Reklama

Jestem w ciąży i mam nie najlepsze wyniki badań krwi. Chciałabym się zapytać jak uniknąć anemi?   [...]

czytaj dalej
Reklama
Reklama
Reklama

Witamy na forum Zapytaj Położną,


przykrości u lekarza , w szpitalu...
(1 wejść) (1) Gość
W dółStrona: 1
TEMAT: przykrości u lekarza , w szpitalu...
#83490
Kunder
"Śmierć ma urok tylko dla odważnych."
pierwsze słowa
Posty: 102
graphgraph
Użytkownik poza Siecią Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
Płeć: Kobieta Miejsce: Zielona Góra Urodziny: 04/10
przykrości u lekarza , w szpitalu... 1 Rok, 2 mies. temu  
spotkały was jakieś ?
opowiem wam swoją przykrą historię co mnie spotkało na oddziale ginekologicznym w Zielonej Górze miałam wtedy 17 lat dostawałam częstych krwotoków z pochwy poza miesiączką , miałam zawroty głowy - mój ginekolog od razu skierował mnie do szpitala ponieważ krwotok był na tyle silny ,że miałam na sobie 4 podpaski + watę i tak przeciekało od razu gdy dostałam mama ze mną pojechała...
ginekolog dał mi przeciwbólowe i nie pamiętam co to jeszcze było a gdy pojechałam do szpitala tamtejszy ginekolog powiedział tak - zapamiętam te słowa do końca życia " panienko pewnie się za mocno pieprzyłaś dziś dlatego " moja mama od razu zareagowała potem był szczegółowy wywiad - bez obecności mamy , okej współżyłam już wtedy i to od kilku miesięcy a potem opieka okropna , wredne pielęgniarki, traktowały mnie jak powietrze jak poprosiłam o coś przeciwbólowego - spędziłam w szpitalu 3 tygodnie a po wyjściu byłam w takim złym stanie psychicznym ,że to jest masakra.
 
Kochamy Cię nasz syneczku pamiętaj ,że zawsze będziesz dla nas ważny.
02.04.2011r.

"Śmierć ma urok tylko dla odważnych."
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
#83498
SISUNIA88
Szczęśliwa mama :) KAF'ka
mistrzyni słowa
Posty: 1730
graphgraph
Użytkownik poza Siecią Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
GG: 4335225 Płeć: Kobieta Miejsce: Podkarpacie Urodziny: 01/19
O:przykrości u lekarza , w szpitalu... 1 Rok, 2 mies. temu  
Znam to!! ja jak miałam jakieś 16-17 lat dostałam silnych bóli brzucha...nie mogłam chodzić.. rodzice zawieźli mnie szpitala..zrobili mi badanie na krew czy to nie wyrostek i jako okazało się że nie to lekarz na IP zapytał mnie przy mamie czy współżyje... i chyba z 10 razy mi się pytał,w końcu powiedział "co wstydzisz się przyznać przy matce".. debil jeden...powiedział mojej mamie że chyba jestem w ciąży i powiedział że możemy jechać do domu...nawet nie poprosił gin o konsultację... ja zwijałam się z bólu..wiedziałam że nie jestem w ciąży..na 2 dzień poszłam do innego lekarza prywatnie..okazało się że mam zapalenie nerek..niektórzy lekarze to IDIOCI!!!!
 
"Poczęcie dziecka to cud, przed którym człowiek milknie, chyli czoło i klęka"




Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
#83500
O:przykrości u lekarza , w szpitalu... 1 Rok, 2 mies. temu  
Kunder to faktycznie nieprzyjemne co Cię spotkało,ale taka jest nasza służba zdrowia,jak chcesz być szanowany to musisz na chamstwo odpowiadać chamstwem.
Mojej znajomej córka trafiła do szpitala z bólem nerek i po kilku godzinach badań lekarz
stwierdził:"ale ja nie wiem co to jest" i tak skończyła się wizyta w szpitalu.
 
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
#84279
Marysia27
Scribo ergo sum ;) KAF'ka!!!
mistrzyni słowa
Posty: 1675
graphgraph
Użytkownik poza Siecią Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
Miejsce: Gryfice Urodziny: 10/26
O:przykrości u lekarza , w szpitalu... 1 Rok, 2 mies. temu  
Wiecie co, włosy na głowie się jeżą jak to czytam, bo ja mam jedynie pozytywne wspomnienia i z pobytu w szpitalu u nas, i na pogotowiu u nas mamy służbę zdrowia na 6+, no może + to za dużo, bo te kolejki...
 
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
#84314
Kunder
"Śmierć ma urok tylko dla odważnych."
pierwsze słowa
Posty: 102
graphgraph
Użytkownik poza Siecią Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
Płeć: Kobieta Miejsce: Zielona Góra Urodziny: 04/10
O:przykrości u lekarza , w szpitalu... 1 Rok, 2 mies. temu  
obiecałam sobie i słowa dotrzymałam ,że ani , ani mój mąż i dziecko nigdy nie będą w tym szpitalu o nie !
 
Kochamy Cię nasz syneczku pamiętaj ,że zawsze będziesz dla nas ważny.
02.04.2011r.

"Śmierć ma urok tylko dla odważnych."
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
#84351
kaśku
budujemy zdania
Posty: 265
graphgraph
Użytkownik poza Siecią Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
GG: 1630266 Płeć: Kobieta Urodziny: 12/19
O:przykrości u lekarza , w szpitalu... 1 Rok, 2 mies. temu  
matko boska :o całe szczęście ze mam prywatną opiekę. rodzić też w takowej zamierzam. nigdy nic nie mialam do nfz... aż do czasu. teraz nie korzystam wcale.

ponad rok temu poszłam do szpitala bielańskiego na kontrolę nefrologiczną. zapytałam lekarza czy taka wada może jakoś wpływac na ciążę i jej przebieg. Jego odpowiedź: ciąża? a kto to będzie z pani potem wyskrobywał?
reszty dnia nie pamietam. podobno połowę przeryczałam w szpitalnej toalecie
 
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
#84355
Kunder
"Śmierć ma urok tylko dla odważnych."
pierwsze słowa
Posty: 102
graphgraph
Użytkownik poza Siecią Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
Płeć: Kobieta Miejsce: Zielona Góra Urodziny: 04/10
O:przykrości u lekarza , w szpitalu... 1 Rok, 2 mies. temu  
to jest masakra - teraz mi się przypomniało jeszcze coś - dużo razy byłam w szpitalu na szczęście kilka razy było fajnie.
było to jak miałam lat 7-8 [?]
raz pielęgniarka - taka koło 50 podłączała mi kroplówkę , podłączyła ok zaraz ,że musi mi krew pobrać i tak mi strzykawką w to miejsce gdzie dzień wcześniej miałam podłączoną kroplówkę a mówiłam jej ,że tutaj nie a ona w to miejsce i to tak przez 3 dni bolało ,że masakra - byłam dziś u mamy i też trochę mi opowiadała o moich pobytach ,bo dużo zapomniałam...
 
Kochamy Cię nasz syneczku pamiętaj ,że zawsze będziesz dla nas ważny.
02.04.2011r.

"Śmierć ma urok tylko dla odważnych."
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
#84673
boniucha
FRANUŚ!!! 25.03.2011
mistrzyni słowa
Posty: 1460
graphgraph
Użytkownik poza Siecią Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
GG: 3532651 Płeć: Kobieta boniucha Miejsce: Kętrzyn Urodziny: 10/24
O:przykrości u lekarza , w szpitalu... 1 Rok, 2 mies. temu  
Ja może nie miałam takich okropności jak opisujecie, ale na początku ciąży spotkałam dwóch beznadziejnych ginekologów przez co się uprzedziłam do męskich gin...
Pierwszy był jeszcze jak postanowiliśmy postarać się o maluszka... poszłam na wizytę i mówię, że chcemy z mężem mieć dziecko i czy powinnam do tego jakoś przygotować organizm itp. a on na mnie i zaczyna się śmiać...no to ja nie wiedziałam co mam robić ale pytam czy powinnam jakieś badania zrobić, czy coś brać(kw.foliowy) a on do mnie: to trzeba działać :/ a jak pani już będzie w ciąży to się pani zgłosi no poczułam się jak debilka...ja tu chciałam odpowiedzialnie podejść do sprawy a on mi tak...Zapytałam czy brać ten kwas fol. i powiedział, że mogę brać i tyle...
Po 3 cyklach się udało, więc poszłam znowu do poradni, ale akurat był inny lekarz...wchodzę i mówię, że zrobiłam test, wyszedł pozytywny i chciałam potwierdzić ciążę...a on mnie na fotel i mówi, że on nic tu nie widzi...i wypisał skierowanie na usg do szpitala...wszystko z taką zniesmaczoną miną...to się pytam kiedy iść, czy od razu czy poczekać jeszcze z tydz. czy dwa a on, że co ja myślę sobie, że mnie od razu przyjmą?! kolejki są i pewnie ok 3 tyg. poczekam...ale dupek...
Nie wiem czy to ich podejście do pacjentki to miało coś wspólnego z tym, że to były wizyty na kasę chorych czy po prostu tacy są...
Po kilku dniach poszłam do kobiety gin prywatnie i było widać pęcherzyk i wszystko mi normalnie wytłumaczyła...
 
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
Do góryStrona: 1
Moderatorzy: kasiora

X

Darmowy kurs o ciąży, porodzie i macierzyństwie. Zapisz się teraz!

Kurs przeznaczony jest dla kobiet w ciąży.
Obejmuje 25 lekcji, które są wysyłane, co 2 dni.
Zapraszam Cię, już dziś na 1 lekcję. Katarzyna Płaza