Witam. Razem z Lenką mamy "problem anemiczny"

.
Teraz nastapiła lekka poprawa - w ciągu tygodnia hemoglobina podskoczyła małej z 9,0 do 9,6 a hematokryt z 28 do 30. Na początku wskaźnik wynosił 9,2, później po 2 tygodniowej kuracji (ferrum lek) 9,6 , ale mała wymiotował i miała problemy z brzuszkiem , wiec pediatra zalecił zmniejszyc dawkę z 2x 0,8 do 1 x. No i po tygodniu wskaźnik spadł do 9,0 właśnie

, pediatra powiedziała,że jak dalej będzie spadało to podanie krwi nas czeka

załamka maksymalna....Dzis zrobiłysmy morfologię i podskoczyło do 9,6. Sytuacja trochę bez sensu, bo w Polsce jest tylko jeden dostepny lek, który można podac dziecku na ta przypadłość

. a jak go nie toleruje to co.....?

pogrzebałam troche w necie i znalazłam niemieckie krople ferro sanol. podaje po konsultacjiz pediatrą od wczoraj 2x 4 krople a pozniej jak bedzie ok, to zwiekszenie do 3x4. Póki co to od wczoraj Lenka bardziej mi ulewa

, nie wiem czy to skutek podania nowego leku...już kiedys tez tak miała.Lekarz zaproponował zmiane mleka (teraz bebilon pepti) na bebilon comfort - ponocdla dzieci ulewajacych i z problemami brzuszkowymi (zaparcia, kolki). Na kolki Lenka cierpiała wczesniej, ale z zaparciami nie było problemu.Kupki robi zielone i smierdzace jak to po żelazie, ale konsystencja jest ok i częstotliwośc co 2 dni, czasem wtedy 2x , wiec o zaparaciach nie ma mowy - jednak od jakiegos czasu ma problem ze wzdęciami

-jak zbliża sie bączek to sie bardzo napina a jak już puści to zaraz płacze....dostaje też: wit C, D oraz kwas foliowy. A dziś to w ogole prawie cały czas sie spina

."Jak nie urok to....."

. Hemoglobina rosnie, ale skutki uboczne podawania żelaza-załamujące....

zobaczymy przez weekend co się będzie działo na nowym leku i mleku....
pozdrawiam