Witam ,ja rodziłam w maju w Pabianicach.Koszmar,10 godzin rodzenia ,a potem cesarka w sumie ratujaca zycie dziecku i mnie.Zero zai8nteresowania podczas porodu,problem z podaniem mi znieczulenia za ktore teraz wiem jest pobierana kasa tak samo jak i za zel przysieszajacy porod .Lekarze niemili,opryskliwi
(...) .Moja corka byla owinieta pepowina wokol szyi tak,ze porod nie postepowal-zatrzymal sie w pewnym momencie i dziecko juz nie bylo slyszalne ,a ja wyczerpana ,dusilam sie bo niby mieli podac mi tlen ,ale zapomnieli odkrecic butle z tlenem.Wiec w ostatnich sekundach ,gdy juz zaczelam tracic przytomnosc zabrali mnie biegiem na blok z polecenia ordynatora ,ktory stwierdzil,ze nie ma tu mozliwosci urodzenia ,poniewaz dziecko sie cofa zamiast schodzic w dol.
No i cesarka ,ktorej nie pamietam w znieczuleniu ogolnym,bo zbyt ciezki mialam stan i dziecko,zeby bawic sie w podawanie do kregoslupa.
Potem poloznictwo,nastepny koszmar,sama na sali,z aparatura do mierzenia cisnienia i kroplowkami.Wieczorem zostalam mimo prosb do poloznej
(...) prawie sila sciagnieta z lozka -nigdy tego nie zapomne -zalana krwia ze skrzepami nago na sali chorych.Zbliza sie noc ,a tu dostaje od tej wlasnie poloznej nie zlecony zastrzyk podobno nasenny -tego nie wiem -odlot mialam przez kilka dni potem.Rodzilam w piatek o 9 przez cesarke wyszlam stamtad w niedziele na wlasna prosbe czyli dlugo nie wytrzymalam,poniewaz po usunieciu cewnika niestety nie potrafilam sie wygramolic z lozka starego jak swiat wysokiego i zarwanego ,zeby isc do toalety oczywiscie z asekuracja o ktorej ze strony personelu moglam pomazyc jedynie.Tak wiec,zdana na siebie i pomoc rodziny ,ktora nie byla w stanie byc non stop -postanowilam jak najszybciej opuscic szpital ,przyszlo mi to z wielkim trudem czulam sie koszmarnie ,ale wiedzialam ,ze w domu moge liczyc na pomoc i wsparcie kochajacego meza.Coreczke -druga juz,mamy wspaniala -prawdziwa pieknosc i zdrowa.
(...)zakaz oczerniania osob trzecich na forum (IMIONA I NAZWISKA TYCH OSOB ZOSTALY SKASOWANE ). MODERATOR. 