- Posty: 273
- Otrzymane podziękowania: 0
- /
- /
- /
- /
- /
- Mamusie luty 2013 !
Mamusie luty 2013 !
- aniajulia2
-
- Wylogowany
- budujemy zdania
-
Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.
- Martyna
-
- Wylogowany
- rozmowna
-
- Posty: 506
- Otrzymane podziękowania: 0
Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.
- katarinka1
-
- Wylogowany
- budujemy zdania
-
- Posty: 302
- Otrzymane podziękowania: 0
Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.
- Martyna
-
- Wylogowany
- rozmowna
-
- Posty: 506
- Otrzymane podziękowania: 0
Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.
- Milka
-
- Wylogowany
- gaworzenie
-
- Posty: 83
- Otrzymane podziękowania: 0
Martyna a jak daje rade? szczerze to ryczec mi sie chce codziennie rano jak wstaje i tu nic
Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.
- princess
-
- Wylogowany
- mistrzyni słowa
-
- Posty: 1262
- Otrzymane podziękowania: 0
Ja uciekam do fryzjera na 11 a o 13 będę u gina. Pokażę mu swoją wysypkę. Przed chwilą była u mnie mama. Jak zobaczyła moje ręce, nogi i brzuch to miała łzy w oczach. No nic, nadzieja jeszcze w moim ginie, że coś zaradzi. Do zobaczenia po południu
Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.
- katarinka1
-
- Wylogowany
- budujemy zdania
-
- Posty: 302
- Otrzymane podziękowania: 0
Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.
- Paulaaa
-
- Wylogowany
- rozmowna
-
- Amelia-19.02.2013 Oliwia-29.09.2008
- Posty: 527
- Otrzymane podziękowania: 1
Co za koszmarna noc. Budziłam się co 30-50 min z nadzieją, że już 6 rano jest. Niby nic mnie nie bolało, ale jakoś tak dziwnie mi się ''spało''.
Jadzia jestem zakochana w Twoim synku! No po prostu taki słodziak, że nie mogę się napatrzeć.
Vini podziwiam Cię. Rewelacyjnie sobie radzisz z trójką, a ja się boje jak ja sobie ogarnę czterolatkę i noworodka.
Madlen każda szyjka inna. Jeszcze trzy tyg. temu po badaniu dr kazał mi ''przestać latać i więcej odpoczywać'', bo szyjka mu się wydawała miękka i skracająca. Wczoraj jak mnie badał to skróciła się raptem pół cm. Ale mówił też, że każda kobieta jest inna. Jednego dnia ma pacjentkę z szyjką 3cm a za dwa dni szyjki nie ma....
Kasia, aganobla powodzenia dziewczyny! Oby Was szybko powypuszczali.
Alinka malutka jest śliczna.
nika boski synek!
Princess zazdraszczam tego fryzjera. Moja głowa wygląda jak mop
cziczi witaj.
Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.
- Martyna
-
- Wylogowany
- rozmowna
-
- Posty: 506
- Otrzymane podziękowania: 0
Princess powodzenia
Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.
- andzia_zg
-
- Wylogowany
- mistrzyni słowa
-
- Andzia
- Posty: 4661
- Otrzymane podziękowania: 14
Jejciu dziewczyny jakie macie słodkie te maleństwa... jak oglądałam zdjęcia Waszych dzieciaczków to miałam łzy w oczach... juz się nie mogę doczekać kiedy i mnie spotka ta chwila ze przytule swojego szkraba...
Ciekawe jak tam mrufka... pewnie już tuli swoja Adusię
Princess jak ja ci współczuję tych swędzeń... jak Ty się bidulko namęczysz...
A ja dziś znów miałam noc z przygodami...
Wczoraj wieczorem jak mąż wrócił z pracy to poprosiłam go aby mi pomasował plecy... trochę się przy okazji pogimnastykowałam i powiem Wam,że nawet trochę ulżyło. wieczorem powiedziałam do męża, że chyba w końcu prześpię noc i nie bedzie pobudki tak jak zwykle między północą a drugą. I chyba powiedziałam to w zła godzinę, bo o 00:20 wprost się zerwałam. Złapał mnie taki skurcz brzucha i pleców, że czułam jakby ktos mnie obkręcił czymś jak mumie i ściskał mnie mocno. Poczułam mega parcie więc zerwałam się w bólu i pobiegłam na kibelek... po chwili skurcz minął i mąż mnie przyprowadził do pokoju... po 15 minutach znów mnie złapał skurcz ale tym razem tylko w plecy.Mąż zaczął mnie masowac i mówił, że zrobił mi się na plecach mega twardy bat. Na szczęście udało mu się go rozmasowac, wszystko puściło, zasnęłam i spałam do rana....
Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.
- Milka
-
- Wylogowany
- gaworzenie
-
- Posty: 83
- Otrzymane podziękowania: 0
andzia - na takie skurcze , bóle z krzyża ciepły prysznic ...
Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.
- Milka
-
- Wylogowany
- gaworzenie
-
- Posty: 83
- Otrzymane podziękowania: 0
Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.
- andzia_zg
-
- Wylogowany
- mistrzyni słowa
-
- Andzia
- Posty: 4661
- Otrzymane podziękowania: 14
Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.
- Milka
-
- Wylogowany
- gaworzenie
-
- Posty: 83
- Otrzymane podziękowania: 0
Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.
- Monia_T
-
- Wylogowany
- mistrzyni słowa
-
- Posty: 1239
- Otrzymane podziękowania: 0
Próbowałam chociaż pobieżnie poczytać co sie u Was działo, ale doszło tyle stron, że nie jestem w stanie nadrobić dokładnie tylu stron.
Serdecznie gratuluje wszystkim rozpakowanym Mamusiom
Lutówki ruszyły z kopyta w ten weekend
Bardzo się cieszę, że pojawiają się kolejne Maluszki. A reszcie Mamusiek życzę wytrwałości w tych ostatnich dniach, chociaż wiem, że to nie jest łatwe
Czas na moją opowieść porodową
W sobotę na patologii miałam skurcze, które przychodziły i odchodziły. Wydawało mi się, że niektóre są nawet bolesne, ale okazało się, że w porównaniu do tych co były później to był masaż relaksacyjny.
Lekarka mnie zbadała, wyszło 1,5cm rozwarcia, więc podłączyli mnie pod ktg. Leżałam podpięta prawie godzinę i w tym czasie były duże skoki tętna u Igi. Różnice między 100 a 170, często te niższe wartości. Trochę spanikowali na oddziale, lekarka z zapisem poszła na konsultacje do innego lekarza i usłyszałam, że mam natychmiast pakować rzeczy i na porodówkę. Wtedy do mnie tak realnie dotarło, że coś jest nie tak…zadzwoniłam do męża, że ma przyjechać bo zaraz zaczynamy rodzic.
Na porodówce przywitała mnie super położna, pomocna, konkretna, miła. Naprawdę trafiłam na rewelacyjną osobę, każdej z Was takiej życzę
Trochę się zaniepokoiłam jak weszła druga położna i po cichu do mojej powiedziała „widziałaś to tętno” a ona odpowiedziała „już się boję, przygotowuję zestaw”. I rzeczywiście zbierała jakieś narzędzia, ustawiała leki, inna przywiozła tlen…zapytałam czy ten zestaw to dla mnie czy dla malutkiej a ona spokojnie powiedziała, że ogólnie, do porodu i mam się nie martwić bo zrobi wszystko żeby było dobrze. Oboje z mężem baliśmy się o Igę, bo było jasne, że coś jej grozi.
Przez cały poród co godzinę musiałam mierzyć cukier, jakby spadł poniżej 80 miała włączyć glukozę i tak tez się stało, ale spadku cukru nie odczułam. Jeść nie można, ale pić do woli.
Oxy podłączyła mi o 23.30. Jak wspomniałam, wcześniejsze skurcze to był relaks! Miałam bóle krzyżowe, które zaczęły się 15 minut po podłączeniu i od razu były co 3 minuty
Najpiękniejsze chwile, to właśnie te kiedy byliśmy sami. Na zmianę z mężem tuliliśmy Igusię i nie mogliśmy się napatrzeć. Cud narodzin, mimo, że poród to nie bajka zupełnie o tym nie pamiętałam.
Około 6 przewieźli nas na salę matek, mąż jeszcze chwilę był z nami, później przytulone zasnęłyśmy.
Leżałam na sali dwuosobowej, dla mnie idealne rozwiązanie. Miałyśmy wszystko na miejscu, nie musiałam się stresować co z Igusią jak szłam pod prysznic itd., a poza tym było do kogo się odezwać. Mąż co prawda był u mnie prawie całe dnie, ale czasami musiał jechać do domu
Igusi zrobili wszystkie badania, wyszły bardzo dobrze. Cukrzyca nie namieszała
Malutka uwielbia cycolenie, ładnie śpi , zaczyna coraz częściej patrzeć z ciekawością na świat. Trochę denerwuje się przy zmianie ciuszków i pampków, jeszcze nie jest przyzwyczajona do ciągłych smerań po ciałku. Uwielbia za to przytulać się do naszego ciała i głaskanie po główce.
Mleczarnia działa na pełnych obrotach, mogę pół żłobka wykarmić
Mogę funkcjonować prawie jak przed ciążą
Jestem przeszczęśliwa, nadal nie mogę uwierzyć że już mam Igusię przy sobie a z drugiej strony nie wyobrażam sobie jak było bez niej.
Poniżej jeszcze przedstawiam Wam moją córeczkę
Część wiadomości jest ukryta dla gości. Proszę zaloguj się lub zarejestruj aby ją zobaczyć.
Sylwia dziękuję za kontakt
Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.











