. temu  
Wiadomo ze dziadkowie chcą jak najlepiej dla szkraba ale też powinni zrozumieć nas i pozwolić wychowywać...pewnie ze ich rady czasami są cenne a pomoc niezastąpiona.Tylko jak narzucają swoje zdanie to tragedia.My małego od samego początku uczyliśmy spania bez kołysania, lulania itd...a teściowa była zbulwersowana.Nie dało jej sie przetłumaczyć:mamo nie kołysz go on sam zasnie...nie lulaj... ale ona dalej swoje.i cały czas go trzymała na rękach, lulała itd..Ja musiałam przemilczeć to w końcu niech sie nacieszy...po co się kłócić.A zjedzeniem to samo cały czas mówiła że on głodny daj mu jeść...dała by mu od razu 2 butle gdyby mogła.No ale cóż zrobić...Mały ma tylko dziadków z męża strony,więc trzeba dbać o dobre relacje:)
 
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
#6050
sylwus136
Kacperek :** 13.04.2010 :** Kocham nad życie :*
gadatliwa
Posty: 916
graphgraph
Użytkownik poza Siecią Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
Płeć: Kobieta Miejsce: raj na ziemi :) Urodziny: 07/30
O:DZIADKOWIE:) 2 lat(a), 2 mies. temu  
hehe no u mnie tez sie jeszcze wszystko okaze jak maluch przyjdzie na świat
zmoim narzeczonym mieszkamy u moich rodziców i oni w ogole sie nie wtrącaja do nas
twierdza ze nasze zycie nasza sprawa i mam nadzieje ze tak pozostanie
Denerwuje mnie tylko moja tesciowa i jej mama czyli babcia mojego narzeczonego z ktora on jest bardziej zżyty niż z matką a mianowicie denerwuje mnie to ze ona za kazdym razem sie kłócą która bedzie kąpać mojego synka bo u nich w rodzinie jest taka głupia tradycja ze własne matki nie umiały i bały sie kąpać własne dziecie ale ja im nie dam kapać mojego synka to ze u nich w rodzinie były osoby ktore sie do tego obowiazku nie poczuwały nie znaczy ze ze mną bedzie tak samo
mój tata sie smieje ze mam zamykać drzwi od pokoju i mówic ze maly juz dawno jest umyty jak beda przyjezdzac i ze juz dawno spi a jak bedąod rana do popołudnia to mówic im wprost ze ja sama kąpie małego alejurde jak przemówic do rozumu takiej starszej kobiecie ze nie chce zeby myła małego ??

ale co wy byscie zrobiły na moim miejscu tak szczerze?? bo mnie to strasznie denerwuje choc maluszka jeszcze na swiecie nie ma ??
 
Ostatnio zmieniany: 2010/02/26 20:25 Przez sylwus136.

Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
#6051
Moniq
mistrzyni słowa
Posty: 1317
graphgraph
Użytkownik poza Siecią Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
Urodziny: 04/07
O:DZIADKOWIE:) 2 lat(a), 2 mies. temu  
nasi dziadkowie są 300km od nas więc widzimy się tylko co jakiś czas, moi rodzice oszaleli na punkcie małej, to ich pierwsza wnusia; starają się nie wtrącać i dostosować do naszego sposobu wychowywania i postępowania z Niunią, tylko mama strasznie namawia mnie, że powinnam długo, jak najdłużej karmić piersią, aż czasem do przesady. za to teście podchodzą z rezerwą, cieszą się ale umiarkowanie i teściowa co chwilę mówi, żebym małą ubrała, założyła dodatkowe skarpetki, bo na pewno jest jej zimno; na razie się nie wtrącają ale nie mam złudzeń, że nie będą, bo mocno wtrącają się do wychowania dzieci swojej córki; tylko że ja sobie nie pozwolę i tyle
 
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
#6054
Mirella
Klaudia - najcudniejsze dziecię na świecie
mistrzyni słowa
Posty: 3863
graphgraph
Użytkownik poza Siecią Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
O:DZIADKOWIE:) 2 lat(a), 2 mies. temu  
Tak szczerze to Ci powiem, że pomoc do dziecka jest przydatna. Ja takowej nie mam, muszę sobie radzić sama, nie mam komu dziecka podrzucić jak potrzebuję wyjść, muszę wszystko tak zorganizować, żeby albo zabrać dziecko ze sobą, albo nie wychodzić. Tak naprawdę to wszystko się wyklaruje jak dzidzia będzie na świecie, może się okazać, że wcale te teściowe nie są takie straszne i wcale się tak nie wtrącają, a może się też okazać, że po porodzie kobieta jest tak słaba, że pomoc nawet najgorszej teściowej jest niezbędna. Jak sobie czasem dziecko wykąpią to się przecież nic nie stanie, jeżeli oczywiście są sprawne. A generalnie wiadomo, kiedyś się dzieci wychowywało inaczej, teraz inaczej, babcie swoje a my swoje
Powiem Wam po cichutku, że ja dopiero teraz zaczynam czuć zmęczenie, wcześniej jakoś było lepiej, chociaż noworodek jest bardziej wymagający, niż dziewięciomiesięczne niemowlę. I są takie chwile, że bardzo żałuję że Klaudia nie ma żadnej babci. Nie zrażajcie babć i dziadków, trochę dyplomacji nie zaszkodzi, ich pomoc na pewno będzie potrzebna. Zresztą... problem stary jak świat, a ludzkość jakoś nie wymarła, więc chyba nie taki diabeł straszny jak go malują
 
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
#6061
Madzia89862
04-11-2009 najcudowniejszy dzień mojego życia
mistrzyni słowa
Posty: 2191
graphgraph
Użytkownik poza Siecią Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
GG: 18991726 Płeć: Kobieta Miejsce: poznan Urodziny: 01/31
O:DZIADKOWIE:) 2 lat(a), 2 mies. temu  
niby tak mirella ale to wszystko zalezy od relacji z dziadkami...moja tesciowa wogole sie nie interesuje malym i tylko raz przyjechala go zobaczyc od porodu a ja z matka nie zyje najlepiej a mimo to wtracalaby sie..jedziemy czasem do mojej mamy ale nie wyobrazam sobie by zostawic malego z nia..nie to ze zle by sie nim zajela ale...taka wylacznosc do mojego synka mnie ogarnela..jezeli chce wyjsc gdzies to biore ze soba malego i tyle:)poki co nie narzekam.daje sobie rade z mezem i napewno dam rade gdy wyjedzie za granice.wkoncu zaraz po porodzie maz musial jechac w delegacje a ja zostalam sama z malym.a to bylo nasze 1 malenstwo i choc mialam wiele obaw wlasnie co do kapieli czy mu krzywdy nie zrobie np przy ubieraniu..-dalam rade sobie sama i chyba tak zostanie:)jest maz wkoncu poki co:)
 
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
#6074
Mirella
Klaudia - najcudniejsze dziecię na świecie
mistrzyni słowa
Posty: 3863
graphgraph
Użytkownik poza Siecią Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
O:DZIADKOWIE:) 2 lat(a), 2 mies. temu  
Madzia, jak Klaudia miała 3 miesiące to ja też dawałam radę, tak jak mówię, zmęczenie przyszło teraz, i czasem mi naprawdę ciężko, czasem sobie popłaczę....
Oczywiście życzę Ci żeby Ciebie to ominęło, żebyś dalej była taka silna i dzielna
Takie moje refleksje tylko, że lepiej mieć babcie w rezerwie....
 
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
#6076
_aga86_
16/10/2009- najszczesliwszy dzien w moim zyciu:)
mistrzyni słowa
Posty: 2419
graphgraph
Użytkownik poza Siecią Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
Płeć: Kobieta Miejsce: Bydgoszcz Urodziny: 04/04
O:DZIADKOWIE:) 2 lat(a), 2 mies. temu  
Mirella zgadzam sie z Toba:) Ja jeszcze tez daje rade, ale co bedzie pozniej nie wiem- mam nadzieje, ze mnie rowniez ominie ten "dolek". Ale chcialabym miec przy sobie dziadkow- nawet ze wzgledu na jakies okolicznosci- roznie w zyciu bywa a nie chcialabym zostawiac malej z kims obcym (w razie koniecznosci). Ale tak to juz jest- jak sie nie ma to sie tego pragnie, a jak sie ma to sie nie docenia- oczywiscie nie mowie tego z pod tekstem do dziewczyn, bo wiem, ze czasami nie da sie zniesc tego, ze ktos sie wtraca i probuje narzucic swoje zdanie!!! Ale pamietajmy, ze Oni robia to w dobrej intencji:)
 
Ostatnio zmieniany: 2010/02/26 23:16 Przez _aga86_.
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
#6082
Agnieszka
mistrzyni słowa
Posty: 1015
graphgraph
Użytkownik poza Siecią Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
Płeć: Kobieta Miejsce: Lublin Urodziny: 07/15
O:DZIADKOWIE:) 2 lat(a), 2 mies. temu  
ja jeszcze nie zauważam takiego wtrącania się dziadków.
jedynie raz miałam sytuację, gdzie miałyśmy zostać same w domu na dwa dni, bo mąż jechał w delegację, a teściowa przeżywała niewiadomo ile, że same zostaniemy (chciałam tu powiedzieć, że praktycznie całymi dniami jesteśmy same bo wraca po 17 dopiero do domu, więc właściwie tylko to miała być noc). oczywiście chciała przyjechać, ale synio powiedział, że nie trzeba bo sobie same poradzimy ) no i bardzo spokojnie nam minął czas we dwie.

a co do wtrącania, to może należałoby powiedzieć, że teściowa swoje dzieci już wychowała, a to jest twoje i sobie poradzisz na pewno
 


Alicja ma już 16 ząbków )
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
#6109
Madzia89862
04-11-2009 najcudowniejszy dzień mojego życia
mistrzyni słowa
Posty: 2191
graphgraph
Użytkownik poza Siecią Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
GG: 18991726 Płeć: Kobieta Miejsce: poznan Urodziny: 01/31
O:DZIADKOWIE:) 2 lat(a), 2 mies. temu  
co by nie bylo powiedziane to i tak sie dziadkowie uraza..ale co tam.ja nie narzekam.jestem szczesliwa,zaradna młoda mama:)chyba jak wiekszosc z nas:)ale osobiscie i tak uwazam ze dziadkowie w moim przypadku sa tylko na chwile gdy jedziemy w odwiedziny do nich.i niech tak zostanie:)
 
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
#6288
mysia-sia
codziennie uczymy się czegoś nowego:)
budujemy zdania
Posty: 471
graphgraph
Użytkownik poza Siecią Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
GG: 1029314 Płeć: Kobieta Miejsce: Toruń Urodziny: 12/24
O:DZIADKOWIE:) 2 lat(a), 2 mies. temu  
Co do dziadków tou mnie na razie nie mają się do czego wtrącać ich rola na razie ogranicza się do pytania o samopoczucie, co lekarz powiedział, kupowania teematycznych gazetek itp:) ale niestety obawiam się, widząc jak moja mama się zachowuje, że wtrącać się będzie:) Ja mieszkam bardzo blisko moich rodziców i już teraz czasem nie dają mi spokoju jak wieczorem do niech nie przyjdę to dzwonią czy po mnie nie przyjechać Natomiast jeśli chodzi o teściów to teść wychodzi z założenia, że jest to nasze życie, fajnie by bylo jakbyśmy utzrymywali kontakt, ale to od nas zależy wszystko:) takie podejście mi się podoba:) zobaczymy jak będzie po porodzie;) natomiast z teściową nie utrzymujemy kontaktu, informujemy tylko o ważniejszych wydażeniach naszego życia i takie rozwiązanie mi odpowiada.
 
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
#6930
gold_butterfly
budujemy zdania
Posty: 444
graphgraph
Użytkownik poza Siecią Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
Płeć: Kobieta Urodziny: 11/24
O:DZIADKOWIE:) 2 lat(a), 2 mies. temu  
Oj u mnie bardzo się na początku wtrącali (ogólnie w nasze życie,bo nie byłam wtedy jeszcze w ciąży). A czemu to jesz? - to niezdrowe. Po co to kupiłaś? Nie masz na co pieniędzy wydawać? Źle to robisz. Jak się ubierasz? Ale z czasem zaczęliśmy ucinać te niemiłe komentarze. Teraz właściwie jest znacznie lepiej,ale nadal zdarza się wtrącić w nie swoje sprawy. Wtrącanie się w wychowanie dziecka to moja mała zmora - bardziej boję się owych uwag niż samego porodu :-D Ale nie pozwolimy z mężem na pouczanie. Jeżeli chodzi o pomoc,to niestety teściowie są za starzy,żeby móc im powierzyć maluszka. Zresztą już pisałam na forum,że zdarzyło się,że wywrócili mojej koleżanki 3 miesięczną córeczkę i gdyby nie szybka reakcja matki, mogło by dojść do tragedii. Nie wiem więc czy w ogóle pozwolę wziąć maluszka na ręce, jeżeli już to pod moim okiem. Oni oczywiście nie zdają sobie sprawy,że już nie nadają się na "opiekunów". Pewnie będzie po narodzinach wielka wojna,że nie mogą nawet na spacer wnuczka/wnuczki zabrać. Uch...
 
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
Do góryStrona: 123
Moderatorzy: kasiora, natmur11

X

Darmowy kurs o ciąży, porodzie i macierzyństwie. Zapisz się teraz!

Kurs przeznaczony jest dla kobiet w ciąży.
Obejmuje 25 lekcji, które są wysyłane, co 2 dni.
Zapraszam Cię, już dziś na 1 lekcję. Katarzyna Płaza