Ja co prawda jeszcze nie urodziłam, więc za bardzo w temacie nie jestem, ale moja znajoma obcinała już swojego synka. Czekała aż skończy roczek (niby nie wierzy w zabobony, ale wolała poczekać) i poszła z nim do fryzjera

mówiła, że grzecznie siedział a pani fryzjerka reszta się zajęła

mały po obcięciu wyszedł z lekko krzywa grzywką, no ale cóż i tak ładnie wyglądał

to tyle jeśli chodzi o pierwsze obcięcie

Teraz koleżanka obcina małego sama i niestety bardzo narzeka, że musi za nim "biegać"

a czym obcina? Chyba maszynką do włosów
