Dzienniczek ciąży - sklep internetowy Brioko.pl

WEJHEROWO - jest tu ktoś ? : )

9 lata 3 miesiąc temu #144759 przez andziaaxdd
Czy jest na forum jakaś Mamuśka, co rodziła w Wejherowskim szpitalu?? :)

- jak oceniacie personel ? / sale porodową i sprzęt wszelki ?
- czy lekarze przypadli Wam do serc? :)


Dzieci to drobinki gwiezdnego pyłu, zdmuchnięte z otwartej dłoni Boga.



Załączniki:

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

9 lata 1 tydzień temu #192175 przez Talinka
Podpinam się pod temat. Też będę rodzić w Wejherowie.

http://lb1m.lilypie.com/mwskp2.png?xacnD4L8I

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

9 lata 1 tydzień temu #192422 przez daria
Witam! Ja córcie rodziłam w 2003 r a synka w 2010 r.Oboje w Wejherowie.Bardzo dobrze wspominam oba porody w tym szpitalu.Personel super, pomagaja jak tylko moga.Dodam jedynie ze mialam porody rodzinne ale mysle ze wszystkim pomagaja. szczerze polecam

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

9 lata 1 tydzień temu #194649 przez Dorciaition
Nie rodziłam w Wejherowie, ale słyszałam od znajomych, które tam rodziły same pozytywy.
Powodzenia :)


Alanek[*] :(

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

8 lata 10 miesiąc temu #224677 przez radosna
rodziłam w Wejherowie w 2009 córkę, a pół roku temu synka i mogę z czystym sercem polecić!
szpital wyremontowany, w sumie cała porodówka jak nowa. Warunki bardzo dobre.
Jeśli chodzi o personel, to raz lepszy raz gorszy - jak to ludzie. ALe naprawdę nie narzekam. Trafiłam na świetną położną przy porodzie (2 razy na tę samą :) ) i jestem meeeeeeeeeeeega zadowolona :)

Dzieci to moje największe szczęście :)

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

8 lata 10 miesiąc temu #226298 przez andziaaxdd
radosna, a kojarzysz tą położną? ;) opisz ją, bądź pamiętasz imię? ;-)

Dzieci to drobinki gwiezdnego pyłu, zdmuchnięte z otwartej dłoni Boga.



Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

8 lata 10 miesiąc temu #226646 przez radosna
to była pani Dzidka - taka w średnim wieku, w krótkich włosach. Mega profesjonalne podejście, do tego poczucie humoru i naprawdę rozładowywała napięcie, a do tego pomogła mi w miarę bez kłopotu przejść przez oba porody.

Dzieci to moje największe szczęście :)

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

8 lata 10 miesiąc temu #226700 przez andziaaxdd
oj taaak, Pani Dzidka- super babeczka! ;)

Dzieci to drobinki gwiezdnego pyłu, zdmuchnięte z otwartej dłoni Boga.



Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

5 lata 8 miesiąc temu #960103 przez Mon.tresor
Temat stary, ale może komuś się przyda, bo rodziłam w Wejherowie w tym roku, 7 stycznia 2015 przyszedł na świat mój synek.
Patologia Ciąży - ten oddział szpitala średnio wspominam, obchody z ordynatorem tragiczne, ale może chodzi o ordynatora który jest przeświadczony o własnej nieomylności, jednak człowiek w końcu zawsze podejmie dobrą decyzje i chwała mu za to, że nie jest w siebie tak do końca zapatrzony. Położne na patologii sympatyczne, ale nie tak oddane jak te z położnictwa. I duuużo mniej delikatne, w porównaniu z paniami z położnictwa - trochę rzeźniki ;)

Porodówki niestety nie opiszę z punktu widzenia rodzącej, miałam cesarskie cięcie ze względu na położenie miednicowe malucha i stan przed rzucawkowy. Jednak byłam na porodówce w ramach zajęć z przyszpitalnej szkoły rodzenia (którą bardzo polecam swoją drogą) - w sali jest łóżko, prysznic, piłka, można podłączyć gaz rozweselający i jakieś coś na zmniejszenie bóli porodowych krzyżowych, ale nie ma możliwości znieczulenia. Prócz tego w sali jest kącik noworodka więc po porodzie nie jest on daleko zabierany od mamy. Po przecięciu pępowiny dziecko ląduje u mamy na piersi i pierwsza próba karmienia następuje jeszcze na sali.

Poród przez cc różni się od normalnego, to oczywiste. Po lekkim ogoleniu wzgórka łonowego i cewnikowaniu trafiamy na salę operacyjną, przy zewnątrz oponowym znieczuleniu jesteśmy świadome, kroją nas, wyciągają dziecko - mój synek dostał 10 punktów i był w pełni zdrowy więc jak tylko zaplątali mu pępowinę to takiego golutkiego, obśluzowanego położyli mi na piersi, wiec kontakt skóra do skóry też jest. Później maluch trafia do kącika noworodka który jest w zasięgu naszego wzroku i tam jest ważony, mierzony, ubierany i niuńkany dopóki nas nie zaszyją do końca. Gdy nas zaszyją, jesteśmy przenoszone na łóżko na którym spędzimy najbliższe 12 godzin, maluch do sali jedzie w swoim łóżeczku ale na sali już na oddziale jest przystawiany nam do piersi i zostaje z nami w łóżku. Przychodzi do nas położna, która będzie przez najbliższe 12 godzin (albo do końca swojego dyżuru) nad nami czuwała, ona zmienia nam przez pierwszych parę godzin podkłady, daje nam przeciwbólowe i opiekuje się naszym maluchem, czyli przewija go dopóki my nie musimy wstać.
Po 12 godzinach przychodzi położna i pomaga nam wstać po operacji, nie jest to zbyt przyjemne ale trzeba to zrobić, gdy wstaniemy idziemy się umyć i... i od tego momentu musimy być w miarę samodzielne ;)

Na położnictwie położne są na prawdę super - spędziłam trzy dni na oddziale i każda jedna była na prawdę bardzo miła i z cierpliwością odpowiadały na moje pytania i obawy. Jest bardzo duży nacisk na karmienie piersią, co uznaję za plus, jednak nie ma problemu z dostaniem mleka jeśli nie mamy pokarmu. Od poniedziałku do piątku na oddziale jest pani Ewa, położna laktacyjna która z uśmiechem odpowiada na pytania dot. karmienia, pomaga przystawić malucha i bardzo aktywnie działa by ruszyła laktacja. Można u niej również zakupić herbatkę laktacyjną i laktator ręczny firmy medela. Prócz tego oddział udostępnia ich laktator który można pożyczyć na czas pobytu, również firmy medela.
Po porodzie pytają nas czy wyrażamy zgodę na szczepienia, na pobranie krwi z piętki, w ciągu pierwszej doby jest wykonywane szczepienie, podawana jest witamina K doustnie, wykonywane jest badanie pulsometryczne (czy coś takiego :P, sprawdzają puls i saturację malucha), pobierana jest krew z piętki do badań przesiewowych (np. w kierunku mukowiscydozy czy wrodzonej niedoczynności tarczycy), prócz tego jest wykonywane przesiewowe badanie słuchu malucha. W pierwszej dobie dziecka nie kąpią.
Obchód ranny w tygodniu jest około godziny 9, najpierw do mam, później do dzieciaczków. U mam chodzi zastępca ordynatora, z lekarzem można spokojnie porozmawiać, koniecznie trzeba mówić wszystko co nas niepokoi w związku z naszym stanem! (Podkreślam to, bo mi osobiście uratowało to tyłek, okazało się że potrzebowałam przetoczenia krwi). Później dzieciaczki, każdy maluch jest osłuchiwany i ważony i dokładnie oglądany.
W drugiej dobie maluch jest kąpany, chyba że nie wyrazimy zgody.
Niestety szpital niczego nie zapewnia rodzącej po za podkładami poporodowymi, ale za to w ramach rekompensaty dostajemy prezent - małe różowe pudełko i małe niebieskie pudełko - w pudełkach dostajemy tonę ulotek i parę próbek.

Osobiście bardzo dobrze wspominam pobyt w szpitalu w Wejherowie, zwłaszcza mój kontakt z lekarzem dr. Bartkiem który uratował mi życie :) oraz panią położną Anią. Co prawda wątpię bym się zdecydowała na więcej dzieci, ale to ze względu na okoliczności porodu i sam fakt że poród odbył się przez cesarskie cięcie którego nie chciałam i bardzo się bałam, ale gdybym jednak kiedyś jeszcze miała rodzić, to na pewno znów zdecyduję się na Wejherowo :)

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

Moderatorzy: kasiorailonanatmur11
Reklama

Bestsellery

  • Koszulka Regularna mama

    Regularna mama

  • Koszulka Brioko baby

    Brioko Baby

  • Dzienniczek ciąży

    Dzienniczek ciąży

  • Dzienniczek żywienia dziecka

    Dzienniczek żywienia

  • Dzienniczek żywienia maluszka

    Dzienniczek żywienia

Reklama

Wszelkie prawa zastrzeżone © 2007-2020 ZapytajPolozna.pl