|
|
|
Zaczyna się zawsze od marzeń... 2 lat(a), 4 mies. temu
|
|
Witam ponownie, tym razem w temacie dla planujących ciążę.
W życiu tak to już dziwnie się układa, że wiele par nie planujących powiększenia swojej rodziny, dowiaduje sie nagle, że Maluszek jest juz w drodze. I nie każda z tych par jest z tego powodu zadowolona. Są i takie, które - nie mogąc zaakceptować myśli o nowym Życiu, które właśnie powstaje - decydują się na aborcję. Albo rozważają oddanie Maluszka zaraz po porodzie. Potem wiele jest takich malutkich Istnień, samotnych i niekochanych, zdawać by się mogło - nikomu niepotrzebnych...
Życie, w swojej przewrotności, pisze też często scenariusze odwrotne. Oto pary, które się kochają, które od lat przygotowują się na spotkanie ze zrodzonym z tej miłości Maleństwem, które swoje własne życie pod Jego kątem latami układają, z jakichś dziwnych i niezrozumiałych powodów nigdy nie zaznają rodzicielstwa.
Narazie należymy do tych nieszczęśliwców, którzy pragną, którzy marzą i którym wciąż się nie udaje. Narazie - bo przecież jest nadzieja...
Dziś zrobiłam test ciążowy. Wynik negatywny. Ale do planowanej miesiączki zostało jeszcze kilka dni. Poczekam. Może kolejny test wykaże ciążę?
W przyszłym, tygodniu wybieram sie do lekarza rodzinnego - umówiliśmy się na ogólne badania lekarskie pod kątem planowanej ciąży. Przede mną też odbiór wyników badania cytologicznego i kolejna wizyta u ginekologa. No i wciąż łykam folik. Mam nadzieję, że to tylko kwestia czasu, że za chwilę będę mogła się Wam pochwalić: jest, już jest, już rośnie, rozwija się we mnie!
Tymczasem uczę sie na pamięć nazw sklepów internetowych z ubrankami i akcesoriami dla Maluszka, już w myslach kompletuję wyprawkę, wypatruję też ubrań ciążowych dla siebie...
Trochę to szalone, może nawet śmieszne - przecież jeszcze nie jestem w ciąży
A Wy?
Nie ma wśród Was osób, które są na etapie planów i marzeń...?
|
|
|
|
|
|
|
|
O:Zaczyna się zawsze od marzeń... 2 lat(a), 4 mies. temu
|
|
Eash życzę Ci wszystkiego dobrego i zajścia w upragnioną ciążę
Czasami lekarstwem jest po prostu urlop z partnerem.  Bo czasami wszystko się komplikuje jeżeli dochodzi do tego stres z pracy i tego typu sprawy.
Myślę, że jest tutaj kilka jak nie kilkanaście użytkowniczek, które podobnie jak Ty czekają na pozytywny wynik testu ciążowego. Mam nadzieję, że podzielą się również swoimi przeżyciami dotyczącymi planowania dziecka. 
|
|
|
|
|
|
|
|
O:Zaczyna się zawsze od marzeń... 2 lat(a), 3 mies. temu
|
|
Ja wyprawkę szykowałam już na dwa lata przed zajściem w ciażę, zaraz po odstawieniu tabletek. Pierwszy rok upłyną bez presji i myśli czy coś jest nie tak. Jakoś się specjalnie nie spinaliśmy. Kolejny rok to rok bardzo intensywnych starań. Obserwacja cyklu, badania, gdy wyszło, że hormony szaleją, za krótka lutealna, zarodek nie może się zagnieździc, kilka wczesnych poronien, problemy z tarczycą, leczenie... ehh. I w Walentynkowy wieczór 2008 roku stał się cud  Pod moim brzuszkiem zamieszkał mój synek  9.listopada przyszedł na świat i dziś jest moim największym szczęściem 
Głowa do góry - Tobie też się uda 
|
|
|
|
Ostatnio zmieniany: 2010/01/25 10:59 Przez poli.
|
|
|
|
O:Zaczyna się zawsze od marzeń... 2 lat(a), 3 mies. temu
|
|
|
Wbrew pozorom w ciążę nie zachodzi się wcale tak łatwo. Wiele także zależy od psychiki i naszego podejścia. Czasem warto się wyluzować, nie spinać, nie nakładać presji na zajście w ciążę i poprostu sie kochać! To wszystko bardzo proste i łatwe o ile z punktu medycznego, zdrowotnego wszystko jest ok. Nie zakładaj z góry, coś jest nie tak skoro kolejny miesiąc prób nie przynosi rezultatów. Warto sie zbadać i wykluczyć ewentualne przeszkody. Ja wiem coś o marzeniach. Choć gotowi bylismy na dziecko, bylismy juz małzenstwem, nasza pierwsza ciąża była dla nas zaskoczeniem. Mimo to z otwartością przyjelismy nasze szczescie a w sumie to dwa bo ciaza byla mnoga. Nie zdążyliśmy sie nacieszyc naszymi orzeszkami kiedy poroniłam w 8 tg ciazy, z przyczyn blizej nie znanych. Lekarze twirdzili ze to sie zdarza, ze to normalne i ze trzeba probowac dalej. Jednak my sie zalamalismy. Mlodzi, zdrowi, aktywni bez nalogow ni kochajacy sie ponad wszystko - moze nigdy nie bedziemy mieli dzieci. Kiedy kolejny raz zaszlismy w ciaze zamiast radosci mialam w oczach lzy smutku i przerażenia, że to znow sie nie uda. Dziś jest z nami sliczny synek i ma już 5 miesiecy! Takze uszy do gory i nigdy przenigdy sie nie poddawajcie!
|
|
|
|
|
|
|
|
O:Zaczyna się zawsze od marzeń... 2 lat(a), 3 mies. temu
|
|
|
Witam,
ja starałam się o drugiego dzidziusia pół roku.Co miesiąc wyczekiwałam czy to już teraz nadeszła ta radość. Lecz właśnie kiedy przestałam o tym myśleć to właśnie wtedy mój dzidziuś zrobił mi niespodziankę.
Pierwszego dnia kiedy nie dostałam miesiączki to już wiedziałam że jestem w ciąży.
Do tego doszły lekkie zawroty głowy i wszystko było jasne.Z uśmiechem na twarzy pojechałam do pracy,kupiłam szybko test ciążowy żeby się utwierdzić w moim przekonaniu i żeby podzielić się tą wspaniałą nowiną z moim mężem.To były cudowne chwile:)
|
|
|
|
|
|
|
|
O:Zaczyna się zawsze od marzeń... 2 lat(a), 3 mies. temu
|
|
poli, ja wyprawkę też już szykuję, mam pierwsze śpioszki, kaftaniki, czapeczki, skarpetki, mam rożek i nawet pierwsze spodnie ciążowe dla siebie... mój mąz się śmieje, że to trochę chore, bo w ciąży nie jestem i że "zapeszam" i może przez to nam się nie udaje...  nie jestem przesądna, ale może...? sama już nie wiem. chcę tego dziecka. właśnie teraz czuję, że chcę, że jestem gotowa jak nigdy przedtem, oboje jesteśmy, że to ten czas, że do pełni szczęścia brakuje nam właśnie tylko Maluszka... pociesza mnie myśl, że Wam, dziewczyny, sie udało. po wielu staraniach, wielu próbach, ale jednak - UDAŁO SIĘ! i nam się uda. musi.
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
dla innych jestes tylko dzieckiem a dla mnie jestes calym swiatem!
|
|
|
|
O:Zaczyna się zawsze od marzeń... 2 lat(a), 3 mies. temu
|
|
eash na pewno się Wam uda, nie można się poddawać
Wszystkie będziemy trzymać kciuki i będziemy czekać na Twoje wpisy jak test wyjdzie wreszcie dodatni
Trzymaj się cieplutko i nie stersuj za bardzo, bo to tylko utrudnia sprawę.
|
|
|
|
|
|
|
|
O:Zaczyna się zawsze od marzeń... 6 mies., 1 Tydzień temu
|
|
Ja też mam oczywiście marzenie jakże wielkie i wspaniałe marzenie
Moim marzeniem jak każdej z nas jest miec swoją kruszynke na swiecie.
marzenie aby ja przytulic,nakarmic,wychowac...ah chciałabym byc juz w ciazy...
Nie wpisuje sie jeszcze na liste staraczek poniewaz musimy jeszcze z meżem odczekac do stycznia ale poniej z pewnością dołącze.
|
|
|
|
|
|
|
|
O:Zaczyna się zawsze od marzeń... 6 mies., 1 Tydzień temu
|
|
eash napisał:
poli, ja wyprawkę też już szykuję, mam pierwsze śpioszki, kaftaniki, czapeczki, skarpetki, mam rożek i nawet pierwsze spodnie ciążowe dla siebie... mój mąz się śmieje, że to trochę chore, bo w ciąży nie jestem i że "zapeszam" i może przez to nam się nie udaje... nie jestem przesądna, ale może...? sama już nie wiem. chcę tego dziecka. właśnie teraz czuję, że chcę, że jestem gotowa jak nigdy przedtem, oboje jesteśmy, że to ten czas, że do pełni szczęścia brakuje nam właśnie tylko Maluszka... pociesza mnie myśl, że Wam, dziewczyny, sie udało. po wielu staraniach, wielu próbach, ale jednak - UDAŁO SIĘ! i nam się uda. musi.
i Tobie się uda na pewno!! Trzymam za Ciebie kciuki i mocno Tobie..oj Wam kibicuję :)Czasami po prostu musi przyjść ten właściwy czas,ta chwila!!!
|
|
|
|
|
|
|
|
O:Zaczyna się zawsze od marzeń... 5 mies., 3 tygodni(e) temu
|
|
hej, hej, dzięki za trzymanie kciuków - ten wątek zakładałam prawie 2 lata temu, a teraz...  mam 11-miesięczną córeczkę i jestem w 4 miesiący ciąży  pozdrawiam wszystkie dziewczyny!
|
|
|
|
|
|
|
|
O:Zaczyna się zawsze od marzeń... 4 mies. temu
|
|
Czyli wyprawka nie poszła na marne  Bardzo się cieszę.Mam nadzieję ze ja równiez bede mogła za jakis czas sie cieszyc.pozdrawiam 
|
|
|
|
|
|