Historię swojego ukochanego misia opowie wam mój kochany synek Olo:D
"Mojego misiulka mamusia i tatuś dostali w ich pierwszy wspólny, wyjątkowy dzień czyli w dzień swojego ślubu (kolejnym takim dniem były moje narodziny

) i od razu wiedzieli, że przekażą mi tego pluszaka, który stał się moim najlepsiejszym przyjacielem (wtedy jeszcze nie wiedzieli, że miś będzie musiał poczekac na mnie troszkę ponad dwa lata

)

Gdy byłem jeszcze w brzuszku, mamusia kładła na niego mojego misia i wtedy robiło mi się tak mmm cieplusio i milusio

Kiedy byłem bardzo malutki kładli go przy mnie żeby pilnował aby śniły mi się tylko te dobre i przyjemne sny

Działało!!!

Teraz gdy jestem trochę starszy mój miś służy mi nie tylko do zabawy ale bardzo lubię kłaść na niego swoją główkę i zasypiać

Wiem, wiem, chłopcy nie bawią się misiami ale dla mnie to nie tylko zabawka, to mój największy i najlepszy przyjaciel jakiego mam a na samochody przyjdzie jeszcze czas

"