- Posty: 5558
- Otrzymane podziękowania: 0
- /
- /
- /
- /
- /
- Mamusie wrzesień 2011
Mamusie wrzesień 2011
- Pyśkaaaa
-
- Wylogowany
- mistrzyni słowa
-
Mniej Więcej
- Agusia83
-
- Wylogowany
- mistrzyni słowa
-
- 17IX2011-4000g,58cm; 22VI2013-4010g,57cm:)Cuda:)
Mniej Więcej
- Posty: 8113
- Otrzymane podziękowania: 5
- monika1984lodz
-
- Wylogowany
- mistrzyni słowa
-
- Matka wariatka :P
Mniej Więcej
- Posty: 9343
- Otrzymane podziękowania: 5
14 lata 10 miesiąc temu #187929 przez monika1984lodz
www.facebook.com/feelsowe1?ref=hl
[*]5.08.2009[*]
[*]9.06.2010[*]
chyba wiekszosc z nas wchodzi na okolo.
www.facebook.com/feelsowe1?ref=hl
[*]5.08.2009[*]
[*]9.06.2010[*]
Temat został zablokowany.
- beti
-
- Wylogowany
- mistrzyni słowa
-
- Dziecko to taki sympatyczny początek człowieka :**
Mniej Więcej
- Posty: 5177
- Otrzymane podziękowania: 0
14 lata 10 miesiąc temu - 14 lata 10 miesiąc temu #187930 przez beti
Noooo nadrobiłam Was, więc już mogę pisać 
Najpierw chciałabym się przywitać z wszystkimi brzuszkami i maluszkami
Tęskniłam za Wami!!! A jak wczoraj przeczytałam jak mocno nam kibicowałyście to się prawie popłakałam...jakbym ten moment od nowa przeżywała...dziękuję Wam kochane za przekazywanie moich relacji i za wrzucenie zdjęcia Fifika!!!
Bewipo, Pati i Gosia, Ewelinaa....gratuluję!!!!!
Marta, Monika, Megi, Słowiczek...trzymam kciuki!!!
Mam nadzieję, że o nikim i o niczym nie zapomniałam, a jak tak to przepraszam
No więc u mnie to było tak...znajoma wysłała sms, że chyba rodzi...no i nie mogłam zasnąć z wrażenia... a po jakiś 30 minutach, wstałam z łóżka bo miałam dziwne przeczucie, ale nie wiedziałam czego...no więc wyskoczyłam z łóżka i zobaczyłam przed sobą nasz nowy dywan... coś mi kazało się przed nim zatrzymać a ułamek sekundy potem odeszły mi wody...to była 00:20.
No i stoję tak na środku, leje się ze mnie i mówię do M.: wody mi odeszły a on w ułamku sekundy ubrał się i już trzyma kluczyki do samochodu i pyta, które walizki brać
musiałam go uspokajać, bo był bardziej zestresowany ode mnie 
Na IP dojechaliśmy o 01:45, badanie + KTG, rozwarcie na 1,5 cm, poszłam na porodówkę i dorwałam piłkę i na tej piłce do 10:00 wywalczyłam 4 cm rozwarcia, tyle od ilu robią ZZO, więc wzięłam ZZO i trochę przysnęłam, jakoś po 12 miałam drugą dawkę ZZO, a ok 14 było dopiero 6 cm rozwarcia...o 16 zaczęły się skurcze parte a o 17 dopiero miałam pełne rozwarcie i od 17 do 20 walczyłam prąc, ale skurcze były za krótkie a główka nie chciała do końca wejść w kanał...po 19 zleciała się masa lekarzy, w tym ordynator i zdecydowali o CC, o 20:05 Filip był na świecie....
Dostawałam OXY w podwójnej dawce (norma jest 5, a ja dostawałam 10 - musiał się na to ordynator godzić, dodatkowo jeszcze jak oni to nazywają Bolusy - czyli takie jeszcze zwiększone strzały) bolało niestety jak diabli
Mój M. był cały czas ze mną i nigdy przenigdy nie wyobrażałam sobie, że tak mnie będzie wspierał i że będzie dla mnie aż taką podporą...
Szczerze mówiąc to nie życzę Wam takiego porodu, na sali pooperacyjnej miałam drgawki do 3 w nocy z wycieńczenia, Filipa widziałam tylko może 5 sekund po porodzie a pote dopiero następnego dnia o 6...
Mój M mi wczoraj powiedział, że salowe, które sprzątały po mnie salę były przerażone, że tyle tam krwi...
Mam nadzieję, że Was tym nie wystraszyłam, takie porody zdażają się podobno baardzo rzadko, w tym samym czasie urodziło 12 lasek każda po 3-7 h rodziła tylko...
Aczkolwiek już dziś PRAWIE nie pamiętam tego bólu, chociaż do końca go nigdy nie zapomnę...
Na szczęście jest Fifik, który jest przecudownym dzieckiem
Daje się wyspać, ładnie je i jest przesłodki...Wynagrodził mi wszystko!!!!!!
Wrzucę Wam moją listę rzeczy MUST HAVE na porodówkę i do szpitala, bo bez nich byłoby mi ciężko:
- kupcie sobie te majtki wielorazowe poporodowe siateczkowe firmy Horizon, są elastyczne, dopasowują się, nigdzie nie uwierają, ani się nie marszczą i schną w 5 minut...te standardowe Canpol Babies (takie jak fizelina) są o kant dupy potłuc....
- cicha pozytywka do szpitala, ja puszczałam ją Filipowi jeszcze w brzuchu i od razu ją skojarzył i się przy niej uspokajał
- smoczek na wszelki wypadek, są dzieci u których ssanie reguluje się smoczkiem właśnie...
- mała butelka na problemy z laktacją
- koszula jak najluźniejsza, żadne tam ładne szmatki, taka jakiej Wam szkoda nie będzie (i nie mówię tu o samym porodzie)..ponieważ cieknie wtedy z nas masakrycznie i każda obcisłość i dopasowanie wkurzają...
- szlafrok z kieszeniami...nie zawsze w kiblu jest gdzie położyć majtki, podkład albo papier toaletowy
- woda termalna do spryskiwania twarzy, jak już nie miałam siły to ona mnie na nogi stawiała i orzeźwiała, a potem przydała się na "szpitalne upały"
- oliwka do masażu...M mi masował nią plecy, bo miałam same bóle krzyżowe...
Najpierw chciałabym się przywitać z wszystkimi brzuszkami i maluszkami
Tęskniłam za Wami!!! A jak wczoraj przeczytałam jak mocno nam kibicowałyście to się prawie popłakałam...jakbym ten moment od nowa przeżywała...dziękuję Wam kochane za przekazywanie moich relacji i za wrzucenie zdjęcia Fifika!!!
Bewipo, Pati i Gosia, Ewelinaa....gratuluję!!!!!
Marta, Monika, Megi, Słowiczek...trzymam kciuki!!!
Mam nadzieję, że o nikim i o niczym nie zapomniałam, a jak tak to przepraszam
No więc u mnie to było tak...znajoma wysłała sms, że chyba rodzi...no i nie mogłam zasnąć z wrażenia... a po jakiś 30 minutach, wstałam z łóżka bo miałam dziwne przeczucie, ale nie wiedziałam czego...no więc wyskoczyłam z łóżka i zobaczyłam przed sobą nasz nowy dywan... coś mi kazało się przed nim zatrzymać a ułamek sekundy potem odeszły mi wody...to była 00:20.
No i stoję tak na środku, leje się ze mnie i mówię do M.: wody mi odeszły a on w ułamku sekundy ubrał się i już trzyma kluczyki do samochodu i pyta, które walizki brać
Na IP dojechaliśmy o 01:45, badanie + KTG, rozwarcie na 1,5 cm, poszłam na porodówkę i dorwałam piłkę i na tej piłce do 10:00 wywalczyłam 4 cm rozwarcia, tyle od ilu robią ZZO, więc wzięłam ZZO i trochę przysnęłam, jakoś po 12 miałam drugą dawkę ZZO, a ok 14 było dopiero 6 cm rozwarcia...o 16 zaczęły się skurcze parte a o 17 dopiero miałam pełne rozwarcie i od 17 do 20 walczyłam prąc, ale skurcze były za krótkie a główka nie chciała do końca wejść w kanał...po 19 zleciała się masa lekarzy, w tym ordynator i zdecydowali o CC, o 20:05 Filip był na świecie....
Dostawałam OXY w podwójnej dawce (norma jest 5, a ja dostawałam 10 - musiał się na to ordynator godzić, dodatkowo jeszcze jak oni to nazywają Bolusy - czyli takie jeszcze zwiększone strzały) bolało niestety jak diabli
Mój M. był cały czas ze mną i nigdy przenigdy nie wyobrażałam sobie, że tak mnie będzie wspierał i że będzie dla mnie aż taką podporą...
Szczerze mówiąc to nie życzę Wam takiego porodu, na sali pooperacyjnej miałam drgawki do 3 w nocy z wycieńczenia, Filipa widziałam tylko może 5 sekund po porodzie a pote dopiero następnego dnia o 6...
Mój M mi wczoraj powiedział, że salowe, które sprzątały po mnie salę były przerażone, że tyle tam krwi...
Mam nadzieję, że Was tym nie wystraszyłam, takie porody zdażają się podobno baardzo rzadko, w tym samym czasie urodziło 12 lasek każda po 3-7 h rodziła tylko...
Aczkolwiek już dziś PRAWIE nie pamiętam tego bólu, chociaż do końca go nigdy nie zapomnę...
Na szczęście jest Fifik, który jest przecudownym dzieckiem
Daje się wyspać, ładnie je i jest przesłodki...Wynagrodził mi wszystko!!!!!!
Wrzucę Wam moją listę rzeczy MUST HAVE na porodówkę i do szpitala, bo bez nich byłoby mi ciężko:
- kupcie sobie te majtki wielorazowe poporodowe siateczkowe firmy Horizon, są elastyczne, dopasowują się, nigdzie nie uwierają, ani się nie marszczą i schną w 5 minut...te standardowe Canpol Babies (takie jak fizelina) są o kant dupy potłuc....
- cicha pozytywka do szpitala, ja puszczałam ją Filipowi jeszcze w brzuchu i od razu ją skojarzył i się przy niej uspokajał
- smoczek na wszelki wypadek, są dzieci u których ssanie reguluje się smoczkiem właśnie...
- mała butelka na problemy z laktacją
- koszula jak najluźniejsza, żadne tam ładne szmatki, taka jakiej Wam szkoda nie będzie (i nie mówię tu o samym porodzie)..ponieważ cieknie wtedy z nas masakrycznie i każda obcisłość i dopasowanie wkurzają...
- szlafrok z kieszeniami...nie zawsze w kiblu jest gdzie położyć majtki, podkład albo papier toaletowy
- woda termalna do spryskiwania twarzy, jak już nie miałam siły to ona mnie na nogi stawiała i orzeźwiała, a potem przydała się na "szpitalne upały"
- oliwka do masażu...M mi masował nią plecy, bo miałam same bóle krzyżowe...
Ostatnio zmieniany: 14 lata 10 miesiąc temu przez beti.
Temat został zablokowany.
- mgielka22
-
- Wylogowany
- mistrzyni słowa
-
Mniej Więcej
- Posty: 4273
- Otrzymane podziękowania: 0
- Agusia83
-
- Wylogowany
- mistrzyni słowa
-
- 17IX2011-4000g,58cm; 22VI2013-4010g,57cm:)Cuda:)
Mniej Więcej
- Posty: 8113
- Otrzymane podziękowania: 5
14 lata 10 miesiąc temu #187933 przez Agusia83
Beti, to mialas bardzo wyczerpujacy porod....jestem nim troche przerazona....boje sie, ze i moj taki bedzie...maz oczywiscie mnie opitala, zebym sobie do glowy nie wpajala takich rzeczy bo na pewno pojedziemy, urodzimy i pojedziemy z powrotem
i ze na pewno nie bede sie meczyc....zobaczymy....
Temat został zablokowany.
- monika1984lodz
-
- Wylogowany
- mistrzyni słowa
-
- Matka wariatka :P
Mniej Więcej
- Posty: 9343
- Otrzymane podziękowania: 5
14 lata 10 miesiąc temu #187934 przez monika1984lodz
www.facebook.com/feelsowe1?ref=hl
[*]5.08.2009[*]
[*]9.06.2010[*]
Beti no to sie bidulo nameczylas eh... ale masz juz swoj nawiejkszy skarb i to jest najwazniejsze
a tak wogole to brakowalo Ciebie na forum
www.facebook.com/feelsowe1?ref=hl
[*]5.08.2009[*]
[*]9.06.2010[*]
Temat został zablokowany.
- Agusia83
-
- Wylogowany
- mistrzyni słowa
-
- 17IX2011-4000g,58cm; 22VI2013-4010g,57cm:)Cuda:)
Mniej Więcej
- Posty: 8113
- Otrzymane podziękowania: 5
- beti
-
- Wylogowany
- mistrzyni słowa
-
- Dziecko to taki sympatyczny początek człowieka :**
Mniej Więcej
- Posty: 5177
- Otrzymane podziękowania: 0
14 lata 10 miesiąc temu #187937 przez beti
monika1984lodz napisał:
Monia
A ja już myśłałam, że mnie dość miałyście i wreszcie odpoczniecie
))
Beti no to sie bidulo nameczylas eh... ale masz juz swoj nawiejkszy skarb i to jest najwazniejsze
![]()
a tak wogole to brakowalo Ciebie na forum
Monia
A ja już myśłałam, że mnie dość miałyście i wreszcie odpoczniecie
Temat został zablokowany.
- beti
-
- Wylogowany
- mistrzyni słowa
-
- Dziecko to taki sympatyczny początek człowieka :**
Mniej Więcej
- Posty: 5177
- Otrzymane podziękowania: 0
14 lata 10 miesiąc temu #187938 przez beti
Co do objawów przedporodowych... u mnie ich nie było
czop odszedł przy 6 cm, pierwsze skurcze były po wodach płodowych, więc wyluzujcie dziewczyny bo i tak nic nie będziecie wiedziały, a po co się stresować 
Moje motto na dziś....
NIEKTÓRYM SŁOMA Z BUTÓW WYSTAJE A MI KAPUSTA ZE STANIKA!!!!! :-P
Moje motto na dziś....
NIEKTÓRYM SŁOMA Z BUTÓW WYSTAJE A MI KAPUSTA ZE STANIKA!!!!! :-P
Temat został zablokowany.
- Agusia83
-
- Wylogowany
- mistrzyni słowa
-
- 17IX2011-4000g,58cm; 22VI2013-4010g,57cm:)Cuda:)
Mniej Więcej
- Posty: 8113
- Otrzymane podziękowania: 5
- Mała
-
- Wylogowany
- mistrzyni słowa
-
Mniej Więcej
- Posty: 6258
- Otrzymane podziękowania: 29
14 lata 10 miesiąc temu - 14 lata 10 miesiąc temu #187946 przez Mała
beti napisał:

Ale jazdę na porodówce to miałaś jak mało która.
Marta trzymam kciuki.
Beti i jak miałyśmy nie tęsknićMoje motto na dziś....
NIEKTÓRYM SŁOMA Z BUTÓW WYSTAJE A MI KAPUSTA ZE STANIKA!!!!! :-P
Ale jazdę na porodówce to miałaś jak mało która.
Marta trzymam kciuki.
Ostatnio zmieniany: 14 lata 10 miesiąc temu przez Mała.
Temat został zablokowany.
- mgielka22
-
- Wylogowany
- mistrzyni słowa
-
Mniej Więcej
- Posty: 4273
- Otrzymane podziękowania: 0
- Pyśkaaaa
-
- Wylogowany
- mistrzyni słowa
-
Mniej Więcej
- Posty: 5558
- Otrzymane podziękowania: 0
- klatina
-
- Wylogowany
- pierwsze słowa
-
Mniej Więcej
- Posty: 201
- Otrzymane podziękowania: 1
Moderatorzy: ilona











