Hej,
Chyba ne musisz sie obawiac, z tego co slyszalam oba są bezpieczne w ciązy. Zalezy jak przechodzisz ciązę, jesli lekarz uznał że lepiej brac leki to chyab wie co radzi
Ja biore od poczatku duphaston i luteine (d 2x dziennie, l-dopochwowo 2 tabl.na noc) a do 12 tygodnai brałam jeszcze bromergon.. Lekarz nigdy wprost mi nie powiedział ze mam zagrożona ciążę wiec tez sie dziwiłam ale wole miec taka szczegolna opieke niz zeby lekarz olewał problem - a miałam taki ze przez 2 i pol roku staraliśmy się bezskutecznie, wszystkie badania było dobre, lekko podwyższona prolaktyna (ale spadła szybko a ja bromergon właśnie brałam ale jeszcze przez ponad rok musiałam go brać) w końcu ponieważ wszytskie wyniki ok ale efektu nie bylo miałam laparoskopie diagnostyczną - gdzie też się okazało że wszytsko drożne! Tymczasem miesiąc pożniej, tzn w kolejnym cyklu po laparo z przykazaniami od lekarza kiedy mam dokładnie współżyc, czyli po monitoringu owulacji zaszłam w ciąże

Duphaston brałam zanim zaszłam właśnie zaczełam po to, żeby jesli zajdę utrzymać ciaze. Jak okazało się że jestem w ciazy, dostałam jeszcze tą luteinę ale nie mogłam przerwać brania bromergonu choc w ciązy powinno się go odstawić bo podobno jakbym odstawiła to doszło by do gwałtownego wzrostu prolaktyny i problemów z wytworzeniem łożyska i poronienia - więc brałam do 12 tygodnia.
Jak widzisz biore mase leków (jeszcze dużo żelaza bo mam anemie, brałam przez 5 dni nystatyne bo jakies zapalenie grzybiczne co podobno normalne w ciązy się zaczeło robić no i witaminy) choc tak naprawde nic konkretnego mi nie było - nawet te jajowody drożne (choć lekarz powuiedzia ze moglo sie cos tam zagiąć a do tego miałam skaryfikacje jajników czyli nakłowanie błony na jajnikach żeby plemniki mogły się przedostawać) Wcześniej w czasie szukania przyczyny tego, ze nie moge zajść, miałam mase badań (jednorazowo wydałam nawet około 500 zł:/ na badania dot. rożnych bakterii) i wszytsko było dobrze - wiec ja biore te leki chyba "zapobiegawczo" Bo zdrowa jestem. Nie wiem co by było gdybym nie brała, może też wszytsko ok, a może nie? Wiec nie ma sie co martwić myśle tylko zaufać lekarzowi
Moje koleżanka, która rodzi na dniach też przez calą ciaże brała leki i to jeszcze wiecej bo miała w prolaktyna poważne problemy i jakieś guzy. Dzieki lekom dotrwała do końca ciązy bez wiekszych problemów (od tygodnia musi leżeć ale to już koncowka)
Pozdrawiam
