Reklama

Nie chodzę do szkoły rodzenia, ponieważ jestem samotną matką nie chcę być wokół szczęśliwych par i czuć się inna. Boje się jednak porodu, że sobie nie dam rady. Co powinnam zrobić? [...]

czytaj dalej
Reklama
Reklama
Reklama

Witamy na forum Zapytaj Położną,

W dółStrona: 12
TEMAT: Warszawa/Madalińskiego
#1307
Mirella
Klaudia - najcudniejsze dziecię na świecie
mistrzyni słowa
Posty: 3875
graphgraph
Użytkownik poza Siecią Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
Warszawa/Madalińskiego 2 lat(a), 3 mies. temu  
Na początek wylądowałam na trzy dni na patologii, i nie wspominam tego najlepiej. Położyli mnie tam bo już było po terminie, mało wód i trzeba było wywołać poród a akurat był baby boom i na porodówce nie było miejsc.
Patologia jak patologia, okropne miejsce gdzie ciągle czegoś chcą i nie dają spać nawet w nocy. Dosłownie nocna przerwa na sen trwała trzy godziny!!! Opieka nad naszymi maluchami bardzo dobra, natomiast mamy są traktowane jak inkubatory, kto by się przejmował jak się czuje inkubator?
Z powodu tłoku w szpitalu dali mi tylko jedną szansę na próbę wywołania, standardowo są dwie. Nie udało się i zdecydowali o cięciu. A że się nie uda za pierwszym razem to było wiadomo, szeregowa lekarka z patologii od razu mi to powiedziała, ale ordynator miał swoją wizję.
Ostatecznie zgodziłam się na cesarkę tylko i wyłącznie dlatego, że na dyżurze był naprawdę bardzo dobry lekarz, jeden z lepszych w szpitalu. Nie ukrywał przede mną, że mogę się nie zgodzić i wrócić na patologię, ale jego zdaniem drugie wywołanie też nic nie da. Mogło tak być bo mam mięśniaki. Tak przelotnie tylko mnie ciekawi co by było gdybym jednak chciała wrócić na patologię, bo moje łóżko było już zajęte... Oczywiście żadnego innego wolnego też nie było, to był naprawdę gorący okres:) Na patologii byli przekonani że ja już nie wrócę, dlatego wydaje mi się że potraktowano mnie trochę niesprawiedliwie, jakoś pacjentki ordynatora, szczególnie te które chodziły do niego prywatnie, dostawały drugą szansę.
Cesarka jak cesarka, nic przyjemnego, noc na sali pooperacyjnej też nie. Jedyny plus to taki że ma się tam od razu dziecko ze sobą, wiem że w innych szpitalach różnie bywa, moja siostra po cesarce dobę czekała na dziecko!
Ale już na normalnej sali było bardzo fajnie, położne miłe i pomocne, o wszystko można zapytać, poprosić o pomoc, nigdy nie odmawiają, chociaż zabiegane są bardzo.
Spotkałam się z taką opinią, że w tym szpitalu położne nie interesują się pacjentkami o nic nie zapytają, nic nie zaproponują i w ogóle jest źle z opieką. Nie zgadzam się z tym. Położne sa naprawdę bardzo zajęte, ale wystarczy buzię otworzyć i powiedzieć czego się potrzebuje, zawsze znajdą czas, i wcale nie trzeba do nich chodzić, bo w pokojach są przyciski do dzwonków. Reagują naprawdę szybko.
Szpital szczyci się tym że spełnia 10 kroków do udanego karmienia piersią i to jest prawda. Każda położna czy lekarz pomogą, pokażą, wytłumaczą, dodatkowo jest pielęgniarka laktacyjna, trzeba tylko o nią poprosić. Ja byłam z córeczką w szpitalu 8 dni, i tak się złożyło że na mojej sali była dwa razy, bo koleżanki miały problemy. Bardzo fachowa osoba, powoli i cierpliwie wszystko tłumaczyła, naprawdę miała czas, pracowała na jakość nie na ilość, to było widać.
Szpital jak szpital, a w okresie w którym ja byłam to bardziej fabryka, ale odpowiedzmy sobie szczerze: lepiej trafić do fabryki Mercedesa czy Trabanta? Szpital przy Madalińskiego to zdecydowanie Mercedes a może nawet Ferrari
Planuję urodzić tam drugie dziecko
 
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
#1334
poli
... dar wzrastania jest pięknem samym w sobie ...
budujemy zdania
Posty: 372
graphgraph
Użytkownik poza Siecią Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
GG: 2814317 Płeć: Kobieta Urodziny: 05/02
O:Warszawa/Madalińskiego 2 lat(a), 3 mies. temu  
W którym tygodniu miałaś wywoływany poród i z jakiego powodu (poza podejrzeniem mięśniaków) - ciąża była dużo przenoszona?
 
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
#1346
Mirella
Klaudia - najcudniejsze dziecię na świecie
mistrzyni słowa
Posty: 3875
graphgraph
Użytkownik poza Siecią Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
O:Warszawa/Madalińskiego 2 lat(a), 3 mies. temu  
Głównym powodem było chyba małowodzie, to znaczy na pewno je miałam, i tak mi się wydaje, dlatego mnie na tej patologii położyli, tak to może bym jeszcze pochodziła parę dni. A urodziłam 11 dni po terminie.
 
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
#1367
tysia178
rozmowna
Posty: 647
graphgraph
Użytkownik poza Siecią Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
Płeć: Mężczyzna
O:Warszawa/Madalińskiego 2 lat(a), 3 mies. temu  
no to już była Twoja pora. To prawda,że do dwóch tygodni po terminie mogą trzymac?
 
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
#1457
Mirella
Klaudia - najcudniejsze dziecię na świecie
mistrzyni słowa
Posty: 3875
graphgraph
Użytkownik poza Siecią Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
O:Warszawa/Madalińskiego 2 lat(a), 3 mies. temu  
Podobno tak, ale znalazł się i taki lekarz który mówił, że dopiero jak miną dwa tygodnie to powinno się zacząć ingerować. Nie ma reguł, co szpital to obyczaj:)
 
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
#1468
aniaw
Mam cudownych trzech facetów:)
mistrzyni słowa
Posty: 1522
graphgraph
Użytkownik poza Siecią Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
Płeć: Kobieta Miejsce: Otwock Urodziny: 01/04
O:Warszawa/Madalińskiego 2 lat(a), 3 mies. temu  
A czy ktoś słyszał coś o szpitalu na Inflandzkiej???
Mam tam najbliżej a jeszcze nie zdecydowała, który wybiorę.
 
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
#2182
mmaaggddaa
gaworzenie
Posty: 5
graphgraph
Użytkownik poza Siecią Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
O:Warszawa/Madalińskiego 2 lat(a), 3 mies. temu  
Witam,
ja też rodziłam na Madalińskiego - cesarskie cięcie, bo ułożenie pośladkowe dziecka. Byłam zadowolona z całego pobytu, pomijając fakt, że do cesarki kolejka jak za mięsem, odczekać trzeba było. I oczywiście zgodziłam się na czekanie na łóżku w korytarzu, co okazało się tylko fotelem do siedzenia. Położne bardzo miłe, lekarze również. Lekarze do maluszków przemili.

Pytanie do Mirelli: i co teraz z Twoimi mięśniakami? trzeba je usunąć przed następną ciążą, czy można zajść w kolejną z nimi. Mi odkryto podczas cięcia, podobno powstały już przed ciążą, ale nikt ich nie widział. Trochę się nimi martwię. Jak jest u Ciebie?
Pozdrawiam.
 
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
#2199
marsie13
gaworzenie
Posty: 2
graphgraph
Użytkownik poza Siecią Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
O:Warszawa/Madalińskiego 2 lat(a), 3 mies. temu  
Ja byłam na Inflanckiej:) Tylko,że w maju 2009- wtedy był też remont, także poród rodzinny w sali jednoosobowej był za free (zwykle płaci się 600 zł za salę jednoosobową porodową i wtedy może być osoba towarzysząca). Po porodzie byłam na patologii (po prostu nie było miejsc;)) w 4-osobowym pokoju- troszkę masakra, bo bardzo ciasno. Następnym razem kupię pokój jednoosobowy;) A masakra dlatego, bo wszystkie dzieci ciągle tam ryczały i w ogóle nie spałam całe noce, mimo, że mój synek wcale nie płakał.
Teraz jest już po remoncie,więc jest pewnie lepiej i luźniej.
Jak najbardziej polecam ten szpital, będę tam rodzić drugi raz jak nadarzy się okazja. Szczerze powiedziawszy nic tam nie zapłaciłam bo ZZO też jest za darmo.
Spędziłam tam 3 doby (zwykle wypuszczają po 2) i przez ten okres nie napotkałam żadnej niemiłej osoby, czy kogoś kto by mi nie pomógł jak prosiłam. Zresztą położne same pomagały i podpowiadały mi jak np. karmić dziecko, nawet je o to nie prosiłam;) Po prostu przychodząc do jednej z pacjentek w moim pokoju widziały jak karmię i jak coś było nie tak to podpowiadały. W każdym szpitalu trafi się jakaś niemiła położna, albo taka z gorszym dniem- to zdarza się każdemu, my też mamy gorsze dni. Ale ja szczerze powiedziawszy takiej położnej tam nie widziałam. Babki zabawne i uśmiechnięte- teraz nawet się śmieje z takiej starszej położnej, która prosiłam o radę jak miałam nawal pokarmu (dla mnie nowość, bo rodziłam pierwsze dziecko) a ta jak mnie za cycek nie ścisnęła, mleko trysnęło, zasyczałam z bólu (ale bardziej bolało jak mały ssał) i poradziła karmić małego co 2 h. Dla mnie luz bo i tak nie spałam. Potem ta położne jeszcze chyba w ciągu godziny do mnie zajrzała, jak sobie radzę
Naprawdę podziwiam te kobiety, przy takim nawale pracy i pacjentek tak super się do nas odnosiły i świetnie mnie traktowały- a przypomnę raz jeszcze- nie zostawiłam tam nawet złotówki!!!(nie licząc kilku pieluch tetrowych, które zostawiłam dla kolejnych dzieciaczków:))
Polecam ten szpital:)
 
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
#2225
Mirella
Klaudia - najcudniejsze dziecię na świecie
mistrzyni słowa
Posty: 3875
graphgraph
Użytkownik poza Siecią Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
O:Warszawa/Madalińskiego 2 lat(a), 3 mies. temu  
Magda, moje mięśniaki po porodzie widziałam tylko raz, jeden miał 2 drugi 4 centymetry, nie wiem jak jest teraz, bo właśnie jakoś na dniach powinnam iść do lekarza, ale przez te mrozy to mi się nie chce(mieszkam poza Warszawą), a ten raz to był chyba w sierpniu. Także nie wiem co się z nimi dzieje, ale mam do nich dość lekceważący stosunek, bo zarówno mój lekarz ( a to profesor więc chyba się zna:) jak i lekarz który robił usg, stwierdzili że spokojnie mogę zajść w drugą ciążę. Być może znowu się skończy cesarką, to znaczy oni tak mówią, ja planuję urodzić sama, ale przeszkód do powiększenia rodziny nie widzą
Daj znać co u Ciebie, pozdrawiam
 
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
#4298
mmaaggddaa
gaworzenie
Posty: 5
graphgraph
Użytkownik poza Siecią Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
O:Warszawa/Madalińskiego 2 lat(a), 3 mies. temu  
Mirella, u mnie były 2 w czasie cięcia, potem znaleziono jeden-1,5 cm. Będę szła jeszcze w tym tygodniu na usg to zobaczymy co się zmieniło. Jeden lekarz kazał odczekać i zobaczyć co się będzie z nimi działo i raczej usunąć. Drugi mówi, że do 8 cm nie ma potrzeby usuwania. Tyle, że miałam sporo problemów w czasie ciąży i myślę, że część z nich to przez te mięśniaki. Nie chciałabym przechodzić znowu to samo, albo coś jeszcze gorszego.
Jak będziesz miała jakieś nowe wieści, daj znać.
Pozdrawiam.
 
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
#4301
mmaaggddaa
gaworzenie
Posty: 5
graphgraph
Użytkownik poza Siecią Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
O:Warszawa/Madalińskiego 2 lat(a), 3 mies. temu  
Szpital w MIĘDZYLESIU. Znam go z pobytu na patologii ciąży. Z własnych obserwacji, z relacji rodzących koleżanek mogę polecić. Tam są położne-Anioły, fantastyczne kobiety. Byłam wręcz zachwycona pobytem, chciałam tam rodzić, no ale wyszło inaczej.
 
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
#4338
Katarzyna
Położna
Posty: 511
graphgraph
Użytkownik poza Siecią Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
Płeć: Kobieta Blog o ciąży i porodzie :)
O:Warszawa/Madalińskiego 2 lat(a), 3 mies. temu  
aniaw napisał:
A czy ktoś słyszał coś o szpitalu na Inflandzkiej???
Mam tam najbliżej a jeszcze nie zdecydowała, który wybiorę.


Masie i Aniaw proszę o kontynuowanie wątku o szpitalu przy ul. Inflanckiej, tutaj.

Nie mogę przenosić pojedynczych postów, więc proszę o pilnowanie tematów lub zakładanie nowych Będę wdzięczna o powtórzenie postów w nowych wątkach. Wtedy stąd zostaną skasowane.


To samo dotyczy rozmowy o szpitalu w Międzylesiu.
www.zapytajpolozna.pl/forum/porod/rankin...iedzylesie.html#4339
 
Ostatnio zmieniany: 2010/02/02 20:35 Przez Katarzyna.
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
#154694
Oposek
mistrzyni słowa
Posty: 1243
graphgraph
Użytkownik poza Siecią Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
Płeć: Kobieta Miejsce: Poznań Urodziny: 07/14
O:Warszawa/Madalińskiego 10 mies., 2 tygodni(e) temu  
Dziewczyny, macie jakieś świeże opinie odnośnie szpitala na Madalińskiego? Zamierzam tak rodzić, termin mam na najbliższy czwartek
Trochę się obawiam tłoku i tego, że mogą mni nie przyjąć. Lipiec to ponoć nie najlepszy czas na rodzenie...
 
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
#177051
asia_nadzieja
gaworzenie
Posty: 3
graphgraph
Użytkownik poza Siecią Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
O:Warszawa/Madalińskiego 9 mies., 2 tygodni(e) temu  
Witajcie!
Szukam dobrego lekarza na Madalińskiego do prowadzenia ciąży? Czy któraś z was tam chodziła?

 
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
#285879
Kaś_O
Każdego dnia odkrywamy z Czarkiem nowe rzeczy :)
pierwsze słowa
Posty: 118
graphgraph
Użytkownik poza Siecią Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
Płeć: Kobieta Miejsce: Warszawa Urodziny: 07/18
O:Warszawa/Madalińskiego 4 mies. temu  
Witajcie,

Ja trafiłam na Madalińskiego wczoraj bo na Wołoskiej nie bardzo chcieli mnie przyjąć na ktg (jak dla nich za późno przyjechałam, fakt była późna godzina ale położna nawet nie spytała co z dzieckiem a jestem 4 dobę po terminie. Na Madalińskiego całkiem inna sytuacja, poinformowano nas że nie robi się takich ktg o tej porze ale że i tak wykonają. Położna bardzo miła, lekarz zresztą też. No i chyba zmienię swoją decyzję co do szpitala w którym chciałabym rodzić. Zobaczymy jak następna wizyta.
 


Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
Do góryStrona: 12
Moderatorzy: kasiora, ilona, natmur11

X

Darmowy kurs o ciąży, porodzie i macierzyństwie. Zapisz się teraz!

Kurs przeznaczony jest dla kobiet w ciąży.
Obejmuje 25 lekcji, które są wysyłane, co 2 dni.
Zapraszam Cię, już dziś na 1 lekcję. Katarzyna Płaza