Iza ja co prawda trochę później,bo jakoś w 27tc ale również miałam założony pessar i nakaz leżakowania do końca ciąży. W 32tc wylądowałam w szpitalu,dostałam zastrzyki na rozwój płuc u mojego maluszka bo lekarze bali się że w każdej chwili może się zacząć akcja porodowa

A koniec końcem ciążę pięknie donosiła i urodziłam w terminie zdrowego,dużego i pięknego chłopca
Także niczym się nie martw na zapas!Pessar to jeszcze nie koniec świata!

Słuchaj lekarza,nie przemęczaj się,dużo poleguj i wszystko będzie dobrze
Trzymam za Ciebie kciuki!

Daj czasem znać co u Ciebie,jak się czujesz??
