|
|
|
Najgorsze szpitale - wg. Was 1 Rok, 4 mies. temu
|
|
|
Oglądałam wczoraj RwT na tvn i powiem Wam, że włos mi się zjeżył na głowie od tych opowieści. Powiedźcie, czy może Wy miałyście podobne przeżycia związane z porodem, czy w ogóle pobytem na oddziale?
Ja ze swojego pobytu w szpitalu (kiedy leżałam na podtrzymaniu ciąży) pamiętam wiele przykrych słów i zachowań personelu.
Np. podczas usg lekarz stwierdził "serduszko bije", więc automatycznie się uśmiechnęłam leżąc na tej kozetce, co on skwitował krótko "z czego się pani cieszy? JESZCZE bije". Wyszłam stamtąd zapłakana.
A w dzień, w którym mnie w końcu wypisali czekałam przy wyjściu z oddziału na mojego męża, a akurat niedaleko była dyżurka położnych. Przybiegła do nich salowa krzycząc "że dziewczynie już wody odeszły na łóżku i trzeba się nią zająć", co pani położna skwitowała "k****, teraz? jak zaczęłam jeść...".
Ręce opadają.
A może Wy miałyście podobne przejścia ze personelem, a może wręcz przeciwnie?
|
|
|
|
nie UMRZESZ za mnie, więc nie mów mi jak mam ŻYĆ...
|
|
|
|
O:Najgorsze szpitale - wg. Was 1 Rok, 4 mies. temu
|
|
Oglądałam rozmowy w toku i nie chce mi się wierzyć w to co słyszałam. W dzień mojego porody (było ich wiele) nikt nie mógł być przy mnie cały czas, ale często zaglądali do mnie. W trakcie porodu nikt nie był dla mnie chamski jedynie uważam że za mało uwagi mi poświęcali. Przy drugim porodzie będę miała prywatną położną. A do do ogólnego przebywania w szpitalu to jeden lekarz nie przypadł mi do gustu (za mało informacji mi udzielał o stanie zdrowia mojego Dziecka, o wszystko się wypytywałam.) I jedno siostra  od noworodków podniosła mi ciśnienie (karmiłam naturalnie, A ona karmiła Mateuszka butelką myślałam że...  ). I tak ogólnie to mydlenie oczu "jutro Pani wyjdzie" i te jutro przeciągało się do tygodnia  wolałam bym dostać od razu informację "może pani być tu nawet tydzień, bądźmy dobrej myśli". Ja się nastawiałam i rozczarowywałam. Tyle w tym temacie.
|
|
|
|
Bądź takim rodzicem, żeby największą karą dla twojego dziecka było to, że wrócisz później do domu...
|
|
|
|
O:Najgorsze szpitale - wg. Was 1 Rok, 4 mies. temu
|
|
|
też to oglądałam i cieszę się, że mam już za sobą poród, bo bym niezłego stracha się najadła.
Ja nie miałam podczas porodu żadnych nieprzyjemności. był ze mną partner i chyba to zaważyło na traktowaniu mnie (nas). Obok rodziła dziewczyna, była sama. Jak słyszałam co do niej mówią to... "Połóż się na lewym boku! Nie mogę, złapał mnie skurcz łydki. To wstań! Nie mogę... To ja Ci nie mogę, radź sobie sama!!" W sumie to się nie dziwię położnej, bo jej nie słuchała (a wiem, że mimo wszystko powinno się, bo one chcą nam pomóc, a właściwie jak najszybciej się nas "pozbyc", więc na złośc nic nie będą robic).
Na oddziale super opieka (raz mnie wkurzyła pani roznosząca obiady, że talerze się odnosi do kuchni, a ja z łóżka wstac nie mogłam ;/). Tylko na oddziale noworodkowym same s...ki pracują! Nic nie wytłumaczą, nie powiedzą że dziecko nakarmione, czy przebrane, jak się je "obsługuje". Raz jak mi przywieźli małą to mówię później że jej się ulało, a ona do mnie że to wody płodowe (białe?). Jak wychodziłyśmy to jedna położna powiedziała, żeby przyjść na oddział po wypis małej to mi wszystko wytłumaczą. Ale nie zdążyłam, bo inna mi przyniosła. To jej mówię, że miały mi coś powiedzic, a ona do mnie że co ja chcę wiedziec. To pani dziecko i może pani robic co chce. ja się pytam jak pępek pielęgnowac a ona że jak mam wybraną położną to ona mi powie (a wg procedur szpital wysyła do wskazanego ośrodka papiery i dopiero może przyjśc położna, czasem trwa to 4 tygodnie). Robi pani co chce i używa tego co chce. TO PANI DZIECKO!! To się pytam jakim mlekiem ją karmili (kazałam im małą dokarmiac) a ona że u nas w szpitalu się karmi piersią- to ciekawe, bo przecież ją karmili, to sie zmieszała i powiedziała że mają mleko z Hippa ;/
|
|
|
|
|
happymamma
You have bound my heart with subtle chains...
mistrzyni słowa
Posty: 2514
|
|
O:Najgorsze szpitale - wg. Was 1 Rok, 4 mies. temu
|
|
mój pierwszy poród jako taki wspominam dobrze - przymykając oko na przecięcie krocza nie w trakcie skurczu a tuż po nim  aaałłaa !
jednak pózniej zaczęły sie schody. juz nazajutrz po porodzie chcialam wstać do łazienki, co okazalo się niemożliwe - jak tylko chialam się wyprostować drętwiala mi noga! czy ktos mi pomógl? a po co? fajny widok pielegniarki miały jak kustykalam i rozrywkę lepszą od najlepszej telenoweli w dyżurce. dopiero po dwóch dniach, kiedy przyjechal mój prowadzący i opierdzielil kogo trzeba(bo ja to podobno kaleke z siebie robilam, cóż...) laskawcy sprawdzili co i jak. no i okazalo się, że mam za mocno szwy po nacięciu ściągnięte, a ponadtto zrobil się na nich ropień no i dawaj na żywca mi te szwy sciagać i zakładać nowe! po tygodniu wyszliśmy do domu. jednak juz wieczorem dostałam wysokiej gorączki. no to z powrotem do szpitala, a tam mi wmawiają, ze mam zapalenie piersi. ja na to, że przecież mnie nie bolą, a oni, że wiedzą lepiej a ja się nie znam. i odeslali do domu. nastepnego dnia pognalismy do mojego gina. ten mnie zbadał i orzekł, że tamci zostawili kawałek łozyska!! i skierowł do szpitala, tym razem wojewódzkiego... a orydator w szpitalu, w którym rodziłam, skwitowal calą historyjkę stwierdzeniem, ze kobiety kiedyś w polu rodzily i przynajmniej był święty spokój...
|
|
|
|
|
|
|
|
O:Najgorsze szpitale - wg. Was 1 Rok, 4 mies. temu
|
|
|
Kurcze, szkoda ze nie moge znalesc w necie wypowiedzi pewnej kobiety ktora rodzila w jakims malym miescie, to co ona opowiadala to byl dla mnie szok, nie moglam uwierzyyc ale po co mialaby zmyslac. Mowila ze trafila na okropnego lekarza, wtedu kiedy zaczela rodzic, byl jedynym dyzurnym na oddziale i akurat mial przerwe i przez caly jej porod wypominal jej ze go sciagnela z krzesla bo jej sie rodzic zachcialo. Opieral sie o nia jak rodzila, utrudniajac oddychanie, gdy krzyczala to klepal ja po pupie i zatykal usta rekami, krzyczal na nia ze czego sie drze, i ze zachodzac w ciaze wiedziala co ja czeka wiec niech sie teraz zamknie. na koniec jak juz urodzila, oparl sie o nia i powiedzial ze sie nie popisala, ze urodzila mala gliste, bo dziecko bylo nie duze. Ta kobieta byla w cizekim szoku, opisywala kazdy szczegol porodu ktory przerodzil sie w koszmar, ten lekarz odebral jej dume. Gdzies przeczytalam ze juz nie pracuje w swoim zawodzie, na szczescie.
|
|
|
|
|
|
|
|
O:Najgorsze szpitale - wg. Was 1 Rok, 4 mies. temu
|
|
|
Masakra!!!
w tym szpitalu co ja rodziłam, rok wcześniej rodziła koleżanka. po 7 czy 8 godzinach skurczy, bez rozwarcia prosiła o cesarkę, bo już nie wyrabiała, ale wszyscy mieli ją gdzieś i nikt nie chciał jej nawet zbadac (bo zbliżał się koniec zmiany), ale niestety tak się potoczyło że ta zmiana musiała przeprowadzic cc, bo było to konieczne, to koleżanka słyszała teksty typu "miałam iśc na zakupy z synem, a teraz przez panią mi sklepy pozamykają!!.
|
|
|
|
|
|
|
|
O:Najgorsze szpitale - wg. Was 1 Rok, 4 mies. temu
|
|
|
To jest nie do pomyslenia, przeciez kazda kobieta w ciazy i podczas porodu chce sie czuc wyjatkowa a personel zazwyczaj przeciera nam oczy i pokazuje rzeczywistosc... mam tylko taka cicha nadzieje ze mnie nic podobnego nie spotka, mimo to ze mieszkam za granica i oczekuje wiecej niz w polskim szpitalu, boje sie ze trafie na jakies france ktore zniszcza mi te radosne chwile.
|
|
|
|
|
|
|
|
O:Najgorsze szpitale - wg. Was 1 Rok, 4 mies. temu
|
|
Masakra tęż to oglądałam i aż mi się włos na głowie zjeżył ja bym tak chyba wszystkich wyzabijała  A o tym dawaniu dupy...MASAKRA!
|
|
|
|
Nie tak miało być ....nie tak!
|
|
|
|
O:Najgorsze szpitale - wg. Was 1 Rok, 4 mies. temu
|
|
|
Tak sobie myśle ze trafiajac na taka porodówke i taki personel kobieta odarta jest w całosci z poszanowania i godności. MASAKRA
|
|
|
|
|
|
|
|
O:Najgorsze szpitale - wg. Was 1 Rok, 4 mies. temu
|
|
|
jak to czytam az mi sie scyzoryk w kieszeni otwiera. masakra jak mozna traktowac rodzace jak tredowate jakies! ja sie jednak ciesze ze rodzilam w uk, mialam polozna ktora byla ze mna caly czas, wycierala czolo, dawala pic, pomagala wstac itp zlota kobieta. porod byl z komplikacjami ale personel pierwsza klasa
|
|
|
|
|
|
|
|
O:Najgorsze szpitale - wg. Was 1 Rok, 4 mies. temu
|
|
|
Przed wyjściem do domu Pielęgniarka poinstruowała mnie co i jak mam robić. Nie wyobrażam sobie takiego porodu. Słyszałam w telewizji o jakimś programie "rodzić po ludzku", ale czy to coś zmieni ?
|
|
|
|
Bądź takim rodzicem, żeby największą karą dla twojego dziecka było to, że wrócisz później do domu...
|
|
|
|
O:Najgorsze szpitale - wg. Was 1 Rok, 4 mies. temu
|
|
Program "Rodzić po ludzku" wdrażany jest do szpitali już od kilku lat,ale wiele z nich i tak przypomina czasy, kiedy to my przychodziłyśmy na świat.
Mój poród w sumie nie był aż taki straszny. Na pierwszej zmianie miałam położną "do rany przyłóż", na drugiej... już trochę gorzej. Trafiła się akurat mi co to była już znudzona moim porodem i kiedy nie wychodziło mi parcie mówiła, że mi nie zależy żeby dziecko się szybko urodziło, że się nie staram itp. A to przecież mój pierwszy poród był, więc niby jak miałam wiedzieć jak przeć. Co z tego, że znałam teorię jak ciężko mi było ją zastosować w praktyce. Wychodziło mi co drugie parcie  No, ale przeżyłam.
Za to na noworodkowym były takie co to miały w nosie wszystko,albo prawie wszystko. Kiedy mówiłam,że mały nie może chwycić brodawki,że wyje,że chyba nie potrafię go przystawić do piersi,kazały mi wracać na salę,a po chwili przychodziły z butlą :/ I tyle było z mojego karmienia piersią  Nikt mnie nie poinstruował, nie pokazał. Jak się okazało (ja nie widziałam) miałam dość płaskie brodawki (pewnie synkowi dlatego było ciężko uchwycić pierś).
Ach,kiedy ten personel zacznie rodzące szanować i służyć im w taki sposób, aby wszystko było jasne i dni spędzone w szpitalu (poród i po) były miłymi wspomnieniami, bez minutki żalu?!
|
|
|
|
|
|
|
|
O:Najgorsze szpitale - wg. Was 1 Rok, 4 mies. temu
|
|
|
Ja miałam szczęście bo była stażystka która na prawdę się starała pokazała jak karmić Mateusza codziennie przychodziła i się pytała czy mam jakieś pytania. Kobieta o złotym sercu szkoda że mogłam najbardziej liczyć na stażystkę ani pielęgniarka ani lekarz nie byli tak chętni do pomocy, nawet o różnych dolegliwościach Mateusza dokładnie dowiadywałam się od Niej za co jestem jej bardzo wdzięczna.
|
|
|
|
Bądź takim rodzicem, żeby największą karą dla twojego dziecka było to, że wrócisz później do domu...
|
Mirella
Klaudia - najcudniejsze dziecię na świecie
mistrzyni słowa
Posty: 3875
|
|
O:Najgorsze szpitale - wg. Was 1 Rok, 4 mies. temu
|
|
|
no to ja w raju byłam, niby na parę rzeczy by się ponarzekać dało, ale w stostunku do tego o czym mówicie, to drobiazgi.
U nas na przykład był niemalże zakaz dokarmiania a personel pomagał każdej matce walczyć o naturalne karmienie. Ja byłam tydzień w szpitalu po porodzie, dwa razy na mojej sali była położna laktacyjna, poza tym wszystkie położne były przeszkolone. O porodzie nic nie powiem bo miałam cesarkę.
|
|
|
|
Ostatnio zmieniany: 2011/01/19 22:26 Przez Mirella.
|
|
|
|
O:Najgorsze szpitale - wg. Was 1 Rok, 4 mies. temu
|
|
Tyle sie slyszy w telewizji o programie "Rodzic po ludzku" o pomocy położnych i pielęgniarek, naturalnym karmieniu piersią i jak to wszystko jest idealnie pokazane, pomoc mlodej mamie itp. Czytajac te wasze opowiesci i slyszac co nieco tu i ówdzie mam wrażenie że zyje w innej rzeczywistośc, innym świecie. W zetknieciu z porodówką wszystko sie zmienia o 360 stopni i jak tu nie miec depresji, strachu, lęku jak niedoświadczona mama jest zdana tylko na siebie i wiedze teoretyczna ktora zyskala w szkole rodzenia, albo internecie.A takie programy i pomoc ze strony położnych, pielęgniarek to chyba trafiają sie jeden na milion! Strach myśleć co nas czeka mlode mamusie!!!!!!! 
|
|
|
|
|
|