|
|
|
Trudni sasiedzi 1 Rok, 10 mies. temu
|
|
|
Dziewczyny jak juz zauwazylyscie napewno na forum jest Trudna tesciowa, ale nie ma Trudnych sasiadow, a ja mam taki problem.
Otoz...
dzis moja sasiadka z naprzeciwka mnie spodkala, o co pierwsze zapytala, a czemu to pani dziecko tak placze, wkoncu jest pani matka nie umie pani jej uspokoic, przeciez nie da sie spac.
to ja jej na to ze mala ma kolki...
i odeszlam bez slowa.
Ja ja rozumiem, ale jeszzce nikt sie nie poskarzyl, ja staram sie wszystko robic zeby ja uspokoic, ale wiecie same jak to jest.
Dziewczyny tez macie takie kochane sasiadki?, bede omijac ta pania z daleka, z zadna inna sasiadka nie mam problemu od kada mala ma kolki, wrecz przeciwnie daja mi rady.
niewiem czy to wiek tej pani, czy zazdrosc bo ma 3 synow i zadnej synowej ani zadnego wnoczuka.
|
|
|
|
|
Mirella
Klaudia - najcudniejsze dziecię na świecie
mistrzyni słowa
Posty: 3875
|
|
O: Trudni sasiedzi 1 Rok, 10 mies. temu
|
|
No jej szczęście że obok mnie nie mieszka
Słoneczko kup jej zatyczki do uszu i zanieś, koszt żaden, a może jej się głupio zrobi.
Mnie się wydaje, ze ona ma jakiś problem sama ze sobą a na Tobie się rozładowała. Nie tłumacz się i nie usprawiedliwiaj, małe dziecko to małe dziecko, ma swoje prawa, musi krzyczeć niech krzyczy. a jak się będziesz denerwowała że sąsiadka sie denerwuje, to nijak Laury nie uspokoisz bo ona wyczuje Twoje zdenerwowanie.
A co do kolek to ktoś mi powiedział, chyba to gdzieś pisałam zresztą, żeby dziecku dać siemie lniane. Ja nie miałam odwagi mimo wszystko, chociaż powiedziała mi to matka czwórki dzieci, ale sama codziennie rano piłam zaparzony len mielony, i nie wiem czy to miało znaczenie czy nie, bo profilaktycznie to robiłam, ale Klaudia kolek nie miała, no może jedną czy dwie, ale to tyle co nic, krótko trwały. Jeszcze espumisan pomagał.
|
|
|
|
|
|
|
|
O: Trudni sasiedzi 1 Rok, 10 mies. temu
|
|
|
No co za wscipskie babsko!!! Och jak ja uwielbiam takich ludzi;/ Ja na szczescie "sasiadow" mam do h 18stej:D Mieszkam w domu na pietrze, natomiast na parterze jest agencja mieszkaniowa. Ale o tyle dobrze, ze raczej nie slysza jak mala placze, bo jak na poczatku Julka miala kolki to plakala w nieboglosy, a oni zaczepiali mnie i mowili jaki to Aniolek- wogole jej nie slychac:)
Mirella swietny pomysl z tymi zatyczkami:D
|
|
|
|
Ostatnio zmieniany: 2010/07/22 13:35 Przez _aga86_.
|
|
|
|
O: Trudni sasiedzi 1 Rok, 10 mies. temu
|
|
ja mieszkam w domku, na malej uliczce z 12 domkami, ale latem wiadome okna pootwierane to wszystko slychac.
no z tymi zatyczkami dobry pomyl, jak nie pomoze to jej codziennie taka reklamowke z pampersami po laurze bede podrzucac i to pod samo okno
ale tak szczerze przeciez wiadome ze malutkie dziecko to placze, a jak mu cos jeszcze dolega, naprawde ludzie nie maja normalnie w glowie, ona sama ma 3 synow, to wie jak to jest.
co do siemia hm niewiem czy tutaj bym kupila, ale bede szukac, jak cos to powiem mamie zeby mi przyslala, choc mysle czasem ze kiedys bedzie taki dzien ze samo przejdzie, poprostu tak ma byc.
|
|
|
|
|
|
|
|
O: Trudni sasiedzi 1 Rok, 10 mies. temu
|
|
mieszkam w mini bloku - 8 mieszkań i 6 "dzieciatych"
dobra. w sobote o 7:30 rano wkurza mnie wrzask WANILIOWEEEEE!!! MAMOOOOOO!!!
ale z drugiej strony od razu sobie mysle jaką bylabym mamą, robi mi się sennie i zasypiam znowu
poza tym zdaję sobie sprawę,że zdarza mi się głośno kochać, spiewać, wracać nad ranem więc nie mam pretensji o dzieci i nawzajem. totalna tolerancja 
|
|
|
|
|
jedynaczka
mamuśka <niezbyt św.> Mikołaja ^^
gadatliwa
Posty: 897
|
|
O: Trudni sasiedzi 1 Rok, 10 mies. temu
|
|
hehe słoneczko widze że mamy podobnego pokroju sąsiadki 
ja mieszkam w bloku i nade mną mieszka kobiecina, i nie tak dawno zwracała mi uwagę, żebym nie wyrzucała papmpersów do kosza bo jej śmierdzi 
no to ja się pytak kurcze.. mam jej zjadać czy coś??
przez tyle miesięcy jej nie przeszkadzało, a teraz to jest wielki problem ;D
masakryczna jędza!!
|
|
|
|
|
|
|
|
O: Trudni sasiedzi 1 Rok, 10 mies. temu
|
|
okropne macie te sąsiadki!!!
słoneczko skoro taka mądra, to jak usłyszy że płacze to niech przyjdzie i uspokoi skoro z niej taka wspaniała matka, że jej dzieci nie płakały; wszem i wobec wiadomo że małe dzieci płaczą, niektóre tylko czasem inne częsciej; a Ty się jędzą nie przejmuj
ja złego słowa na sąsiadów powiedzieć nie mogę, prawie wszyscy dzieciaci, więc nikomu nie przeszkadza że dziecko płacze albo głośno się bawi; jedyne co mnie denerwuje to matki drące się z byle powodu na swoje dzieci, mam wtedy ochotę zejść i przywalić takiej
|
|
|
|
|
|
|
|
O: Trudni sasiedzi 1 Rok, 10 mies. temu
|
|
ehhh... są ludzie i ludzie.
małe dziecko płacze i robi kupe - logiczne!
powiem więcej - duże dziecko też płacze i też robi kupe  i niektórym to zostaje do 30stki...
|
|
|
|
|
jedynaczka
mamuśka <niezbyt św.> Mikołaja ^^
gadatliwa
Posty: 897
|
|
O: Trudni sasiedzi 1 Rok, 10 mies. temu
|
|
hehe kaśku racja 
ale powiedzcie mi jakie te kobiety mają tupet, że zwracać komuś uwagę o takie rzeczy!
żal.
ja sie tym wogóle nie przejmuje niech se baba pogada, przynajmniej ma kogo obgadywać do sąsiadów 
|
|
|
|
|
|
|
|
O: Trudni sasiedzi 1 Rok, 10 mies. temu
|
|
|
ok o placz moge rozumiec, choc przy malutkim dziecku kazdy powinien zrozumiec, ale o pampersach, no nie.
no ale to tylko jedyna jest taka sasiadka, a jej maz jest spoko, eh, a na samym poczatku jak sasiedzi zebrali sie na prezent dla malej to ona tez cos dolozyla, a teraz jej placz przeszkadza. eh
dokladnie nastepnym razem chyba pojde i jej powiem zeby mi dziecko uspokoila, skoro ja jestem matka i nie umiem....
|
|
|
|
|
Kathi
budujemy zdania
Posty: 265
|
|
O: Trudni sasiedzi 1 Rok, 10 mies. temu
|
|
kaśku napisał:
mieszkam w mini bloku - 8 mieszkań i 6 "dzieciatych"
dobra. w sobote o 7:30 rano wkurza mnie wrzask WANILIOWEEEEE!!! MAMOOOOOO!!!
ale z drugiej strony od razu sobie mysle jaką bylabym mamą, robi mi się sennie i zasypiam znowu
poza tym zdaję sobie sprawę,że zdarza mi się głośno kochać, spiewać, wracać nad ranem więc nie mam pretensji o dzieci i nawzajem. totalna tolerancja
 Kaśku jak napisała, że się głośno kochasz, to mi sie przypomniało jak laska się darła, tzn: jęczała z rozkoszy, że kilka osób pod oknem sie zatrzymało i nasłuchiwało, bo każdy ,myślał, że obdzierają dziewczynę ze skóry  Środek dnia, centrum miasta, mieszkanie na I piętrze
A u mnie sąsiedzi pod tym wzgledem spoko, nikt mi nic nie powiedział, tzn: mówili, że chyba grzeczny bo nic nie słyszą- ciekawe bo ja wszystko słysze co się u nich dzieje
Rozwala mnie tylko kolezanka, która pali fajkina balkonie, niestety jakimś trafem wszystko do mnie leci i mogę sie z nią pokłócic i tak nic do niej nie dotrze. Jej balkon to pali u siebie. Szkoda słów, niestety kulture wynosi sie z domu.
|
|
|
|
|
jedynaczka
mamuśka <niezbyt św.> Mikołaja ^^
gadatliwa
Posty: 897
|
|
O: Trudni sasiedzi 1 Rok, 7 mies. temu
|
|
|
kurde wiecie co?
dziś doznałam wielkiego szoku!!
rano koło 9 ktoś puka do drzwi, myślałam że to listonosz, nieposprzątane jeszcze...
a tu sąsiadka nie dość że z klatki obok! to jeszcze mieszka na wyższym piętrze niż my!
to wpada i mówi dzień dobry przepraszam że tak nachodze ale sprzątam sobei łazienke a tu Pani dziecko tak strasznie płacze! więc sie ubralam i przyszłam zobaczyć co sie dzieje, bo pomyślałam że nie ma kto sie dzieckiem zająć!!
byłam w szoku!
to już dziecko płakać nie może do cholery??
mam mu buzie zablokować jakoś czy co??
Mikołaj teraz płacze z każdego powodu bo próbuje swoich sił i ćiwczy moją wytrzymałość...
ale żeby z tego powodu latać po sąsiadach bo dziecko płacze?
powiedzcie mi czy to jest normalne? czy ja mam jednak jakieś uczuelnie już na sąsiadów??
|
|
|
|
|
|
|
|
O: Trudni sasiedzi 1 Rok, 7 mies. temu
|
|
|
Co za "babsko"- szok!!! Moja Julka tez od kilku dni probuje wszystko wymuszac placzem- to chyba taki etap. Nie wiem co bym powiedziala jakby do mnie ktos przyszedl :/ Chyba by mnie zatkalo, albo zrobilabym awanture takiej wscipskiej osobie... A jak zareagowalas i co ona na to??
|
|
|
|
|
jedynaczka
mamuśka <niezbyt św.> Mikołaja ^^
gadatliwa
Posty: 897
|
|
O: Trudni sasiedzi 1 Rok, 7 mies. temu
|
|
|
nawet nie musiałam jej zapraszać do środka bo sama weszła.
powiedziałam że jeszcze nie słyszałam o dziecku które nie płacze, i dla mnei to jest normalne że dzieci płaczą, a ona że choruje na nerwicie i że nie moze słuchac jak dzieci płaczą! i przyszła że może potrzebuje pomocy bo chyba coś jest nie tak skoro dziecko o tej porze płacze!
ja gały wystawiłam i powiedziałam że nie potrzebuje pomocy, radze sobie doskonale sama.
a ona na to kiedy tatuś przyjezdza?!
bo sąsiadka jej powiedziała że mały teraz często płacze a jak był malutki to go nawet nie było słychać.
masakra jakaś!
Mikołaj sie rozpłakał więc powiedziałam przepraszam ale nie mam czasu na pogaduszki i plotki.
Byłam w takim szoku że nie wiedziałam co mam mówić i jak zareagować.
Koszmar jakiś.
|
|
|
|
|
Mirella
Klaudia - najcudniejsze dziecię na świecie
mistrzyni słowa
Posty: 3875
|
|
O: Trudni sasiedzi 1 Rok, 7 mies. temu
|
|
Pewnie było słychać przez wentylację, w łazienkach tak to już jest
Wiecie co, ja bym jej tak jednoznacznie nie osądzała. No w końcu nie przyszła z mordą chyba tylko sprawdzić, a ile się mówi o znieczulicy, że dziecko wyło parę godzin i nikt z sąsiadów nie zareagował.....
Nie ma złotego środka w takich sytuacjach, najlepiej spróbować w żart obrócić i tyle. Ja do Klaudii normalnie mówię, nie wrzeszcz, wiesz ze to na mnie nie działa, i ona już zaczyna rozumieć że krzykiem ze mną nic nie załatwi
Jedynaczka nie wiem jaka ta Twoja sąsiadka, bo jak największy plociuch w okolicy to zrzucić ze schodów, jak jakaś normalna to podziękuj za zainteresowanie i tyle, Mikołaj swoje wykrzyczeć musi, taki wiek 
|
|
|
|
|
|