Witam! Zapraszam wszystkie kobitki z problemami ciążowymi do tego tematu.
Jest wiele różnego rodzaju powikłań, które czasami się zdarzają w ciąży i nie wiemy co zrobić, panikujemy itd....
W internecie wszystko zazwyczaj pisze w czarnych barwach conajmniej jak skutki uboczne przy antybiotykach.
Mam nadzieje, że znajdzie się dużo mamusiek wymieniające doświadczeniami, przeżyciami, które pomogą innym się odnaleść, co mogą zrobić, gdzie z czym do kogo się zwrócić i by uwierzyć, że powikłania lub różnego rodzaju inne sytuacje, które MOGĄ wpłynąć negatywnie na naszą ciąże NIE MUSZĄ
Ja mam bliźniaki jednojajowe, w każdej chwili łożysko może "napsocić" i wymieszać krew dzieciaczków, czego skutkiem będzie spowolnienie lub zatrzymanie wzrostu jednego z nich co moze prowadzic nawet do zgonu lub że urodzi się bardzo słabe z wieloma wadami.
Do tego mam lordoze już mi się daje we znaki przenikający ból z prądami, które w miare wysikłu czasami przechodzi na brzuch i w zwiąku z czym mam nie 100% ale zakaz schylania się.
Małe są zdrowe rosną jak na drożdżach jak pojedyńcza dzidzia, wcale sie sa mniejsze co jest dowodem na to, że nie wolno się poddawać i rozpaczać, nic nie jest przesądzone.
Wiem, ze jest wiele kobitek w gorszych sytuacjach wiec zapraszam do opisania swojej sytuacji, wygadania się.