Więc teraz ja
Uczyłam się w liceum wojskowym w Orzyszu i ogólnie ta tematyka mnie interesowała. Jeździliśmy często do Giżycka na ćwiczenia bo tam mieli lepszy sprzęt.
A ja oczywiście czatowałam na stronie wojsko-polskie.pl i tam wypatrzyłam że chłopaki umawiają się na wspólny wyjazd do JW 3797 żeby wcześniej się poznać i żeby było im raźniej no i zostawili swoje numery telefonów. Jakoś jeden z nich ukradłam

Napisałam sms-a i się zaczęło

R. na początku myślał że to kumple robią sobie jaja z niego ale na szczęście dał się namówić na spotkanie 23.12.2007

Oj co to było za spotkanie

Pojechałam do Giżycka na stopa z koleżanką i pamiętam ze długo siedziałyśmy i ciężko było nam wrócić wieczorem a nikt nie był chętny żeby nas wziąć
Zaczęliśmy częściej się spotykać. Albo ja przyjeżdżałam do niego na JW albo on do mnie do domu

No ale przyszedł kwiecień, czas kiedy jego przygoda z wojskiem się skończyła... on zerwał kontakt bo ciężko było by żeby się spotykać i ewentualnie został by kontakt telefoniczny. Skrzywdził mnie, nie powiem nawet bardzo... ile ja ryczałam wtedy to tylko ja wiem...
Później założyłam konto na NK. Kontakt się odnowił. Miałam wtedy chłopaka, do niego 280 km więc mogliśmy tylko popisać. A fajnie było tak powspominać wojskowe czasy.
Był rok 2009 - luty. Zaprosiłam go na moją 18-stkę. Ale nie miał samochodu żeby przyjechać. Czasem do mnie dzwonił.
Ja z koleżanką na majówkę pojechałam do Wawy robić karierę foto-modelki
Mieszkałyśmy w Kobyłce u mojej ciotki przez ten czas. Ona pokłóciła się z facetem i powiedziała że wraca i ma gdzieś tą prace... ja zostałam. Tego dnia strasznie mi się nudziło i tak z nudów napisałam do R że nie mam z kim iść na piwo a on przyjechał z piwskiem!!!

i od tamtego czasu mimo że miałam chłopaka i on wiedział o tym to zaczęliśmy spotykać się częściej. Z mojej strony miała być przyjaźń chociaż uczucie rosło z dnia na dzień... On starał się o mnie, robił dla mnie wszystko, woził na Mazury co weekend i bach! Byliśmy razem na wakacjach. Nikt z rodziny nie poznał że to ten R sprzed dwóch lat

a wszyscy go lubili

Zerwałam z chłopakiem i jestem z R

Później już wszystko szło szybko
