Kochane, mamy teraźniejsze i przyszłe, ja już jestem mamą od roku i jednego miesiąca całą ciążę przeżyłam z poradami zawartymi w kursie. Choć przynajmniej pół świata twierdziło, że to sie nie uda, bo jestem niepełnosprawną mamą, urodziłam i wychowuję wraz z mężem cudownego Piotrusia. Synuś super i wszyscy jesteśmy szczęśliwi.
To był super czas, zapewniam, że jesteście w dobrych rękach
Dzisiaj mam do Was wielką prośbę, bierzemy z rodzinką udział w konkursie FA " fabryka marzeń" potrzebujemy duzej ilości komentarzy, żeby marzenie zostało spełnione. Oto link do marzenia, wystarczy wkleić:
fabrykamarzen.eu/justyna-jestem-sobie-taka-mama-choc-kulawa
Wystarczy zostawiać komentarze,jeśli możecie roześlijcie wśród znajomych, może sie uda
Na stronie umieszczony jest fragment, ale całośc brzmi tak :
Jestem sobie taką mamą, choć kulawą- roześmianą
Wejdę tam gdzie mnie nie chcecie
i zobaczę góry w lecie.
Udowadniam swoją siłę,
to nie zawsze bywa miłe.
Choć na kulach się opieram,
kiedy boli maści wcieram.
Żeby synek mój malutki,
nie znał jakie tego skutki.
Ćwiczę nogi, no i ręce
by móc zrobić jak najwięcej.
Choćby z Piotrkiem samolocik,
bo to mój mały, kochany „ pilocik”.
Piorę, sprzątam i gotuję ,
zmywam, gadam i prasuję.
Taka ze mnie jest wariatka,
czasem noszę w głowie kwiatka.
Teraz mi się rower marzy,
może jakiś cud się zdarzy?
Rower 6000,00 kosztuje,
więc ja cudu potrzebuję...
Pomkniemy tam, gdzie dla nóg za daleko,
przyjrzeć się łąkom, lasom i rzekom.
Bo chcę być zwykłą, wesołą dziewczyną
i gonić życie z moją rodziną.
Pozdrawiam Justyna
ps.
Dziewczyny jesteście super,
mamy już prawie 70 komentarzy (inni po 170, ale co tam ) może sie uda. Komentarze można zostawiać do 31.08.2010.
Pokaże Wam o co chcę prosić, jeśli wybiorą moje marzenie do realizacji
www.mojezigo.com/
Mogłabym jeździć z moim synkiem !!! Na tradycyjnym rowerze nigdy nie bedę miała takiej możliwości, bo mam kłopoty z utrzymaniem równowagi. Zawsze się śmieję, że powinnam po bokach dwie reklamówki wozić i trochę wiatru nałapać, może byłoby łatwiej )
Pozdrawiam cieplutko Justyna