witam,
probowalam znalesc wiecej info na ten temat w starszych postach ale niewiele sie dowiedzialam, wiec zaczynam nowy watek i mam nadzieje ze ktoras z Was mi cos poradzi..
wczoraj bylam na wizycie u gin, jestem na poczatku 37 tc,zrobil USG i stwierdzil, ze znacznie spadla mi ilosc wod plodowych, ze sa praktycznie poza norma i trzeba bedzie je obserwowac i jak cos isc wczesniej na oddzial, ale kolejna wizyte ustalil dopiero za 2 tyg:/ boje sie czy to nie za pozno...czytalam troche na necie o tym malowodziu, ale tylko sie wystraszylam, czy ktoras z Was miala taki problem przed porodem????

bardzo prosze o info... dodam tylko ze na zjeciu z UG ktore mam w domu nie ma zaznaczonego wyniku z AFI, a gdzies tam przeczytalam ze to wlasnie wyznacznik ilosci wod plodowych, chyba ze na USG inaczej jest oznaczony? wiecie cos w tej sprawie? czekam niecierpliwie na jakakolwiek wiadomosc, i strasznie sie denerwuje
