1. Czy podczas cesarskiego cięcia ból jest silniejszy od normalnego porodu?
2. Jakie szwy są dawane? Rozpuszczalne czy te do wyciągnięcia?
3. Czy jest szansa po cesarskim cięciu wrócić do poprzedniej sylwetki?
4. Jak mocny ślad zostaje po porodzie?
5. W jak wielu przypadkach dochodziło do zszycia danych przedmiotów klinicznych ( typu skaleper, nożyce) przypadkowo w brzuszku?
6. Po ilu dniach można wstać z łóżka klinicznego i jak wielki ból się wtedy pojawia?
odpowiedzi:
1. moja coreczka byla uloznona posladkowo, wiec nie mialam wyjscia, ale kazano mi czekac na odejscie wod i regularne skurcze. mialam pecha, bo jak przyjechalam do szpitala po odejsciu wod, musialam czekac na chirurga okolo 2 godzin z rozwarciem i skurczami co minute, gdyby nie polozenie dziecka, urodzilabym

, wiec bol mialam podwojny. podczas operacji nie czulam bolu, ale potem - szkoda gadac. kiedy znieczulenie przestalo dzialac, bol byl nie do wytrzymania

. ale po 10 tygodniach juz o tym nie pamietam

.
2. zwykle te w srodku sa rozpuszczalne (bo jak inaczej?

), a zewnetrzne wyciaga sie po kilku dniach - u mnie po 9. slyszalam, ze to nie boli - u mnie bolalo jak diabli, a w miejscu szwow zrobily mi sie nowe rany - slady widac do dzisiaj, masakra

.
3. u mnie po 10 tygodniach nie ma sladu po ciazy, waze mniej niz przed ciaza, brzuch znowu mam wklesly

, ale to z pewnoscia zalezy od indywidualnych predyspozycji, od tego, ile przytyjesz, czy bylas aktywna w ciazy i jak zylas przed ciaza. ja przez kilka lat pare razy w tygodniu aktywnie uprawialam taniec nowoczesny

.
4. ja mam blizne, ktora zakrywaja wloski na wzgorku. nie jest piekna, ale rana ladnie sie zagoila, smaruje mascia, mam nadzieje, ze wkrotce zblednie.
5. nie slyszalam, ale jak wiadomo wypadki chodza po ludziach

.
6. mnie kazano wstac w drugiej dobie, a nawet zajmowac sie dzieckiem, nie baczac na to, ze ledwo trzymam sie w pozycji siedzacej, nie mowiac o chodzeniu czy dzwiganiu. gdyby nie pomoc meza, na pewno zemdlalabym tam z bolu i wysilku. wydaje mi sie, ze kaza wstawac zbyt szybko i nerwowo, pomoc personelu znikoma, a bol ogromny, przez caly pobyt w szpitalu jechalam na przeciwbolowych.
ogolnie bardzo nie polecam, jesli ktoras z was ma szanse rodzic naturalnie, niech skwapliwie z niej skorzysta. ja niestety takiej szansy nie mialam.
