Dzisiaj byłam z Tomkiem w poradni opieki nocnej i zdiagnozowano u niego zapalenie uszka
Mały w nocy obudził się z gorączką 38,9.
Miał wypieki na twarzy, był osłabiony, zatkany nosek i mokry kaszel
Zadzwoniłam do położnej środowiskowej i ona poleciła mi podjechać do przychodni.
Pediatra osłuchał małego i stwierdził, że nic nie siedzi ani na płucach ani na oskrzelach. Okazało się, że mokry kaszel jest z tej wydzieliny z noska, która spływa mu do gardełka
Zalecił syropek Deflegmin i krople do uszek Tobradex.
Czy Wasze dzieciaczki przechodziły już zapalenie uszka? Jeśli tak, to ile mniej więcej trwa leczenie i czy lekarstwa w miarę szybko pomagają? Mały na okrągło się budzi bo skacze mu ta temperatura non stop
Żal mi go strasznie bo widzę jak cierpi z powodu tego ucha
Nawet jak uśnie to cały czas się odzywa przez sen, tak pomrukuje
