Dzienniczek ciąży - sklep internetowy Brioko.pl

Rok 2012 otwarty:) - mamy styczniowe:)

6 lata 9 miesiąc temu #572549 przez Mirella
Hejka, wiecie że u nas na blogu do wygrania bardzo fajny przewodnik: pierwsze dwa lata życia dziecka? Zajrzyjcie bo wygrać baaardzo łatwo :lol:

wrolimamy.pl/konkurs-poznaj-aplikacje-moje-dziecko/

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

6 lata 9 miesiąc temu #575228 przez ann-sunshine
Adlenne a spróbuj z tymi owocami tak, że jecie coś razem. Tzn ty gryziesz i dajesz dziecku, albo daj Paulince do rączki żeby pokarmiła ciebie. Może się skusi.

Marta właśnie odkryła, że można karmić mamę. Rozśmieszyła mnie do łez kiedy wyjęła sobie z buzi przerzutego kukurydzianego chrupka i z wielkim zapałem próbowała mnie nim nakarmić.

Madziorskie najchętniej puszczałabym Martę na bosaka, ale nie da się, za zimne mam
podłogi.

Kaś, ale macie łobuziaka. Doczekasz się na mama i tata, potem jak się rozgada, to już będzie w kółko powtarzał.

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

6 lata 9 miesiąc temu #577625 przez madziorskie
Hej hej

Ann Izunia też lubi karmić innych, ale to już od dawna właśnie... ona lubi dzielić się ze wszystkimi... nawet z psami albo głównie z nimi ;) najgorzej jak coś ugryzie, da psu ugryźć, a potem znowu ona... bleeee

A ostatnio odkryła, że może mając w buzi np wystająca chrupkę zbliżyć się do buzi mamy i dać jej to ugryźć dając jednocześnie buziaka... śmiechu przy tym ma co nie miara... aż czasami się boję, by się nie zakrztusiła, bo chichra się jak nie wiem co ..;)

JA tez mam zimne podłogi, chociaż jak podłogówka chodzi to płytki sa ciepłe, ale panele ogólnie sa chłodne... a dywanów w domu się jeszcze nie dorobiłam... :( dlatego staram się, by miała cokolwiek na nóżkach, bo mnie to wydaje się, że od zimnych/zmarzniętych/chłodnych nóżek biorą się choróbska.. :(

Kasiu ja też tak tęskniłam za "mama" i co? Teraz już mam czasami dość, bo od rana słysze "mama" i "mama"... i tak przez cały dzień.. ;) no chyba, że przyjdzie do nas babcia.. to ja już jej nie jestem potrzebna.. ;)

a taka mała gnida się zrobiła, że wieczorem kaszki od taty nie chce zjeść tylko ode mnie! Herbatkę od niego weźmie, ale kaszki nie da rady!

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

6 lata 9 miesiąc temu #578356 przez Kaś_O
Ann oj straszny jest łobuz naprawdę.. Czasem jak mu pogrożę palcem i powiem że nie wolno to idzie zbuntowany dalej w pokój stanie tyłem do tyłu rączki i coś po swojemu nawija.. śmiejemy się czasem że nam nawciskał właśnie :P

Jeśli chodzi o karmienie innych to niestety ale Czarek też to przechodził jakiś czas temu.. Najpierw było słodkie i zabawne jak karmił mnie, tylko jak trzeba było coś zjeść a on wyjmował sobie z buzi i mi wsadzał to już mniej. A później w styczniu jak mieszkałam u mamy z psiakami było to samo co Izunia robi. Pieski muszą przecież coś jeść i właśnie Czarek dzielił się wszystkim jak popadnie, a i nic do ręki nie mógł dostawać bo właśnie było raz pies kęs raz on..


http://www.zapytajpolozna.pl/components/com_widgets/view.php?sid=64867http://www.zapytajpolozna.pl/components/com_widgets/view.php?sid=54914

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

6 lata 9 miesiąc temu #579317 przez madziorskie
heh mojej jak zagroże palcem i powiem nie wolno stanowczym głosem to rozryczy się na zawołanie! A jak ją np wezmę ze schodów jak tam ucieknie to od razu taki krzyk jakby niewiadomo jaka krzywda się działa! W ogóle to moje dziecko jest mistrzynią w rozpłakiwaniu się na zawołanie! Fakt, że śmaic na zawołanie też potrafi... no ale... wyzwać po swojemu nas tez baaardzo potrafi ;)

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

6 lata 9 miesiąc temu #582160 przez Kaś_O
Tak Czarek to też mistrz krzyku, płaczu i śmiechu. Jak trzeba humor zmienia mu się co 5 minut jak w kalejdoskopie :D Jak coś się nie podoba to płacze albo tak krzyczy że aż sama się zastanawiam skąd u niego tyle pary. A jak się wygłupiamy to śmieje się jak szalony :)

Bardzo po nas wszystko papuguje, jak myjemy zęby to razem, ostatnio jest tak że kąpie się razem z kimś więc nauczył się myć sam głowę :) och bosko to robi :) i powoli słyszę mamamama.. jeszcze bardzo niemrawe ale jest.. :)


http://www.zapytajpolozna.pl/components/com_widgets/view.php?sid=64867http://www.zapytajpolozna.pl/components/com_widgets/view.php?sid=54914

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

6 lata 9 miesiąc temu #583956 przez madziorskie
Ojj Iza też właśnie jak zobaczy, że my coś robimy to ona też! Zęby to sama myje akurat i domaga się szczoteczki.. ale jak dam jej mydełka na rączkę to sama myje sobie rączki, a od wczoraj i brzuszek załapała, że sama może umyć... do głowy jeszcze nie doszliśmy..
Zawsze mówiłam, że Czaruś to nasz forumowy spryciula i geniusz! On taki jest bardzo rozwinięty intelektualnie... jak opowiadasz jak chodzi sobie po pokoju z rękami z tyłu założonymi, to aż się sama do siebie uśmiecham...

No i gratuluję tego "mama"!!! Zobaczysz za chwilę będzie to Jego główne i najczęściej w ciągu dnia używane słowo!!!

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

6 lata 8 miesiąc temu #586918 przez ann-sunshine
Madziorskie zdaję sobie sprawę, że zimne podłogi to samo zło, dlatego Marta zawsze ma rajstopki i spodnie na pupce i ciepłe skarpety. Dużo mam zabawy przy przebieraniu pieluchy, ale bardzo pilnujemy, żeby zawsze miała ciepłe nóżki skoro tyle czasu na podłodze spędza. Poza tym wiem, że choruje przez żłobek. Dopóki była w domu to nie chorowała, zaczęła jak poszła do żłoba. Teraz jak trzymamy ją w domu to też jest zdrowa, choroba pojawia się po tygodniu w żłobku. Ciągle łudzę się, że się wychoruje i uodporni i że w przyszłym roku w starszej grupie już będzie lepiej.

Kaś gratuluję "mamama" :-)

Martulka już całkiem pewnie staje na nóżki, jeszcze moment i chwilka i będą pierwsze kroczki :laugh:

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

6 lata 8 miesiąc temu #588451 przez Patrycja_Z
Witamy! :)
Jakiś czas temu wróciłyśmy ze szpitala. Operacja zakończyła się pomyślnie,nie było żadnych trudności, wręcz przeciwnie, bo miała trwać 1,5h a Julka wyjechała z bloku po 1h i 15min :) Była BARDZO dzielna! Ranka ładnie się goi. Podejrzewam, że jeżeli sumiennie będę ją smarowała maściami zmniejszającymi widoczność blin to nie będzie ani śladu po operacji :)
Swoje 21 urodziny spędziłam w szpitalu. To było jak jakieś fatum, bo męża urodziny spędziliśmy w szpitalu ( w listopadzie), w dniu urodzin Julii wychodziliśmy ze szpitala i moje też w tej samej sali, w tym samym łóżeczku... Ale już po i miejmy nadzieję,że nigdy więcej! :)
Julia ma już 12zębów, 9kg i 84cm. Rośnie nam modelka :D W szpitalu widziałam, że (nie słodząc) jest bardzo dobrze rozwinięta w porównaniu z rówieśnikami. Zarówno wzrostem jak i rezolutnością :)
Ja zrezygnowałam z pracy już tydzień przed szpitalem. Nie pamiętam czy pisałam ale Julii opiekunka przestała odpowiadać, nie chciała się już z nią bawić i ciągle płakała. Sama nie wiem czy próbować jeszcze raz z nią, czy szukać kogoś innego, a może dać sobie spokój i posiedzieć troszkę z Julką? Tylko, że ja w domu wariuję a na spacery w taką pogodę nie powinnam z nią wychodzić bo jest jeszcze osłabiona po operacji...
To wszystko :) Życzę udanego dnia i wielu uśmiechów naszych Dzieci :*

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

6 lata 8 miesiąc temu #589412 przez ann-sunshine
Dzielna jest ta nasza forumowa Juleczka :kiss: i dla ciebie Patrycjo też gorące pozdrowienia. Teraz już wszystko będzie dobrze, blizny się zagoją i zapomnicie o całej sprawie.

To przykre co piszesz o tej opiekunce. A taka fajna wydawała się na początku. Może poszukajcie kogoś innego? Na pewno traficie na odpowiednią nianię.

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

6 lata 8 miesiąc temu #589630 przez Kaś_O
Bardzo dzielną masz córę :) wszystkiego dobrego dla Ciebie i Julii. Pomyśl że pomyślna operacja i dobre samopoczucie malutkiej to najlepszy prezent :) a za rok będziecie świętować hucznie :kiss:

z tą opiekunką to jestem w szoku, naprawdę nie rozumiem takiego zachowania :( może warto poszukać kogoś odpowiedniego nie tylko pokazującego dobrą twarz przez 5 minut. Chociaż rozumiem Twoje wątpliwości bo sama bym nie wiedziała czy chcę szukać kogoś innego jak się zawiodłam na pierwszej.

właśnie ciekawa jestem ile waży już Czarek, musimy jakoś go zważyć nawet na zwykłej wadze bo ostatnio tak ciężej się go nosi :P

Czy wasze dzieciaki też lubią okna? Czarek cały czas mógłby siedzieć w oknie obserwować czy ktoś idzie czy coś przejedzie. :)


http://www.zapytajpolozna.pl/components/com_widgets/view.php?sid=64867http://www.zapytajpolozna.pl/components/com_widgets/view.php?sid=54914

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

6 lata 8 miesiąc temu #590323 przez Patrycja_Z
Jula miała etap na stanie przy oknie ale już jej przeszło. Myślę, że to przez to, że mamy w salonie drzwi balkonowe ma do nich swobodny dostęp i już się jej znudziło.
Z tą nianią było tak, że generalnie dawała radę. Wiem, bo mój mąż był w domu kiedy ona opiekowała się Julią i swoim również rocznym synkiem. Nie było krzyków bicia itp. Wydaje mi się, że Julka z każdym dniem bardziej za mną tęskniła. Początkowo było ok bo nowe twarze, nowy kolega do zabawy ale kiedy miałam wolny pt i standardowo weekend to w poniedziałek malutka przechodziła płaczem samą siebie. Teściowa pracuje w szkole więc postanowiliśmy, że od lipca poprosimy żeby opiekowała się Julką. Sama ma 5letnią córeczkę z którą Julia się dogaduje więc mam nadzieję, że tam bardziej jej się spodoba. Były sytuacje kiedy zostawiałam małą pod opieką teściowej i kiedy po nią przychodziłam nie chciała do mnie przyjść, wolała bawić się z ciocią i babcią ;)

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

6 lata 8 miesiąc temu #591720 przez madziorskie
Ann oby faktycznie jak najszybciej się wychorowała!
Izy kuzyn poszedł dopiero co do żłobka w piątek, a w poniedziałek nie szedł bo już chory był.. posłali go w środę niedoleczonego i po żłobku prosto do lekarza szli... i do końca tygodnia był w domu...
Poszedł w ten poniedziałek do żłobka i następnego dnia wyglądał na przeziębionego, a dzisiaj byli z nim w szpitalu, bo ma zapalenie oskrzeli! I znów w domu będzie siedział...

Izunia zaczęła wczoraj sama chodzić! Co prawda jeszcze jak sama idzie to po czworakach, ale jak mówię po nóżkach to idzie po nózkach .. no i jeszcze chwoiejnym krokiem...;) Tak się cieszę ;)

Patrycjo zdrowia dla Julki! Faktycznie jest wysoka, bo moja ma tylko 70 cm i wagę 7700 ;) zębolków też ma 12.. ;)

Kurcze sama nie wiem co doradzić jesli chodzi o opiekunkę... a tą pracę to już masz tak, że nie wrócisz do niej? Czy tak, że wzięłaś urlop? Zawsze chorobowe jest jeszcze... ;)

Teściowa to zawsze jakieś wyjście! W końcu babcia raczej będzie chciała zadowolić wnusię! Chociaz w praktyce różnie to bywa... :(
A dzieci lubią dzieci i ich towarzystwo, zwłaszcza troszkę starszych dzieci od siebie, wiec pewnie przez to Julka tak polubiła swoją ciocię ;)

Kasiu Iza akurat zawsze lubiłą okna firanki.. a teraz to jak tata wraca z pracy to stoi w oknie i krzyczy do niego.. i puka i stuka w szyby... ;)

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

6 lata 8 miesiąc temu - 6 lata 8 miesiąc temu #592350 przez ilona
Witam
Padła propozycja w wątku o poszukiwaniach moderatora
www.zapytajpolozna.pl/39-miejsce-na-suge...sie-2013.html#592132
aby watek w którym sporo się dzieje miał swojego moderatora. :)

Stad tez pomysł abyście spośród Mam styczeń 2012 po jakiś mniejszych lub większych negocjacjach wytypowały jedna osobę i zgłosiły jej kandydaturę (link powyżej).

Czekamy na propozycje :)

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

6 lata 8 miesiąc temu #596236 przez Kaś_O
Niestety u nas się tak mało dzieje ostatnio na forum :(

No tak ja wcześniej tego nie zauważyłam bo Czarek nie miał w ogóle dostępu do okna :P W naszym domu nie mamy balkonowego a przy żadnym nie stało nic po czym mógłby się wdrapać i patrzeć. Tutaj to co innego. Teraz się przeprowadzamy do domu gdzie wszystkie prawie okna będą na jego wysokości to dopiero będzie frajda i niestety pewnie ciąganie firanek..

Kochane mam do was ogromną prośbę o radę. Czarek ostatnio zrobił się strasznie krzykliwy jak mu coś nie pasuje. Może jakoś wcześniej po prostu tego nie zauważyłam albo zmiana nastąpiła niedawno. Jak mu coś zabraniam albo coś mu nie pasuje, nie pójdzie po jego myśli np wtaskanie całego pudła z zabawkami na kanapę krzyczy i płacze. Może wiecie jak z tym walczyć. Już próbowałam po dobroci i ze smoczkiem, i próbowałam go czymś zająć ale jest bardzo uparty i pamiętliwy. Próbowałam nawet groźnie mówić i palcem grozić ale nic nie działa :( Wczoraj przy niedospaniu dał taki popis że ręce mi opadły. Zauważyłam też że ma burzliwe sny i krzyczy przez sen i popłakuje. Strasznie to męczy, niestety nie wiem jak Czarka odstawić od butli wyobraźcie sobie że od 20 do 8 rano Czarek wypija litr kaszy. A je normalnie w dzień.

Madzia gratulację dla Izuni :kiss: zuch dziewczyna :)

Ja nawet nie wiem ile dokładnie ma Czarek ciężko bo zmierzyć bo przy ścianie nie postoi a tak jak śpi to już w ogóle masakra.


http://www.zapytajpolozna.pl/components/com_widgets/view.php?sid=64867http://www.zapytajpolozna.pl/components/com_widgets/view.php?sid=54914

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

Moderatorzy: kasiorailona
Reklama

Bestsellery

  • Koszulka Regularna mama

    Regularna mama

  • Koszulka Brioko baby

    Brioko Baby

  • Dzienniczek ciąży

    Dzienniczek ciąży

  • Dzienniczek żywienia dziecka

    Dzienniczek żywienia

  • Dzienniczek żywienia maluszka

    Dzienniczek żywienia

Reklama

Wszelkie prawa zastrzeżone © 2007-2019 ZapytajPolozna.pl