Mam do Was pytanie. Jak juz pisalam wczesniej jestem w 4 miesiacu ciazy. Wszystko przebiega idealnie moje samopoczucie fizyczne swietnie. Nie mialam zadnych wymiotow ani mdlosci itp. czasem zapominam nawet ze jestem w ciazy. Jednak psychicznie jestem zdruzgotana. Dzien w dzien mecza mnie potworne doly, czasem mysle ze nie kocham dziecka. Mam tez problemy w pracy (beznadziejna atmosfera). To mi odbiera checi do zycia, dzialania. Zero optymizmu

. Czesto placze, czuje ogronmy smutek. Moj maz przy tym tez cierpi (mam bardzo dobrego i kochanego meza, ktory dba o mnie i stara sie, zeby mi nic nie brakowalo). Mam wyrzuty sumienia, ze i jego ranie. Mieszkamy i pracujemy w UK wiec nie ma mowy zebym zrezygnowala z pracy. Nie wiem jak poradzic sobie z tymi dolami i opanowac potworny smutek. Jestem osoba wierzaca, wiem ze dziecko jest Darem przykro mi ze tak nie czuje..