|
|
|
Nasze dylematy.... 1 Rok, 2 mies. temu
|
|
|
Zakładam temat gdzie każda z nas gdzie bedzie miała jakiś problem może tu go napisać.
A ja mam taki dylemat a mianowicie :
od września planuję sobie iść do pracy.Cieszę się z tego bardzo bo ciągłe siedzenie w domu to nie dla mnie ALE no właśnie tak myślę jak to mam wszystko pogodzić...a dokładniej żadna z babć Kacperka nie może z nim zostać bo obie pracują i są w sile wieku wiec odpada żeby zrezygnowały czy coś w tym stylu.Myślałam o żłobku i wiem że to najlepsze rozwiązanie ale tu jest problem bo jak oddam Kacperka to żłobka to bedzie miał rok i 6 mc.Kacperek robi i siusiu i kupkę na nocnik.Siusiu w pieluszkę też rzecz jasna robi ale mniej bo woli na nocnik.W żłobkach tak małych dzieci nie sadzają na "toaletę"...I co ja mam zrobic? jak go puszczę do tego złobka to mi się oduczy i cała nauka pojdzie w ....no właśnie ....ach ...co wy byście zrobiły?
Mam go tam dać ? Są jeszcze jakieś inne rozwiązania? bo ja mam totalną pustkę...
Pomóżcie dziewczyny...
|
|
|
|
|
|
|
|
O:Nasze dylematy.... 1 Rok, 2 mies. temu
|
|
|
Jejku nie wiem co bym zrobiła,a może jakaś opiekunka?
Czy to nie wchodzi w grę?
|
|
|
|
|
|
|
|
O:Nasze dylematy.... 1 Rok, 2 mies. temu
|
|
Sylwus też się nad tym zastanawiałam. Może opiekunka. Na pewno będzie droższa niż żłobek ale dopilnuje Kacperka i nie będzie problemu z nocnikiem.
Oj Martela pomyślałam o tym samym, ale Ty mnie ubiegłaś 
|
|
|
|
Ostatnio zmieniany: 2011/03/10 22:09 Przez Gosiaczek31.
|
|
|
|
O:Nasze dylematy.... 1 Rok, 2 mies. temu
|
|
|
moja koleżanka dała 2letniego synka do przedszkola, bo potrafił już korzystać z nocnika, ale półtora roku to mało. naprawdę nie wysadzają dzieci? lepiej im zmieniać pieluszki?
|
|
|
|
|
|
|
|
O:Nasze dylematy.... 1 Rok, 2 mies. temu
|
|
|
Emme pewnie nie mają tyle czasu żeby zwracac na sygnały jakie daje dziecko. Koleżanki synek nie raz z pełną pieluchą biegał w żłobku i nkikt mu nie zmienił.
|
|
|
|
|
|
|
|
O:Nasze dylematy.... 1 Rok, 2 mies. temu
|
|
|
dobrze, że teraz będzie więcej żłobków i może będzie mniej dzieci w grupach
|
|
|
|
|
|
|
|
O:Nasze dylematy.... 1 Rok, 2 mies. temu
|
|
Gosiaczek31 napisał:
Emme pewnie nie mają tyle czasu żeby zwracac na sygnały jakie daje dziecko. Koleżanki synek nie raz z pełną pieluchą biegał w żłobku i nkikt mu nie zmienił.
Dla tego bym nie dała
Z resztą ja jak na razie to o tym nie myślę bo nie wyobrażam sobie przez następne 3-4 lata zostawić małej i iść na 8 godzin do pracy chyba,że na 4 ale to też jak by była większa,dużo większa 
|
|
|
|
|
|
|
|
O:Nasze dylematy.... 1 Rok, 2 mies. temu
|
|
|
no właśnie nie wsadzają tak małych dzieci na nocnik.Dopiero podobno robią tak od dwóch lat ( jak dziecko ma) ale kto to wie...w ogole np. mojej koleżanki synek chodzi do prywatnego przedszkola i nie raz zdarzało się tak że wracał w nie swoim ubranku albo nie ze swoją butelką czy smoczkiem.Oni tam mają taki balagan że szok...
jesli chodzi o opiekunkę to hmmm muszę pomyśleć.Z jednej strony opcja fajna ale jak trafić na dobrą co nie bedzie kradła,preglądała co gdzie mam w mieszkaniu i czy na pewno bedzie się dobrze opiekowała czy np. nie zdarzy jej się ze uderzy małego czy coś...
Wiem ze moze i wymyślam ale to moje pierwsze dziecko i chyba rozumiecie ze się martwię...
|
|
|
|
|
|
|
|
O:Nasze dylematy.... 1 Rok, 2 mies. temu
|
|
|
Bardzo trudno zaufać obcej osobie a co dopiero powierzyć jej własne dziecko. Może jakaś babcia, która chce dorobic do emerytury. Oczywiście sprawna i zdrowa. Chyba bałabym sie zatrudnić młodą osobę, która nie ma własnych dzieci. Mam nadzieję ze nikogo nie uraziłam.
|
|
|
|
|
|
|
|
O:Nasze dylematy.... 1 Rok, 2 mies. temu
|
|
|
Sylwia ja Cię rozumie.. też chce iść do pracy ale żal mi małego zostawiać.. takiego malutkiego w żłobku choćby i prywatnym to trochę strach... oni tam dbają o dzieci przed 15 zanim rodzice przyjdą to pozmieniają pieluchy... ja decyzję o powrocie do pracy na razie odłożyłam.Mąż stwierdził że pójdzie do przedszkole jak będzie umiał mówić i powie jak będzie mu się krzywda działa.. z babciami mam to samo co Ty... opiekunka fajna sprawa-jeśli dobrze trafisz...
|
|
|
|
"Poczęcie dziecka to cud, przed którym człowiek milknie, chyli czoło i klęka"
|
|
|
|
O:Nasze dylematy.... 1 Rok, 2 mies. temu
|
|
|
Sylwus ja poszlam do zlobka jak mialam rok i 9 miesiecy, mama mi mowila, ze tam bylo "grupowe" nocnikowanie w okreslonych godzinach. dziecko czy chcialo czy nie na nocnik sadzane bylo.... Wprawdzie to bylo bardzo dawno temu, ale moze zapytaj w zlobku jak to wyglada...
|
|
|
|
|
|
|
|
O:Nasze dylematy.... 1 Rok, 2 mies. temu
|
|
gabriel majac 1,5 roku zaczal chodzic do przedszkola 
wiedzialam od poczatku ze w przedszkolach w szwecji zaczynaja nocnikowac dzieci od 2 - 2,5 roku ,wiec go na sile nie uczylam, jak chce robi na nocnik jak nie to nie
sylwus mysle zebys sie tym nie przejmowala, przez pierwsze miesiace faktycznie moze sie "opoznic" z siusianiem , ale pozniej wszystko wroci do normy  ale dzieki przedszkolu nauczy sie innych pozytecznych rzeczy 
|
|
|
|
dla innych jestes tylko dzieckiem a dla mnie jestes calym swiatem!
|
|
|
|
O:Nasze dylematy.... 1 Rok, 2 mies. temu
|
|
|
Sylwuś kurczę ciężka sytuacja w żłobkach panie mają po kilkoro dzieci na głowię. Niania kurczę ja bałam bym się komuś tak zaufać i taka niania trochę sobie kasuję. Najlepszy był by ktoś z rodzinny ale rozumiem Cię bo mam taką samą sytuację że nie mam z kim małego zostawić tylko ja idę na wychowawczy. Może Twoi znajomi korzystali z usług niani i mogą Ci polecić. Kurcze mam jeszcze jedną opcje ale nie wiem czy nie będzie bulwersująca.
|
|
|
|
Bądź takim rodzicem, żeby największą karą dla twojego dziecka było to, że wrócisz później do domu...
|
|
|
|
O:Nasze dylematy.... 1 Rok, 2 mies. temu
|
|
|
Martynak jaką opcję ?
Kasiora wiem że dzieci w przedszkolach czy żłobkach nabierają nowych doświadczeń.Uczą się jak żyć z innymi bawić się i tak dalej.Boje sie jednak że Kacperek bedzie tam zaniedbywany...np. ja z nim siedzę całe dnie i ciągle go pilnuję a wczoraj np. tak mi się przewrócił ze mu krewka z noska poleciała.I jak tu być spokojnym skoro mnie się takie rzeczy zdarzają a co dopiero w większej grupie...?
Muszę popytać po znajomych odnośnie jakiejś niani.Może mają jaką zaufaną.
Z rodziny nie bedę miała nikgo niestety.Mam jedynie babcie mojego meża ale szczerze z nią strach by był zostawić dziecko.Niby ma 75 lat wiec jak na babcie to nie az tak duzo ale strasznie się zapomina, już wiele razy chciała podac małemu coś zbyt gorącego, niby go pilnuje ale ciagle gdzies wychodzi ( z pokoju gdzie on jest) a on ma teraz etap że włazi wszędzie.Wiec rozumiecie.
|
|
|
|
|
|
|
|
O:Nasze dylematy.... 1 Rok, 2 mies. temu
|
|
|
ja byłam przez pół roku nianą, wcale się nie dziwię stawkom. duża odpowiedzialność za cudze dziecko. ja pilnowałam znajomym bardziej tak dla zabicia czasu, choć nie za darmo. Oni właśnie szukali młodej niani, która nie ma starych nawyków wychowawczych. My się znaliśmy, wiec wiedzieli kogo biorą. Może masz jakąś zaufaną koleżankę? Ale ogólnie przychylam się do opinii Kasiory- gdyby nawet się troszkę cofnął, to szybko nadrobi.
|
|
|
|
|
|