|
|
|
trauma majtkowa 2 lat(a) temu
|
|
Hej dziewuszki!
Mam "majtkową traumę". Byłam ostatnio w szpitalu, w którym chcemy rodzić. Dostałam listę rzeczy potrzebnych i jest tam min. podkłady porodowe Seni na łózko i drugie podkłady (takie wkładki) I teraz pytanie. Jak to się technicznie odbywa. Jest zakaz noszenia majtek jakichkolwiek (dla mnie kosmos - już nie mogę spać jak o tym myślę). Więc leże sobie na takim podkładzie - ceratce  jak chce siusiu to sobie wkładam gigantyczne podpaski między nogi i drobnym kroczkiem przez korytarz????
Dla mnie brzmi to kosmicznie, strasznie, przerażająco. Na sali przecież będą tatusiowie inni jacyś, jak z tym się wstaje, chodzi. To wszystko wydaje mi się nie do ogarnięcia. A jak Dzidolec zacznie wyć? To jak tu wyskoczyć z łóżeczka przecież "po nogach będzie leciało".
JA CHCE MAJTKI
Może macie jakieś doświadczenia, które pomogą mi się wyspokoić...
|
|
|
|
|
|
|
|
O:trauma majtkowa 2 lat(a) temu
|
|
nie martw się tym wyskakiwaniem z łóżka jak dzidzia zacznie płakać lepiej do sytuacji poporodowej pasuje wygramolenie się; w szpitalu w którym ja rodziłam można było mieć majtki takie siateczkowe ale położne przychodziły i kazały jak najwięcej leżeć bez gaci żeby krocze się wietrzyło  więc ja te gatki tylko jak szłam zakładałam; ale było sporo kobitek, które sobie dreptały drobnymi kroczkami z samymi podkładami 
Margolec, nie przejmuj się takimi pierdołami, dobrze mi teraz gadać jak jestem po  , ale po porodzie to już nie ma takiego znaczenia, liczy się Maluch a reszta odchodzi w cień 
|
|
|
|
|
|
|
|
O:trauma majtkowa 2 lat(a) temu
|
|
|
niewiem czy dobrze zrozumialam, ale jak bedziesz uzywac takich podkladow po porodowych to tez majtki poporodowe mozesz nosic, bo inaczej sie nie da. No i zecz jasna jaka koszula przeciez nie mozesz w koszulce bo wszystko bedzie widac, i tak jak piszesz nie bedziesz zapewne sama na sali, a nawet jak bys byla to przeciez musisz jakos ten podklad trzymac dlatego mysle ze maja na mysli majtki poporodowe do tego!
|
|
|
|
|
|
|
|
O:trauma majtkowa 2 lat(a) temu
|
|
No właśnie podobno Słoneczko nie. Podobno chodzi się z tym między nogami i drobi się małe kroczki jka gejsza...jakoś sobie tego nie wyobrażam
|
|
|
|
|
|
|
|
O:trauma majtkowa 2 lat(a) temu
|
|
|
to ja tez sobie tego nie wyobrazam, ja kupilam majtki po porodowe i zamierzam je nosic, wiadome nie caly czas tylko jak gdzies bede szla( na spacerek po korytarzu czy do wc)
|
|
|
|
|
|
|
|
O:trauma majtkowa 2 lat(a) temu
|
|
U mnie na szczęście są sale jedno osobowe lub dwu i to z wc w każdej. Ja chcem jedynke. A jak jest w szpitalu z majtkami to dowiem się na kursie który zaczne dopiero w lipcu albo sierpniu...
Ale na tyle dobrze że wc w sali i w jedynce tatuś może być cały czas więc i on się dzidzią zajmie 
Ale mam nadzieje że majtki będzie mozna mieć choć takie po porodowe.. 
|
|
|
|
|
|
|
|
O:trauma majtkowa 2 lat(a) temu
|
|
|
u nas byl takze zakaz noszenia majtek poporodowych.jednak ja tylko sciagalam je jak byl obchod i jak lekarze zagladaja jak rana sie goi zeby sie nie sapali:)a potem je zakladalam.ale uwierzcie mi ze nawet te cienkie poporodowe czy tez jednorazowe w jakis tam sposob spowalniaja gojenie sie i wracanie do formy.jak wiadomo szybko trzeba do niej wrocic bo wiecej obowiazkow nam dojdzie przy maluszku:)a tak jak kolezanka napisala.majtki to pierdola.nawet nie bedziesz o tym myslec pewnie poporodzie
|
|
|
|
|
Mirella
Klaudia - najcudniejsze dziecię na świecie
mistrzyni słowa
Posty: 3853
|
|
O:trauma majtkowa 2 lat(a) temu
|
|
Szczerze mówiąc w ciązy przytyłam tak strasznie i uda miałam tak grube, że wkład się pięknie między nimi trzymał i nie wypadał nawet jak majtek nie zadkładałam  Chyba ze dwa dni łaziłam bez majtek, dopiero jak mi pod prysznic pozwolili iść to po kąpieli założyłam.
Natomiast jeżeli chodzi o to co wolno a czego nie, to siłą nikt Ci tych majtek nie ściągnie, nie ma obawy.
Mnie tylko zwrócono uwagę zebym nosiła te z siateczki bo te z fizeliny, chociaż mają na opakowaniu jak byk, majtki poporodowe, nie przepuszczają powietrza i są do niczego.
Inna sprawa że ja po cesarce, bez bicia przyznaję, ale u mnie w szpitalu nikogo nie piętnowano za majteczki z siateczki, każda nosiła co i jak chciała. Te po naturalnym też 
|
|
|
|
|
|
|
|
O:trauma majtkowa 2 lat(a) temu
|
|
|
a wlasnie jak to jest tuz po porodzie, kiedy mozna sie wykapac i cos zjesc? kiedy mozna zaczac chodzic i dziecko nosic. Jest jakis okreslony czas, czy po tych dwoch godzinach na sali poporodowej mozna juz wszystko robic, oczywiscie jak czuje sie czlowiek na silach.
|
|
|
|
|
|
|
|
O:trauma majtkowa 2 lat(a) temu
|
|
no to ja tez nie będę miała problemu bo mam takie dwie szynki a nie uda  to raczej tez mi nic nie wypadnie 
|
|
|
|
|
|
|
|
O:trauma majtkowa 2 lat(a) temu
|
|
|
hahaha
ja u siebie tez zauwazylam balerony, w porownaniu do tego przed ciaza to czuje sie strasznie, oj ja licze na to ze szybko schudne, bo juz na siebie patrzec nie moge.
|
|
|
|
|
|
|
|
O:trauma majtkowa 2 lat(a) temu
|
|
|
W szpitalu gdzie rodziłam było podobnie, ale ja mimo zakazu majtki miałam (przy zakupie jednorazowych siateczkowych ważne by przepuszczały powietrze - bawełniane) i nie wyobrażam sobie funkcjonowanie bez nich. W czasie obchodu ściągałam.
Uważam, że bardziej wskazane jest nie zakładanie majtek, zgadzam się także z tym, że ważne jest wietrzenie krocza, ale NIE W SZPITALU, W KTÓRYM CIĄGLE SĄ ODWIEDZINY! Ja leżałam w przytulnej trójeczce, w której non stop były wizyty nie tylko tatusiów.
|
|
|
|
|
Mirella
Klaudia - najcudniejsze dziecię na świecie
mistrzyni słowa
Posty: 3853
|
|
O:trauma majtkowa 2 lat(a) temu
|
|
Dziewczyny tak naprawdę jak wszystko jest dobrze to po dwóch dniach się ze szpitala wychodzi, zapomnicie że miałyście taki problem
Jeżeli chodzi o odwiedziny to u nas obowiązywała zasada, jedna osoba jeden odwiedzający, ale i tak zawsze ktoś był. Ale ja byłam naprawdę w fajnym miejscu i z fajnymi dziewczynami, nie przeszkadzało nam to, jakoś tak rodzinnie było, nawet karmić przy innych tatusiach nie było wstyd. Oddział położniczy to jest takie miejsce gdzie golizna nabiera zupełnie innego wymiaru, przekonacie się 
|
|
|
|
|
|
|
|
O:trauma majtkowa 2 lat(a) temu
|
|
W sumie racja, ale jakoś mi "trauma majtkowa" nie mija  Jakoś się nie mogę ogarnąć jak o tym myślę, ale chyba zrobię tak jak mówicie, kupię sobie te siateczkowe majciochy i będę sabotaż poczyniać pod kołderką albo pod szlafroczkiem
|
|
|
|
|
|
|
|
O:trauma majtkowa 2 lat(a) temu
|
|
Margolec masz rację, jeśli Ci to spędza sen z powiek zaopatrz się w te gaciory, one się fajnie rozciągają ale nie kupuj takich na styk, bo po porodzie wszystko co trochę przylega do ciałka czyli do krocza nie jest fajne, a i żeby nie były fizelinowe albo ceratkowe(takie też widziałam jako poporodowe)  najwyżej będziesz się kryła z nimi
Słoneczko z tym kąpaniem i noszeniem dziecka jest tak, że jak wrócisz z poporodowej i jesteś na siłach to możesz od razu malucha wziąć na ręce, ale raczej dzieciaczki są tak zmęczone porodem że kilka godzin sobie śpią  a z kąpielą to różnie bywa zależy od szpitala, mi położna zaraz po porodzie pomogła wziąć prysznic, poza tym po porodzie w ciągu kilku godzin trzeba zrobić siku, żeby było wiadomo że wszystko ok a pod prysznicem zawsze łatwiej  a skoro o tym mowa to dobrze jest po porodzie nie wycierać krocza ręcznikiem zwykłym tylko papierowym, żeby żadna infekcja się nie przyplątała i jeszcze w tym szpitalu, w którym rodziłam położne radziły podmywać się po każdym siku, też żeby nic się nie przyplątało
|
|
|
|
|
|