Najważniejsze jest pozytywne myślenie.Wiem, że łatwo się mówi ale wierzę że dasz sobie z tym wszystkim radę.
O leczeniu nadżerki znalazłam takie coś:
Leczenie zabiegowe
W przypadku gdy leczenie zachowawcze nie przyniesie zadowalających rezultatów, lub gdy nadżerka jest duża, wskazane jest wykonanie jednego z poniższych zabiegów:
* Elektrokoagulację, która polega na wypalaniu zmienionych komórek za pomocą iskry elektrycznej. Metoda jest bardzo skuteczna, bo niewielką elektrodą lekarz może dotrzeć do każdego chorego miejsca. Zabieg trwa zaledwie kilka minut i nie wymaga znieczulenia. Po zabiegu nabłonek goi się nawet do 3-5 tygodni. W tym czasie mogą się pojawić wodniste upławy o nieprzyjemnym zapachu, które są objawem towarzyszącym gojeniu się nadżerki. Zabieg ten najczęściej wykonuje się tuż po miesiączce. Czasami odstępuje się od leczenia tą metodą kobiet przed pierwszym porodem, ponieważ blizny które mogą powstać na szyjce macicy po zabiegu, mogą stać się przyczyną powikłań w czasie porodu (np. problemy z rozwieraniem szyjki).
* Kriokoagulację (zamrażanie) polegającą na wymrażaniu zmiany za pomocą ciekłego azotu. Najczęściej stosuje się tą metodę w przypadku dużych zmian. Leczenie jest bardzo skuteczne i bezbolesne, a zabieg trwa 4 do 6 minut, jednak czasami wymaga kilkakrotnego powtórzenia. Po zabiegu mogą wystąpić wodniste upławy, a gojenie może trwać do 30-40 dni. Leczenie przeprowadza się po miesiączce.
* Fotokoagulację (laseroterapię) polegającą na niszczeniu chorych tkanek za pomocą wiązki lasera oraz wycięciu chorej tkanki nożem elektrycznym. Metodę wykorzystuje się do leczenia niewielkich i płytkich zmian. Zabieg jest bezbolesny, a na nabłonku nie powstają blizny. Gojenie trwa około dwóch tygodni. Zabieg wykonuje się w pierwszej połowie cyklu.
I z tego co wyczytałam to nie podaje się znieczulenia przy wypalaniu.Nie wiem oczywiście jak to jest w praktyce wiec dobrze że zmieniasz ginekologa.Powiem CI że lepiej jest pojść do paru specjaliśtów niż uwierzyć jednemu.A wiem to na swoim przykładzie.Bo jak zaszłam w ciąże to chodziłam do takie młodego lakarza.naciągał mnie tak na kasę że głowa boli.Wymyślił mi nawet ze mam jakieś zmiany w macicy.Pojechałam do innego.Zrobił mi cytologię i powiedział że tamten lekarz chyba nie wiem co mówi! Dlatego warto 2 razy się upewnić niż żałować
Trzymam kciuki i daj znać po wizycie u nowego lekarza
A dzidziunie masz słodką

dziewczynka tak

?