BezpiecznaCiaza112023

Listopadówki 2013

13 lata 3 tygodni temu - 13 lata 3 tygodni temu #721421 przez małopolanka
hej NatB już za niedługo się odstresujesz nie martw się. Ja też nie mogłabym się zrelaksować jakbym w domu miała tyle osób!!

U nas w szpitalu jest tak ze na sali leży ok 4-6 kobiet z dziećmi i każda oddzielona jest taką zasłoną. Nie widzimy się ale wszystko słychać. Płacz innych dzieci, rozmowy odwiedzających itp. Dzieci są z nami przez cały czas od momentu porodu. Mam nadzieję że szybko wyjdziemy z tego szpitala bo odpoczywać to dopiero będę w domu w szpitalu na to nie mam co liczyć.Co do ubranek itp. to trzeba mieć swoje. NatB ja na Twoim miejscu wzięłabym troszkę ciuszków tak na wszelki wypadek . Te ubranka są drobniutkie nie zajmą dużo miejsca. Poszukam gdzieś listę jak przygotować torbę do szpitala i może tutaj wkleje. Sama zastanawiam się czy na pewno mam wszystko co potrzeba ;-)

aaa miałam się kiedyś Was pytać tylko zawsze zapomina. Czy kolorowe ciuszki też musze prać w 90 stopniach czy wystarczy w 60 z dodatkiem proszku bio?

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

13 lata 3 tygodni temu #721423 przez cortezia
Psotka faktycznie ta tarczyca to troszkę kłopotliwa, ale Kaś_O pisze, że wszystko powinno się unormować. Ja tak pytałam z ciekawości bo moja znajoma właśnie ma tarczyce chyba niedoczynność i dodatkowo zażywa antykoncepcji i to przez 10 lat i ma bardzo duże bóle głowy.

NatB ale popłakałaś się z powodu hormonów czy coś się stało?? Zobaczysz nad morzem się wyluzujecie wszyscy troje i odpoczniecie:) Co do szpitala to wiesz jak byłam u nas we Wrocławiu na Kamińskiego to mamy które urodziły faktycznie dostawały tylko do karmienia, ale jak przyjechała rodzina to szła po maluszka i przywoziła mamie. Więc może u was też tak można:)

Kasia co tam u was jak z tą nerką Twojego synka? Wszystko ok??

Chika ciesze się że spodobało Ci się nasze forum i zapraszamy na Fb i pisz tutaj często:) A co do zdjęć to właśnie tutaj jest różnie raz się wkleją raz nie. Ale tak jak pisała Małopolanka ważna jest wielkość zdjęć do 150 KB (chyba)

Ja drugi dzień już sama w domu tym wielkim domu.... i trochę ciężko dobrze że chociaż psy są. Bo inaczej to bym ze strachu padła tutaj. Raz się wkradli więc od tamtej pory mam stres zostając tutaj sama. No ale nie mam innego wyjścia moja przyjaciółka wróci z pielgrzymki dopiero jutro i przyjedzie do mnie żeby dotrzymać mi towarzystwa:) Zostajecie wy mi no i telefony do M. :D

"Dziec­ko to uwi­doczniona miłość. "


Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

13 lata 3 tygodni temu #721428 przez cortezia
Małopolanka wiem że kolorowe ciuszki można prac w 60 stopniach z dodatkiem takiego proszku właśnie bio który ma też coś odkażającego, no i zawsze później trzeba prasować te ubranka. Ale dlaczego chcesz ciuszki prać w 90stopniach. Wiem że tetrowe pieluszki tak się pierze ale ciuszki?? Zobacz na metce czy tam sa takie zalecenia, bo z tego co wiem tam jest mniej. A te proszki bio dobrze odkażają no i później prasowanie?

A no i NatB faktycznie ja na Twoim miejscu wziełabym jednak troszkę sowich ciuszków. Bo szpital szpitalem, ale lepiej mieć swoje rzeczy wyprane czyściutkie nowe świeżutkie

"Dziec­ko to uwi­doczniona miłość. "


Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

13 lata 3 tygodni temu #721438 przez małopolanka
Cortezia nie wiem właśnie jakoś tak białe rzeczy typu body, prześcieradła dla malucha,pieluchy tetrowe wyprałam w 90 st. Nic im się nie stało ale tak sobie właśnie myśle że jakbym miała za każdym razem prać w 90 st to mogłyby się zniszczyć. Chociaż znając mnie jak mi dzidzia obsika te ciuszki to i tak pewnie je wypiorę w 90 st. tak dla pewności hehe ale zastanawiam się nad tymi kolorowymi.

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

13 lata 3 tygodni temu - 13 lata 3 tygodni temu #721439 przez Psotka
Hej, dziękuje za zainteresowania i troskę. No jeszcze 3 miesiąc i połóg, a później tarczyca powinna się unormować. Kaś_O dzięki za wpis, uspokoiłaś mnie bo najbardziej to martwię się o dziecko.Pani doktor mówi że dziecko nie jest zagrożone, ma swoją tarczyce ale mimo wszytko boje sie że przez zaniedbanie hormonów w pierwszym trymestrze mogło mieć wpływ na dzidzię.


Suzi_ojj nie fajnie brzmi twoją infekcja, dasz radę, masz leki, wyplewisz to paskudztwo.

Kasia widzisz z ta 3 nereczka jednak nie jest tak źle. Jak sam lekarz tak powiedział, może jeszcze poczytaj sobie na necie. Jeśli chcesz oczywiści bo czasami w necie to takie głupoty piszą że hohoho.

Z takich weselszych rzeczy to mama już wózek, ale moje sokole oko wszytko dojrzy i tak wszytko to co udało mi się ściągnąć zanoszę do pralni. Mam nadzieję że nie będzie problemów, bo np w gondoli, ten zewnętrzny pokrowiec jest z wmontowanym materacykiem i mam nadzieję, że mi to upiorą bez naruszenia struktury materiału. Materacyk podobno jest z jakiegoś tworzywa wentylowanego ale nie mogę go wyjąć z pokrowca.
Materiały z gondoli i spacerówki nie są brudne ani wyblakłe, są czarne z białym jabłuszkiem więc mogę czegoś nie dostrzec. Wózek musiał stać kilka miesięcy na strychu lub w piwnicy i ma taki dziwny zapach. W gorszym stanie jest fotelik, najczęściej używany. Pokrowiec z fotelika (materiał) pięknie się zdejmuje ale on to jest już troszkę bardziej zabrudzony i to muszą mi postarać się i wyczyścić, bo świetny jest materiał taki w zeberkę, no po prostu super.
Wózek jest leciutki, gondola waży nie całe 4,5 kilo, stelaż aluminiowy - jest mega stabilny, wykończony z dobrego tworzywa(oceniał mój mąż -inżynier, metalurg). Wszystkie elementy sa lekkie (gondola, spacerówka i stelaż, fotelik maxi cosi wiadomo najlżejszy, mam do niego adaptery). Koła są duże(trochę muszę je dopompować), mam zapasowe koło-takie 2 w jednym, zamienne (po demontażu 2 przednich mniejszych) które montuje z przodu wózka i mam wtedy taki wózeczek na śnieg i piasek.
Mamy dużą torbę na zakupy. Mamy ładny firmowy śpiworek do wózeczka - tez do prania chodź nie widzę śladów użytkowania, ale wszytko co się da wypiorę.

Teraz minusy- są trzy elementy w stelażu które wymagaj odświeżenia, kilka śrubek muszę odrdzewić, i jaki trójkąt (on nie jest aluminiowy) więc się trochę zniszczył. Ale mąż mi obiecał że to rozkręci i odrestauruje. Ma wszystkie niezbędne rzeczy- jakieś spraye, farby itp.
No i nie mam torby na gadżety maluszka, taka zawieszaną na rączce i moskitiery.

Dodam zdjęcia jak już wózeczek będzie po renowacji. Za cenę która dała, na dzień dzisiejszy jestem zadowolona.

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

13 lata 3 tygodni temu - 13 lata 3 tygodni temu #721451 przez małopolanka
Co spakować do szpitala? Dziewczyny które mają poród za sobą mam prośbę sprawdźcie tą listę którą napisze i powiedzcie czy faktycznie wszystko trzeba mieć.

Dokumenty :
dowód osobisty,
ważne zaświadczenia potwierdzające ubezpieczenie,
książeczka ciąży,aktualne badania, USG robione ok 36 tyg,
notatnik długopis,
aparat fotograficzny,telefon, ładowarka
czasopisma, książki,
stopery do uszu - to mi się na pewno przyda na tej sali w której będę ;-)


Na czas porodu:
2 koszule,
szlafrok,
skarpetki,
kapcie,
bawełniane lub jednorazowe majtki,
przybory toaletowe,
ręcznik(ostatnio wyczytałam że do szpitala zalecane są ręczniki w ciemnych kolorach)
woda niegazowana w małych buteleczkach,
obuwie ochronne dla taty,
gąbka albo ściereczka flanelowa,
balsam do ust,


Po porodzie:
2 rozpinane koszul( podobno mleko strasznie śmierdzi więc zastanawiam się czy 2 tylko wystarczą?)
2 biustonosze,
wkładki laktacyjne,
5-6 par majtek,
2 paczki podpasek,
2 ręczniki w tym kąpielowy,
ręczniki papierowe,
sztućce, kubek,
poduszka która przyda się przy karmieniu,

Dla dziecka:
3 bawełniane body- ja chyba wezmę więcej z tego co pamiętam dzieci po porodzie ulewają wodami płodowymi + obsikiwanie,
3 kaftaniki
3 pary śpioszków,
3 pajacyki,
2 bawełniane czapeczki,w tym jedna cieplejsza
2 pary skarpetek,rękawiczek
kilka tetrowych pieluszek,
pieluszki jednorazowe,
kocyk, rożek,
ręcznik,
krem na odparzenia,mydełko niemowlęce??, gaziki nasączone spirytusem do pielęgnacji pępka??- myślałam że wystarczy przemywanie wodą z mydłem i wietrzenie w IRL chyba nie można stosować tych gazików
ubranko przeznaczone na wyjście ze szpitala,


kochane mamuśki napiszcie też jakich kosmetyków do pielęgnacji noworodka używałyście w pierwszych tyg. Brunetka jesteś jeszcze z nami? Gdybyś mogła przypomnieć tu te nazwy które podawałaś jeszcze raz byłoby super.

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

13 lata 3 tygodni temu #721454 przez Psotka
Co do szpitala, w następnym tygodniu wybiorę się na zwiedzanie mojego i dopytam się o wszytko, chciałabym żeby dzidzia była ze mną cały czas po porodzie, żeby po porodzie od razu położono mi synka na piersi. Kiedy odcinają pępowinę, powinny po tym jak krew przestanie pulsować w pępowinie. Musze dopytać się o szczepionki,interesują mnie nazwy bo muszę sprawdzić skład chemiczny szczepionek ( w szpitalach sa obowiązkowe dwie podawane do 2 doby po porodzie - na gruźlice i różyczkę chyba). Musze dopytać się o ewentualne znieczulenie zewnątrz oponowe. Czy mąż może ze mną rodzić.

Nat B ja to bym oszalała gdybym miała tyle dzieci w koło, więc cierpliwości zaraz pojedziesz sobie nad morze. czekamy na całkowitą poprawę humoru.
Małpolanka cortezia dobrze mówi zobacz na metki, ale kolorowe ubranka na pewno szybko wyblakną po wypraniu w 90 stopniach.

cortezia nie jestes sama zaglądaj do nas. (-;

Chika super że zostajesz z nami. Nie pisałam że ciesze się ze z ta plamką już się wyjaśniło i że dzidzia jest bezpieczna.

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

13 lata 3 tygodni temu #721468 przez małopolanka
Psotka oby po renowacji wózeczek służył Ci jak najlepiej. Ten zapach o którym mówisz to może być jak wózek był trzymany np. w jakims worku na strychu albo piwnicy itp. Dobrze że oddałaś co mogłaś do pralni.

Co do tego prania to ja mam dziwną manie prania wszystkiego co jest do wyprania ;-) jak wprowadzaliśmy się do tego mieszkania to poszło wszystko od zasłon, firanek, wszystkich kocy jakie były w domu, poduszki na krzesła,do dwóch kanap które są materiałowe i mają ściągane pokrowce z siedzenia ;-) mój mąż wyprał dywan,przy okazji tapicerkę w samochodzie już na przyjście dzidzi;-) znajomi śmieją się ze mnie że moje powołanie to praca w pralni ;-) ;-)

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

13 lata 3 tygodni temu - 13 lata 3 tygodni temu #721475 przez cortezia
Małopolanka właśnie zapytałam się mojej koleżanki jak ona pierze w grudniu urodziła córeczkę i mówi, że od początku pierze w 60 stopniach wszystkie ciuszki tzn osobno kolorowe osobno białe ale w 60 stopniach w lovely. Teraz odkąd mała już je zupki to najpierw wkłada do ich prania a później jeszcze raz pierze osobno tylko jej:) Mała nie ma żadnych uczuleń:)Też jestem ciekawa tych rzeczy do szpitala. Ale ja mam dla Ciebie Małopolanka taka propozycje zamiast spirytusu odkażającego do pępka jest taki preparat jest o wiele lepszy i nie trzeba używca gazików: Octenisept, dezynfekcja skóry i błon śluzowych (Schulke & Mayer)

Psotka dzięki:) Dlatego tak często dzisiaj tu jestem:) Co do wózka to troszkę pracy macie ale za tą cenę się opłaca. I koniecznie jak do wiesz się tych rzeczy w szpitalu daj znać ja jestem ciekawa bardzo tych szczepionek dwóch.

"Dziec­ko to uwi­doczniona miłość. "


Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

13 lata 3 tygodni temu #721556 przez natB
Dziekuje dziewczynki za porady ;) ciuszki dla malego na pewno wezme, ale wiem, ze podobno nie pozwalaja ubierac dziecka w swoje rzeczy. W razie wu szwagierke bede miala po reka wiec doniesie mi ;).
Obiad juz zrobiony klopsiki z ziemniaczkami ;).

Co do mojego humoru Cortezia ja tak czasem mam, moze troszke przesadzam, ale taka moja uroda ;P.
W razie wu jakby Ci sie nudzilo pisz, bo jak jestem w domu caly czas tutaj zagladam ;D

Dzisiaj byl facet od okien, pomierzyl i jak wymienia u malego w pokoiku ruszamy z remontem nie zwazajac w sumie na to, czy szwagierka sie juz wyprowadzi, czy nie...i tak przez jej ociaganie sie z wyprowadzka nic nie remontujemy w domu ;(.

Napisze wiecej, jak zrobie sobie sjeste, a tymczasem ide nalozyc panom obiad, bo jada znowu na pole, czyli c.d. zniw

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

13 lata 3 tygodni temu #721579 przez wielomama
Hejka
Przede wszystkim spóźnione, ale ze szczerego serca płynące sto lat, sto lat Kasia,Małopolanka- zdrowia, uśmiechu na co dzień i co najlepsze.

Suzi wszystkiego najlepszego na nowej drodze życia, aby waże wspólne życie zawsze wyglądało tak wspaniale jak przed ślubem a nawet i lepiej z każdym dniem.

Dziewczynki malinki...nie ma zupełnie potrzeby prania ubranek dziecięcych w 90st. Oczywiście tak jak zawsze piszę....też tak chciałam i robiłam i panikowałam przy pierwszej córce. Później bardzo szybko zaczęłam prać w normalnym proszku i z naszymi rzeczami, alergii nie było. Przy drugiej byłam bardziej ostrożna, ponieważ prałam tylko w proszku dla dzieci, alergia była bardzo mocna. Jak dziecko ma mieć alergię to i tak będzie miało na wszystko.
Kiedyś wam pisałam, że opiekowałam się córeczką pani doktor pediatry i ona zawsze prała ubranka małej w zwykłym proszku i nigdy nie prasowała i alergii nie było. Zawsze miałam złe zdanie o matkach, które mają troje dzieci i właśnie tak nieostrożnie pod względem higienicznym je wychowują-teraz też mam zamiar być taka nieostrożna....samo to, że pierwszy raz będę miała malucha posiadając również psa-kudłatego goldena, a wtedy wiadomo wtedy nie da się sterylnie żyć.

Naprawdę bardzo Wam radzę śledzić wątek od czerwcówek po sierpniówki wtedy można się bardzo dużo dowiedzieć.

Jeśli chodzi o pępek to zależy od grubości pępowiny i ułożenia a raczej mniej od dbania o higienę. W identyczny sposób dbałam u obydwu a jednej odpadł gdy miała 3 tyg a drugiej jeszcze w szpitalu jak miała 4 dni. Za czasów Emilki w 2008 polecali gaziki LEKO-tragedia, twarde, sztywne i nawet całych nie zużyłam, wolałam fiolet i spirytus. teraz na pewno kupię Octenisept, bo wszyscy polecają i jest na wszystko, przede wszystkim na moją ranę po cc i podstawa do pępka, przynajmniej nie trzeba się zastanawiać czy się dobrze rozcieńczyło spyrol.

Ja jak rodziłam prawie 10 lat temu to w szpitalu już leżałam na sali 2 os. tyle, że i pacjętki po naturalnym i cc a to nie dobrze, bo inaczej się dochodzi do siebie, poza tym kobieta jest bardzo narażona na złapanie różnych wirusów a to jest niebezpieczne.
A w 2008 inny szpital też sala 2 osobowa ale tylko kobiety po cc a pierwsza doba sama na pooperacyjnej. Już 10 lat temu było tak, że dziecko miało się cały czas przy sobie co według mnie nie do końca jest dobre, ponieważ uważam, że super by było gdyby na noc zabierano dziecko i przynoszono na karmienie szczególnie jeśli kobieta jest po cc, w ogóle jeśli nie czuje się na siłach albo się boi. A tak to rana straszliwie, boli, pokarmu brak, dziecko ryczy, nie da się wstać i jeszcze strach czy w nocy maluch nie uleje resztkami wód płodowych i zakrztusi się. Uważam, że baby od niemowląt powinny bardziej pomagać matkom.
Ja na szczęście mam tyle dobrze, że u nas do szpitala nie zabiera się ubranek do maleństwa tylko oni dają.

Jeśli chodzi o kosmetyki to najmniej pachnące dla dziecka i oczywiście dla siebie też. Ja na razie dla małej zakupiłam oillan krem do buzi na każdą pogodę i sudocrem i na pewno kupię natłuszczający płyn do kąpieli ziajka bo jest super. Reszta wyjdzie po urodzeniu. Zawsze zostaje mąka ziemniaczana-super sprawa i najlepsze lekarstwo. Można kupić oliwkę, ale dziecko po urodzeniu niesamowicie szybko marznie po kąpieli, nawet jeśli jest w mieszkaniu 26st. i często nie lubi smarowania, ja po prostu robiłam szybki masaż, ale to wszystko zależy od dziecka. Będę stosowała kosmetyki ziaji, bo dla młodszych i dla siebie kupuję dużo a wiem, że mają pozytywną opinię jeśli chodzi o noworodki i niemowlęta a są troszkę tańsze od innych. Kupię jeszcze żel z tej firmy na ciemieniuchę. To pieroństwo też raczej bardziej zależy od tendencji do alergii niż od dbania.

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

13 lata 3 tygodni temu #721608 przez kasia085
Witam przyszłe mamusie!
A więc tak... zacznę od początku. Jaś waży 1062 g, więc przez tydzień przytył 100 g. Położenie główkowe, lokalizacja łożyska - przednia ściana, nie przoduje. Płyn owodniowy w normie. Pępowina - trójnaczyniowa przyczep - centralny. Przepływ krwi w pępowinie, naczyniach krwionośnych prawidłowy. Wszystkie organy prawidłowe. A co do nereczek - okazało się że jedna prawidłowo wykształcona, odpowiedniej wielkości, natomiast po drugiej stronie co miały być dwie - jest jedna, która posiada podwójny układ kielichowo miedniczkowy. Czyli jest tak jakby jedna wchłonęła tą drugą i ma przez to dwa wejścia. Poza tym jest odpowiedniej wielkości, nie są opuchnięte w pęcherzu też jest odpowiednia ilość moczu, tzn. że Jaś siusia na bieżąco. Lekarz powiedział że nie ma się czym martwić i nie potzreba juz tego kontrolować, jedyne co to po urodzeniu trzeba powiedzieć o tym neonatologowi żeby zrobił małemu USG żeby określić czy cały układ moczowy działa poprawnie. Ale powiedział że raczej powinno tak być, ale profilaktycznie trzeba to zrobić żeby spać spokojnie.
Jasio pięknie demonstrował swojego ptaszka natomiast nie chciał zaprezentować buziolka. Nawet nie nalegałam bo i tak miało maleństwo przez to wszystko stresa. A głównie USG było nastawione na kontrolę stanu nerek.

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

13 lata 3 tygodni temu #721719 przez [email protected]
hej
u nas dalej remont trwa jutro z moja panna na kontrol do dentysty idę.
A w niedziele do drugiej babci ja odstawiam bo szwagierka wraca więc trzeba sie ewakuować bo z nią nie wytrzymam dosyć mam z nią spędzonych lat jak tutaj mieszkałam.

Co chodzi o tarczycę to ja jak byłam młodsza to miałam młodzieńczą a jak zaszłam z mała w ciąży to znowu się pojawiła i od tamtej pory ciągle leki biorę i przy tej ciąży mam na tą chwilę dawkę 150.
cortezia może twoja koleżanka powinna odstawić te tabletki bo ja jak brałam to aż płakałam z bólu głowy tak mnie bolała głowa. Jak odstawiłam to już lepiej nie mam takich bóli

Dziewczyny macie już wszystko ehh ja przyznam się że jestem w lesie z rzeczmi do porodu i dla dziecka. wstyd aż :(

Ja jak bede rodziła w tym szpitalu co mała (u mnie decyzja do porodu zależy od mojego kardiologa) to kobietki leżą po 6 na sali z maluchami i nie trzeba było ubranek brać tylko pieluchy i krem do pupy (sudokrem). I rodziny nie mogły odwiedzać na sali tylko był specjalny pokój dla odwiedzających powiem że to wielki plus ponieważ kobietki sie nie krepowały. Nawet jak była pielęgniarka normalna to jak się ja poprosiło to zabierała dziecko na noc.

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

13 lata 3 tygodni temu #721747 przez pani_p
Hej

Nie mam siły pisać. Zdycham z ciepłoty... Masakra.

Monika spoko ja też nic nie mam ;) od września na pewno już zepne tyłek i zrobię zakupy.


Część wiadomości jest ukryta dla gości. Proszę zaloguj się lub zarejestruj aby ją zobaczyć.

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

13 lata 3 tygodni temu #721753 przez wielomama
Kasiu to wspaniała wiadomość, że u Jasia z nereczkami wszystko w porządku, bo to jednak mogła być poważna sprawa. Najważniejsze, że nerki całkowicie wydolne i lekarz mówi, że nie ma się co martwić, będzie dobrze.

monika współczuję, że nadal nie możesz wracać do domu z powodu remontu. Mojemu chłopkowi dość ciężko idzie wykańczanie z powodu upałów, no i jeszcze chodzi do pracy. Na dodatek dzwonili mi ze sklepu, że łózko będzie dopiero za dwa tygodnie z powodu długiego weekendu. Na szczęście w sklepie już stoją meble do pokoju i stół i krzesła kuchenne, ale chcieliśmy wziąć to jednym transportem, bo to duże koszty są.
Jak dla mnie to naprawdę tragedią jest być po porodzie w sali z tyloma kobietami, ale zaznaczam, że naprawdę inaczej jest po cc a może po zwykłym porodzie nie przeszkadzałoby mi to.
monika ja też w lesie jeśli chodzi o przygotowania przyjścia maleństwa na świat, ale to pewnie dlatego, że to nie nasze pierwsze dziecko. Narazie mam matę od znajomej, 2 ogromne torby ciuchów, ale większość to na 62 i takie bardziej domowe. Mam kombinezon, pieluchy tetrowe, do spania, 1 koszulę do karmienia, 1 biustonosz do karmienia, krem na buzię i pupę

Ja ostatnio miałam oczywiście całą listę co komu odpisać i nie dałam rady, może nadrobię.
Cortezia czytałam o maleństwie, że niby jest mała. Ja w drugiej ciąży miałam podejrzenie hipotrofi u Emilii, bo nikt nie mógł uwierzyć, że mam cukrzycę ciążową a te moje dzieci takie malutkie podczas ciąży.MOja lekarka mówi, że dziecko z wagą 2500 jest ok. Znam kobietkę, która była wyższa ode mnie i urodziła malutką w terminie z wagą 2300 i te malutkie dzieci zawsze są całkiem zdrowe. Moje po urodzeniu w ciągu pierwszego miesiąca przybierają nawet 1,5 tak więc się nie martw. Ale w tej sytuacji to przede wszystkim należy ci się ciągłe odpoczywanie i regularne jedzenie, bo mimo wszystko warto bardzo się postarać, aby może Twoja malutka zaczęła więcej przybierać. Ja ostatnio czytałam w necie co i jak jeść, żeby dziecko bardziej przytyło, ale czy to się sprawdza to nie ma gwarancji. Zobacz podczas porównań to moje dziecko zawsze wychodzi najmniejsze tu na forum. Będę czekała na twoją relację bo kolejnej wizycie u gin.

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

Moderatorzy: ilona
Reklama

Bestsellery

  • Koszulka Regularna mama

    Regularna mama

  • Koszulka Brioko baby

    Brioko Baby

  • Dzienniczek ciąży

    Dzienniczek ciąży

  • Dzienniczek żywienia dziecka

    Dzienniczek żywienia

  • Dzienniczek żywienia maluszka

    Dzienniczek żywienia

Reklama

Wszelkie prawa zastrzeżone © 2007-2026 ZapytajPolozna.pl