Moje drogie
Może temat taki troszkę luźniejszy, ale naszło mnie na niego bo kupiłam ostatnio
dla mojej Alicji do wyprawki śliczne skarpeteczki. Tak mi się podobają,
że mąż się śmieje,
że gdyby były większe rozmiary to i dla siebie pewnie takie bym kupiła
Skarpeteczki są w kształcie piesków są super mięciutkie,
a w środku jest grzechotka.
Kiedy Mała zacznie bawić się nóżkami pieski będę radośnie grzechotać,
ale będzie śmiech.
Druga cudowna rzecz to owieczka, która jest przy okazji nianią.
Jak tylko Maluch zaczyna płakać uruchamia się bicie serduszka.
Takie jak u mamy w brzuszku dziecko ma się cudownie uspokoić.
Czy któraś z Was miała lub ma może taką maskotkę czy ona działa?
W każdym razie rozczulają mnie takie słodkie drobiazgi.
Drogie Mamy przyszłe i obecne a czy wy macie jakieś drobiazgi swoich Pociech,
które Was szczególnie rozczuliły, albo które najbardziej na świecie
kocha Wasze Dziecko?