Dzienniczek ciąży - sklep internetowy Brioko.pl

Lęk przed porodem

8 lata 1 miesiąc temu #12121 przez Katarzyna
Natknęłam się właśnie na wywiad w Zwierciadle z dr Preeti Agrawal (ginekolożką), tytuł: "Święto narodzin".

W trakcie rozmowy o cudzie narodzin, został poruszony temat lęku przed porodem:

- Skąd u współczesnych kobiet tak dużo obaw przed porodem?
- Rozumiem kobiety, które obawiają się porodu naturalnego. W zbiorowej świadomości jest on czymś bolesnym, wiąże się z dużym ryzykiem. Nowoczesna medycyna odebrała matkom siłę. Odpowiedzialność za przebieg porodu oddała lekarzom, położnym, aparatom, procedurom. Jeśli dodamy do tego tokofobię, czyli strach przed porodem, która w zatrważającym tempie rozprzestrzenia się w społeczeństwie, sytuacja stanie się jak najbardziej zrozumiała. Od nas tylko zależy, czy uda się zmienić podejście do porodu fizjologicznego. Od nas, czyli lekarzy, położnych. I oczywiście od samych mam.

- Proszę powiedzieć coś więcej o tokofobii.
- Dziś, w dobie łatwego dostępu do informacji, kobiety mogą dowiedzieć się wszystkiego o przebiegu ciąży i porodu. Niestety, często sięgają po literaturę fachową, w której czytają, co złego może spotkać je i dziecko. Nie biorą pod uwagę tego, że większość chorób i powikłań występuje niezwykle rzadko. Z przykrością muszę też stwierdzić, że do narastającej tokofobii przyczyniają się czasem sami lekarze kierujący swoje pacjentki na dziesiątki zbędnych badań. Jest jeszcze Internet, a w nim opowieści innych kobiet, które źle wspominały swoje porody. Z czasem rzeczywiście można nabrać przekonania, że poród jest niebezpiecznym dla matki i dziecka stanem chorobowym. A przecież tak nie jest.

- Chyba nie chce pani powiedzieć, że kobiety, które wspominają swoje porody jako wielką traumę, w rzeczywistości wszystko wyolbrzymiają i histeryzują?
- Absolutnie nie! Wiem, że cierpiały. Problem polega na tym, że nasza kultura składa fałszywe obietnice. Jedną z nich jest obietnica porodu pozbawionego bólu. Drogą do tego ma być rzekomo interwencja medyczna w formie oksytocyny, znieczulenie epiduralne albo cesarka. A przecież poród nie jest zadaniem przekraczającym możliwości przeciętnej kobiety. Jeśli rodzimy bez interwencji, koniec porodu oznacza koniec bólu. Kobieta może od razu zająć się dzieckiem. Zupełnie inaczej rzecz wygląda w przypadku porodu zakończonego cesarskim cięciem: ból i cierpienie, którego kobieta chciała uniknąć, zaczynają się dopiero po porodzie.

Fragment rozmowy Justyny Pobiedzińskiej z ginekolożką dr Preeti Agrawal

Cały wywiad dostępny jest tutaj:
www.zwierciadlo.pl/przygody-ciala/joga/swieto-urodzin.html

Być może zadam banalne pytanie:
Czy też odczuwałyście lęk przed porodem?
Jak sobie poradziłyście z tymi lękiem?

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

8 lata 1 miesiąc temu #12125 przez Mirella
Lęk? Jaki lęk? Ja marzyłam o tym, żeby urodzić naturalnie, wręcz doczekać się nie mogłam, cesarka była dla mnie osobistą porażką.
Ja wychodzę z założenia, że skoro kobiety od prawieków rodzą, ludzkość nie wyginęła tylko jest nas coraz więcej, to poród musi być czymś naturalnym, może niezbyt komfortowym, ale na pewno nie ponad siły kobiety. Ból przy porodzie jest uzasadniony, jest informacją dla kobiety kiedy przeć a kiedy nie, tak to sobie wyobrażam.
Natomiast ból po cesarce jest przeszkodą w opiece nad dzieckiem, poza tym jest koszmarem tak wielkim, że choćby nie wiem co, to drugie dziecko urodzę sama.

I żeby nikt nic nie pomyślał, od razu informuję, że ja odporna na ból nie jestem, łykam przeciwbólowe jak cukierki przy byle okazji, a jednak chciałam rodzić sama w tych osławionych "bólach".

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

8 lata 1 miesiąc temu #12141 przez Madzia89862
ja takze bardzo chcialam rodzic naturalnie.jednak gdy okazalo sie ze maly moze byc duzy zdecydowalam z mezem sie na cesarke.niestety wszystko poszlo nie po naszej mysli i rodzilam naturalnie z czego jestem bardzo dumna i mimo wielu problemow wspominam te cwile bardzo milo i ze lzami w oczach ze szczescia:)i powiem ze nawet przed porodem wcale sie nie zastanawialam czy to bedzie bilalo jak to bedzie wygladalo.poprostu jakos to dla mnie normalne bylo ze nie zaprzatalam sobie zbednymi pytaniami glowy:)czlowiek nawet w takich chwilach nie mysli o bolu tylko o momencie ze juz lada moment upragniona kruszynka wyladuje mi zaraz na rekach:)

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

8 lata 1 miesiąc temu #12155 przez _aga86_
Ja nie dopuszczalam do swiadomosci, ze moj porod moze zakonczyc sie cesarka! Wiem, ze czesto nie mamy na to wplywu, ale po co sie zamartwiac i nakrecac??

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

8 lata 1 miesiąc temu #12164 przez Mirella
Aga, ja też, a jednak.... jak mi powiedzieli że mnie potną to wpadłam w histerię....

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

8 lata 1 miesiąc temu #12191 przez Moniq
a ja bałam się porodu, może nie panicznie ale jednak; mam sporą wiedzę na ten temat i troche mnie to nakręcało; i nie chodziło tylko o strach przzed bólem ale również wszelkie możliwe powikłania; były chwile w ciąży, gdy na myśl o porodzie wpadałam w panikę, nie dawałam tego za bardzo po sobie poznać, bo jestem "twardziel" :) ale im bliżej porodu, tym mniej o porodzie starałam się mysleć, więc jakoś udało mi się wyciszyć lęki do porodu, przetłumaczyć sobie, że to fizjologia i że musze go przetrwać dla Niuni i jak sie zaczął poród to byłam bardzo spokojna, opanowana.

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

8 lata 1 miesiąc temu #12199 przez _aga86_
Mirella napisał:

Aga, ja też, a jednak.... jak mi powiedzieli że mnie potną to wpadłam w histerię....


Znajac siebie tez w takiej sytuacji wpadlabym w panike... Ale w ciazy o tym nie myslalam tzn. przeganialam takie mysli;)

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

8 lata 1 miesiąc temu #12211 przez Mirella
No ja to w pierwszej chwili powiedziałam że chyba pomyłka, jak położna przyszła, i kazałam jej iść to wyjaśnić z lekarzem. Ale ja się bardzo brzydko dowiedziałam. Przyszła położna i powiedziała do studentki " za 10 minut szykuj panią na cięcie" Takiej traumy to nikomu nie życzę.

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

8 lata 1 miesiąc temu #12213 przez Madzia89862
:(ale to wyszly jakies komplikacje ze mialas mirrello cesarke?

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

8 lata 1 miesiąc temu #12220 przez ilona
ja porodu samego w sobie już się nie boję, położna dużo ze mną rozmawiała, tłumaczyła. Była taki czas że na samą myśl łzy stawały mi w oczach, teraz zmieniałam nastawienie.
Mam inny lęk. Dziś kupiłam M jak mama. Jest obszerny artykuł pt. "kłopoty toaletowe w połogu"
jakoś przed tym mam lęki i straszne obawy.

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

8 lata 1 miesiąc temu #12227 przez Kathi
Nie bałam się porodu, jedyne co to żeby mi sie dzidzius z brzucha nie zsunął jak mi Go położą i żeby mi Go nie podmienili :D

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

8 lata 1 miesiąc temu #12228 przez Kathi
ilona napisał:

ja porodu samego w sobie już się nie boję, położna dużo ze mną rozmawiała, tłumaczyła. Była taki czas że na samą myśl łzy stawały mi w oczach, teraz zmieniałam nastawienie.
Mam inny lęk. Dziś kupiłam M jak mama. Jest obszerny artykuł pt. "kłopoty toaletowe w połogu"
jakoś przed tym mam lęki i straszne obawy.


niepotrzebnie, w szpitalu dadzą Ci czopek jak będziesz miała problem, a potem jak będziesz piła kompot z jabłek to zapomnisz o tym lęku ;)

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

8 lata 1 miesiąc temu #12239 przez ilona
qlczak napisał:

Nie bałam się porodu, jedyne co to żeby mi sie dzidzius z brzucha nie zsunął jak mi Go położą i żeby mi Go nie podmienili :D


miałam nawet kiedyś taki sen :lol: , że mi dziecko spadło jak mi położyli na brzuchu. Obudziłam się kompletnie mokra.

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

8 lata 1 miesiąc temu #12242 przez Agnieszka
ja do ostatniej chwili nie odczuwałam żadnego lęku, nie myślałam wcale o tym jak będzie przebiegał poród, czy dam radę, nie słuchałam też opowieści innych jak to wyglądało u nich, chciałam tylko żeby mąż był ze mną (niestety nie wyszło)i miałam tylko nadzieję że wszystko będzie w dzieckiem dobrze.
Może to niezamartwianie się pomogło, bo poród był bardzo szybki i praktycznie bez komplikacji, Wiadomo że odczuwałam ból, jak każda z nas, ale nie wydaje mi się by było to coś tak bardzo strasznego, rzeczywiście już o nim zapomniałam.



Alicja ma już 16 ząbków :))

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

8 lata 1 miesiąc temu #12273 przez Kathi
ilona napisał:

qlczak napisał:

Nie bałam się porodu, jedyne co to żeby mi sie dzidzius z brzucha nie zsunął jak mi Go położą i żeby mi Go nie podmienili :D


miałam nawet kiedyś taki sen :lol: , że mi dziecko spadło jak mi położyli na brzuchu. Obudziłam się kompletnie mokra.


Ilona ja już jestem mokra jak czytam o Twoim snie...... bbbbrrrrr :huh:

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

Moderatorzy: kasiorailonanatmur11
Reklama

Bestsellery

  • Koszulka Regularna mama

    Regularna mama

  • Koszulka Brioko baby

    Brioko Baby

  • Dzienniczek ciąży

    Dzienniczek ciąży

  • Dzienniczek żywienia dziecka

    Dzienniczek żywienia

  • Dzienniczek żywienia maluszka

    Dzienniczek żywienia

Reklama

Wszelkie prawa zastrzeżone © 2007-2018 ZapytajPolozna.pl