BezpiecznaCiaza112023

Mamusie Wrzesień 2015

10 lata 11 miesiąc temu #999775 przez kasandra9
Asiulek, dosłownie nawet wadze nie wierze, bo a absolutnie tego po Tobie nie widac!:))))
My wstajemy i zbieramy sie, bo niedługo śniadanko, obchód i USG, trzymajcie kciuki za Agacie, żeby miala wielki i pelny brzuszek!:D

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

10 lata 11 miesiąc temu #999776 przez Zazanna
Dzień dobry :)

Kawka <3 Dziś spałam nad wyraz dobrze, tylko 4 razy wstawałam do toalety, ale było mi wygodnie i przyjemnie, tylko sen miałam jeden głupi –że zachorowałam poważnie i chodziłam po parku i płakałam, bo było mi strasznie przykro, że mnie nie będzie przy Malutku i planowałam jakie filmy mu nagrać –z tortem itd. żeby czuł, że gdzieś tam jestem o.O –Ale to przez nasze ostatnie rozmowy, a jeszcze oglądałam wczoraj program z tych medycznych jakiś i tam tez też takie wątki były, więc wiadomo skąd to ;) A poza tym noc BOSKA –wyspałam się jak już dawno nie :)

Asiulek nie jestem pewna, ale chyba już tylko Wy nie spakowani :D

Asiek nie chcę zapeszać, ale wieloryb chyba będzie bardziej apetyczny od krabika :D

Pesq śliczne zdjęcia :) Super pamiątka :)

Asiek Ty biedna z tym jajnikiem jesteś :( Ale on się odsunie tam po porodzie gdzie trzeba? W ogóle podziwiam, że wiecie co Was w środku boli, mnie jak boli to nie umiem zlokalizować, ze to akurat jajnik, a to nerka, czy coś tam –boli w środku i już :P

Basiek ja po ostatniej depilacji stwierdzam, że lepiej mi wyszło „w ciemno” niż z lusterkiem :P –Bo po oczywiście sprawdziłam :D

Scarlet aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaleeeeee faaaaajnieeeeeeeeee :woohoo: :woohoo: :woohoo:

Asiulek hahahhahahah :D Super z tą wagą :D

Kas trzymam z całej siły !!! :)
Podziękowania: pesq

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

10 lata 11 miesiąc temu #999777 przez Kasia888
Hejka ;)
ale mi się źle spało, objadłam się na noc :blush: i potem nie dziwota, że mi było niedobrze :sick: ech...
Pesq super fotki i uśmiech ;)
Asiulek właśnie chyba jeszcze dziewczyny śpią albo jedzą śniadanie ;) :cheer: dowód wagowy jest :laugh: ale tak jak dziewczyny mówią nic po Tobie nie widać ;)
Kasandra trzymam kciuki za Agatkę ;)
Scarlett czyli już tuż, tuż zgodnie z tabelką będziesz przede mną ;) :cheer:
rany jak ja się boję porodu.... :unsure:
Podziękowania: pesq

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

10 lata 11 miesiąc temu #999779 przez kasandra9
Jutro kończę 36tc wg om, nie wierzeeeee!!! :blink:
Juz po sniadanku, ogarnięta, ale jeszcze sie nie pakuje, bo i tak bedzie potem czas:) hmm, moze jeszcze jedna kanapke na powiększenie brzuszka???:)

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

10 lata 11 miesiąc temu #999780 przez Zazanna
A ja się dalej boję, że nie będę wiedziała kiedy się zacznie :blush:
Np. wczoraj wieczorem bardzo mnie bolało okresowo i młody miał MEGA czkawkę i się zaczęłam zastanawiać, czy może ta czkawka to jednak nie czkawka tylko skurcze ? Bo czknięcia nie były co i raz, tylko rzadziej i takie bardzo mocne, że aż w kręgosłupie czułam :P A zasadniczo to ja nie wiem jak się czuje skurcze, bo chyba jeszcze nie miałam.. Czasem mi brzuś twardnieje, ale nie odczuwam tego poza tym, że robi się twardy i nawet mi ciężko rozróżnić, czy on stwardniał, czy to Bartuś się wypiął -no nie ogarniam generalnie tematu B)

Jemy płatki cookicrisp :woohoo: Już zapomniałam jakie to pyszne -cały pierwszy trymestr jej jadłam codziennie :woohoo:

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

10 lata 11 miesiąc temu #999781 przez asiulek_dolls
Scarlett a co ty taka zdziwiona?? popatrz na swój suwaczek :laugh: wiem że trudno w to uwierzyć bo dopiero co oglądałyśmy dwie kreseczki na testach ale to już końcóweczka ciąży i najwyższa pora szykować się na przytulaski z bobaskami :)

Asiek ja tez muszę któregoś popołudnia tam zawitać i zrobić gbs ale sama się już na miasto nie wypuszczam (sama czyli sama z Kacprem) a T. w tym tygodniu dość późno wraca, może uda się go w poniedziałek wyciągnąć bo na wyniki troche się czeka więc pasuje to szybko załatwić..... (gdyby nie tamto usg przezpochwowe we wtorek to bym to od razu załatwiła a tak musze specjalnie jechać :angry: )

Basia ja w sumie byłam tak byle jak spakowana ale sporo brakowało i wypakowałam.... w sobotę przed wyjazdem włożyłam do torby to co najpotrzebniejsze i na wierzchu kilka rzeczy dla maluchów przygotowałam, ale to tak w 2-3 minuty ogarnęłam na wypadek gdyby coś się w weekend działo i gdyby T. po torbę musiał do domu podjechać.... na szczęście nie było takiej potrzeby :)

a w ogóle to mój mąż czasami mnie zaskakuje swoja nieporadnością... czasami mówię mu żeby przywiózł (jak gdzieś jesteśmy) albo po prostu przyniósł mi /podał coś i mówię że jest tu i tu obok tego i tego i że wygląda to tak i tak i co..... i ta moja sierota nie zawsze znajdzie....
no ostatnio np. w salonie mam w jednej szufladce tak żeby było pod ręką kilka pampersów dla Kacpra i zawsze jak widzę że jest mało albo wezmę ostatniego to idę na dół i przynoszę z pokoju, w pokoju mam na drzwiach powieszony ten taki materiałowy worek na pampersy i tam zawsze wkładam większość jak odpakuje paczkę... większe zapasy (kilka paczek) są na półce w szafie... no właśnie a szafy są dwie jedna Kacperka druga dla maluchów... i ta moja sierotka przewija Kacperka i "oooooo pampersy sie skończyły!!!" ja: nie skończyły tylko są na dole... poszedł... "nie ma" ja: "oczywiście że są!" "tu nie ma" "to weź z szafy..." no i idzie z paczką dumny że znalazł i zarazem jakiś niepewny bo "co one takie dziwne?" ...... :pinch: patrze a ten paczkę premium care w rozmiarze 0 !!!!! wynalazł :pinch: ja: "a gdzie Kacper ma szafę?" "no właśnie mi się ta paczka taka jakaś mała wydawała" :blink:
......................szkoda słów po prostu......... a specjalnie tak wszystko układałam i organizowałam w szafach żeby w razie czego (ja w szpitalu albo coś - no różnie może być) otworzył i widział gdzie co jest.......... aż się czasem boję o to moje dziecko co to będzie jak pójdę do szpitala, chyba Kacper się będzie ojcem zajmował a nie na odwrót jak to powinno być :ohmy:
po cichu licze na to że bedę miała czas na to żeby młodego szybko spakować i po drodze do szpitala zostawić u mamy
czy tylko mi się taka pierdoła trafiła?? mam nadzieję że wasi panowie bardziej ogarnięci w temacie "tajemnic domowych szafek" ;)

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

10 lata 11 miesiąc temu #999783 przez Kasia888
Zaz a ja się boje trochę tego wywoływania, bo nic mnie nie boli brzuś się nie obniża i martwię się (oczywiście już na zapas :unsure: ) że będą mi tam wywoływać ten poród i będzie to strasznie długo trwało i tak się będę męczyła ze dwie doby a postępów brak :dry:
ćwiczyłam te oddechy w szkole rodzenia, ale już nic z tego nie pamiętam :pinch:
Oto mój czarny scenariusz porodowy :huh:

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

10 lata 11 miesiąc temu #999784 przez asiulek_dolls
:blush: dziękuje dziewczyny :kiss: aż się zawstydziłam :blush:
i tak mi tu nasłodziłyście że mam ochotę sie ładnie ubrać i uczesać i pomalować....
........ ale nic z tego.... bo moja szafa nie kłamie i w nic ładnego się nie mieszczę :whistle:
a poza tym pasuje trochę w domu posprzątać bo wieczorem ciocia na weekend przyjedzie
pozostają mi więc stare, niezbyt ładne ale za to wygodne dresy!!! :P

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

10 lata 11 miesiąc temu #999785 przez asiulek_dolls
Kas a jak tam dziś Agatka na usg sie zaprezentowała?? podali wagę albo jakieś centyle?

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

10 lata 11 miesiąc temu #999786 przez Sylwia-89
Dzień dobry :)

Kas, piękne zdjęcia <3 Trzymam kciuki za brzuszek Agatki :)

Asiulek, oczywiście brzuszek nie za duży ja ponad 100 miałam jakieś 2 tygodnie temu, a teraz mam ponad 70 kg i wyglądam jak pączek. :blush: U Ciebie tych kilogramów naprawdę nie widać :) Ale coś czuję, że moja Natalka będzie dużą panienką :) A jeśli chodzi o facetów, to wszystko palcami trzeba pokazywać :) Ostatnio tłumaczyłam mojemu czym różną się śpiochy od półśpiochów itd. no i ogarniając komodę ponaklejałam w srodku karteczki z nazwą ubranka, które leży obok, bo stwierdziłam, że szkoda mojej pracy jak zacznie rozwalać i przeglądać wszystko szukając jakiejś części ubrania :laugh: Jak już się nauczy, to je zdejmę :D

Asiek, ja też czytając o krabie pomyślałam, że Zaz jest tak ambitną kucharką, więc nie jesteś sama :blush: Aż się roześmiałam jak doszłam do tego, że to jednak krab dla Bartusia :laugh:

Zaz, oczywiście wielki szacun B) Artystka z Ciebie :) Wszystko tak pięknie dopasowane :) A dzisiaj przeglądając jedną ze stron trafiłam na to: www.facebook.com/244788722391108/photos/...2918/?type=1&theater
www.facebook.com/244788722391108/photos/...9596/?type=1&theater
Od razu mi się z Tobą skojarzyło ;)

Pesq, super zdjęcia :) Ładna pamiątka będzie :)

Scarlett, to już tak blisko! :woohoo: Ale super :)
Podziękowania: pesq

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

10 lata 11 miesiąc temu #999787 przez Lidziun

Kasia888 napisał: Zaz a ja się boje trochę tego wywoływania, bo nic mnie nie boli brzuś się nie obniża i martwię się (oczywiście już na zapas :unsure: ) że będą mi tam wywoływać ten poród i będzie to strasznie długo trwało i tak się będę męczyła ze dwie doby a postępów brak :dry:
ćwiczyłam te oddechy w szkole rodzenia, ale już nic z tego nie pamiętam :pinch:
Oto mój czarny scenariusz porodowy :huh:



kasia jak ciebie czytam to tak jakbym siebie widziala przy 1 ciazy, nigdy nie bylam w szkole rodzenia i nie wiedzialam co mam robic i jak, pamietam ten dien jakby to dzisiaj bylo, wzielam prysznic, posiedzialam z 20 minut przy kompie i czulam skurcze juz wtedy wiedzialam ze to jest to a jak poszlam na siku to mi wody odeszly, po prostu to sie czuje ze to juz, a w szpitalu trafilam na polozna ktora mowila co mam robic, byla swietna i bardzo pomocna a oddechy widzialam tylko na filmach i bylo ok, takze nie martw sie, na pewno poczujesz ze to wlasnie to, ja w trakcie sniadanka, na 10 do lekarza, zapewne znowu powie ze mam malo zelaza i zeby brac takbletki i bla bla bla, a zeby od tego sypia mi sie strasznie, kurcze wczoraj mialam zadzwonic do dentysty, no nic umowie sie w poniedz

asiulek ty tam masz blizniakiiiiii :woohoo: , ciekawe gdzie sie schowaly bo na zdjeciu brzuch wydaje sie byc taaaaaki malutki

skarlet trzymam kciuki za szybkie i bezbolesne rozwiazanie

musicie to zobaczyc widzialam wczoraj i troche sie usmialam nie powiem
mezczyzni chca sie dowiedziec jak czuje sie kobieta podczas porodu wiec przeprowadzaja test w szpitalu, pokazcie swoim mezom, bardzo plecam
Podziękowania: Kasia888, Scarlett86

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

10 lata 11 miesiąc temu #999789 przez kasandra9
wiecie, a ja po obejrzeniu tych porodow na polsat cafe jakas pozytywnie nastawiona jestem, az sama sie zaskakuje....wydaje mi sie do przejscia:) mowilam o tym mamie przez tel a ona, ze jak weszlo to i wyjdzie hahaha
jakos traktuje to jak zadanie - bylam i jestem;) chialabym, zeby szybko posźlo, jak kazda z nas, mnie poki co stresuje tylko jedno, ze maz nie zdazy dojechac i w ogole jak ja tu sama dojade...bo chyba tu na madalinskiego bym chciala jednak...bo bez niego boje sie, ze spanikuje...a przy nim bede twardziel;)))) i wiem, ze on bardo by chcial byc:) dlatego w naszym prypadku chcialabym miec tak jak Kasia...date wywolywania, czyli w sumie podania oksytocyny...to býloby idealne rozwianianie, choc to pewnie przedluzy sprawe..musze pogadac z coreczka, moze tym razem sie uda nam dogadac:)
Asiu, moj maz tez naduxywa zwotu "ale nie ma"- jeszcze takim smiesznym glosem:D
w ogole spotkalam diewczyne, jak bylam zalac hebate, ktora jest z ndm, bo poznalam ja z przychodni i szkoly rodzenia z jakichs zajec i ma to samo - praktycznie ten sam tc i waga dzieci:)))) heh moze ten nowodworskibklimt pooduje, ze dzieci kiepsko rosna;)))))) byla na karowej w szpitalu i mowi, ze beznaduejnie býlobi w kocu sie jej pozbyli i nasza dr kszala jej tu przyjechac:)

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

10 lata 11 miesiąc temu #999791 przez Scarlett86
Hahahaha, wiem Asiulek ale jakos nie dowierzam ze to juz koniec. Jakos szybko mi to zlecialo :)
Pesq sliczne zdjecia :) Kasandra super sesja :woohoo: Trzymam kciuki za Agatke :) Me.ch to Kornelek bardzo ladnie robi postepy :woohoo:
Za chwile Wszyscy bedziecie sie razem cieszyc soba w domku :laugh:
Podziękowania: pesq, me.ch

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

10 lata 11 miesiąc temu - 10 lata 11 miesiąc temu #999794 przez Sylwia-89
Kas, a można w necie znaleźć te porody żeby sobie obejrzeć? Nie mam polsat cafe i szukałam, ale albo nie ma albo nie umiem znaleźć :blush:

Edit: Znalazłam ;)

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

10 lata 11 miesiąc temu #999796 przez asiulek_dolls
Zazanko kochana uwierz mi nie przegapisz skurczy!! jak przyjdzie pierwszy to możesz ewentualnie nie skojarzyć że to właśnie to ale jak przyjdzie kolejny to przypomniesz sobie o tym pierwszym i juz będziesz wiedzieć....
ja pierwszy skurcz odczułam tak że brzuch się napiął/lekko stwardniał i jednocześnie przez chwilkę poczułam ból jak na okres trwało to króciutko pół minutki może, i jak puściło to położyłam sie jakoś inaczej i ok tak sobie leżałam ale że sama nudno i wogóle (bo wtedy juz T. do domu odesłałam) to jakoś tak spojrzałam na zegarek, ale nie skojarzyłam tego ze skurczami, po godzinie to samo troszeczkę mocniejszy ból i ok minutkę potrzymało.... i juz wiedziałm ze to to :)
dla pewności zadzwoniłam po położną i jej mówię że tak i tak czułam i czy to skurcze? powiedziała że tak i że jak będę mieć takie co 10 minut i te 10minutowe będą się przez godzinę utrzymywać to mam po nia zadzwonić.... i już szybko poszło bo tamten pierwszy skurcz ok północy
1. ok 12
2. ok 1
3. o 1:30
4. ok 1:50
5. ok 2:10
6. o 2:20
i dalej juz co 10 minut.... i wtedy tez zaczęłam odczuwać lekkie bóle w krzyżach
ok 3:00 zadzwoniłam po położną, przyszła, zbadała, poszła po lekarza, on zbadał itd. i ok.4:00 byłam na sali przedporodowej ze skurczami co 7-6 minut
zadzwoniłam po T. przyjechał ok 6:00 (bóle krzyżowe się nasiliły) moje skurcze powoli z 4min przechodziły w 3min (ok godz.7:00 i rozwarcie wtedy 7cm)
przy skurczach co 2 min miałam wrażenie że mi ktoś siekierką w plecy rąbie a później zaraz przed godz.8 zaczeły sie parte i to już nie boli o 8:10 urodził się Kacperek
tak sie rozpisałam (po raz kolejny chyba zresztą) żeby Ci zobrazować że nawet jeśli akcja szybko sie u Ciebie potoczy to skurczy i porodu nie przegapisz/ nie prześpisz!!!! nie ma takiej opcji!!! a że szpital masz blisko to wyluzuj zdążysz dojechać i na tyle na ile zdążyłam Cię poznać to T. wyślesz jeszcze z piesia na spacer a sama ogarniesz depilacje i fryzurę .... no przynajmniej grzywke umyjesz :laugh:

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

Reklama

Bestsellery

  • Koszulka Regularna mama

    Regularna mama

  • Koszulka Brioko baby

    Brioko Baby

  • Dzienniczek ciąży

    Dzienniczek ciąży

  • Dzienniczek żywienia dziecka

    Dzienniczek żywienia

  • Dzienniczek żywienia maluszka

    Dzienniczek żywienia

Reklama

Wszelkie prawa zastrzeżone © 2007-2026 ZapytajPolozna.pl